

Dawid CUDEM uniknął śmierci – dziś potrzebuje pomocy, by odzyskać dawne życie!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie mieszkania
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie mieszkania
Opis zbiórki
Nigdy nie spodziewałbym się, że krótki wypad w góry zakończy się walką o życie. W drugim dniu wyjazdu zacząłem odczuwać pierwsze symptomy. Wtedy wydawało mi się, że to nic poważnego.
Bolała mnie prawa strona ciała, pojawiło się ograniczenie ruchomości i odczucie braku siły w prawej ręce. Niestety ból tylko się nasilał i trzeba było skrócić wyjazd, żeby wyjaśnić powód odczuwanych objawów. Wkrótce pojawiła się wysoka gorączka, a ograniczenie ruchomości oraz odczucie niedowładu prawej strony ciała postępowały.
W takim stanie trafiłem do szpitala, najpierw na oddział neurologii. W ciągu dwóch dni z energicznego, aktywnego, śledzącego nowinki technologiczne oraz w pełni zdrowego mężczyzny stałem się bezradnym pacjentem, a mój stan ciągle się pogarszał...
Następnego dnia zostałem przeniesiony na oddział intensywnej terapii z powodu zagrażającej życiu niewydolności oddechowej. Zaburzenia neurologiczne o charakterze niedowładu nerwów czaszkowych i porażenia wiotkiego szybko narastały. Lekarze długo walczyli o moje życie, zanim ustalili, czym spowodowana jest cała lista objawów: 40-stopniowa gorączka, niedowład prawej kończyny górnej, dyzartria (zaburzenia mowy) i dysfagia (zaburzenia przełykania) oraz podwójne widzenie.
Lecz koszmar dopiero się zaczynał, a kolejne dni przynosiły tylko złe informacje. Obrzęk mózgu, śpiączka mózgowa, porażenie czterokończynowe oraz konieczność zrobienia tracheotomii – to tylko kilka terminów medycznych, które zburzyły świat. Po kilkunastu dniach udało się określić przyczynę: zapalenie mózgu spowodowane wirusem odkleszczowego zapalenia mózgu.
Lekarze robili, co w ich mocy, żeby ustabilizować mój stan i w końcu się udało. Niestety, to był dopiero początek walki, dlatego że choroba odebrała mi sprawność...
Z całego serca dziękuję też za wsparcie, jakie okazaliście mi w poprzedniej zbiórce, bo dzięki temu mogłem opłacić fizjoterapię oraz zakupić sprzęt rehabilitacyjny.
Dziś poruszam się przy pomocy wózka inwalidzkiego i dlatego chciałbym przystosować moje otoczenie do nowej rzeczywistości. Potrzebne są podjazdy, uchwyty do ćwiczeń, podwieszki sufitowe do podciągania oraz bardzo ważna dla mnie intensywna rehabilitacja metodą PNF.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc, która sprawia, że powraca mi wiara w ludzi dobrej woli. Każda wpłata i każde udostępnienie to dla mnie ogromne wsparcie!
Dawid
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- kinga1 zł
100 zł- Wpłata anonimowaX zł
Dla wojowników nie ma rzeczy niemożliwych. Trzymaj się bracie!
- Wpłata anonimowa50 zł