
Mam 19 lat i jestem przykuty do wózka... Chcę dotrzeć do lekarzy, którzy są moją nadzieją – proszę o wsparcie!
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja rdzenia kręgowego w USA, rehabilitacja, przelot, pobyt
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
4 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- patrycjawspiera już miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja rdzenia kręgowego w USA, rehabilitacja, przelot, pobyt
Opis zbiórki
Do niedawna wiodłem zwyczajne, nastoletnie życie. Chodziłem na siłownię, spędzałem czas ze znajomymi, biegałem i planowałem swoją przyszłość. Dziś, zamiast realizować marzenia, jestem przykuty do wózka inwalidzkiego i walczę o szansę na lepsze jutro.
W listopadzie 2023 roku zacząłem odczuwać zawroty głowy, silne bóle głowy, zmęczenie, osłabienie mięśni i drętwienie kończyn. Lekarze długo nie potrafili znaleźć przyczyny. Ostatecznie zdiagnozowano u mnie zespół zakotwiczenia rdzenia kręgowego – rzadką chorobę, która może prowadzić do postępujących uszkodzeń neurologicznych. Moje objawy nieustannie się nasilały.
W maju 2024 roku przeszedłem pierwszą operację w Polsce. Przez trzy miesiące czułem się lepiej, ale później objawy wróciły – rdzeń ponownie się zakotwiczył. W lutym 2025 roku poddano mnie drugiej, bardziej inwazyjnej operacji. Zamiast poprawy nastąpiło katastrofalne pogorszenie. Straciłem zdolność chodzenia, rozwinęła się ciężka spastyczność i przykurcze obu nóg. Od tamtej pory poruszam się wyłącznie na wózku inwalidzkim.

Równolegle lekarze podejrzewają u mnie ciężki zespół aktywacji mastocytów (MCAS), który powoduje gwałtowne reakcje na leki, żywność i czynniki środowiskowe. Toleruję jedynie kilka produktów spożywczych i bardzo ograniczony zestaw preparatów farmakologicznych. To dodatkowo komplikuje moje leczenie.
Po dwóch operacjach w Polsce muszę szukać ratunku za oceanem. Ponowne uwalnianie rdzenia nie ma u mnie szans powodzenia. Jedyną możliwością jest operacja skrócenia kręgosłupa, która pozwala zmniejszyć napięcie rdzenia bez otwierania opon. W Polsce nikt nie wykonuje takiego zabiegu.
Niestety, ta szansa wiąże się z kosztami, których moja rodzina nie jest w stanie samodzielnie pokryć.
Ponowne uwalnianie rdzenia nie ma u mnie szans powodzenia, dlatego jedyną opcją jest operacja skrócenia kręgosłupa, która zmniejsza napięcie rdzenia bez otwierania opon. W Polsce nikt jej nie wykonuje. Po analizie dokumentacji i konsultacji online zostałem zakwalifikowany przez dr. Jaya Turnera z Barrow Neurological Institute w Phoenix (USA), współautora badań nad tą metodą. Operacja jest zaplanowana na 24 lutego 2027 r.
Łącznie potrzebujemy ponad 780 tysięcy. To kwota, która wydaje się nieosiągalna, ale bez Waszego wsparcia mogę nie mieć możliwości skorzystania z tej szansy.

Mam dopiero 19 lat. Chciałem studiować, pracować, spotykać się ze znajomymi i samodzielnie decydować o swoim życiu. Dziś większość czasu spędzam na wózku, a moja przyszłość zależy od leczenia, na które nie stać mnie bez pomocy innych.
Nie proszę o powrót do życia, które miałem przed chorobą z dnia na dzień. Proszę o szansę na leczenie i na przyszłość, której choroba nie przekreśliła jeszcze do końca.
Każda wpłata i każde udostępnienie mają znaczenie. Pomóżcie mi dotrzeć do Phoenix i przejść operację, która daje mi szansę na poprawę mojego stanu.
Mam 19 lat i całe życie przed sobą. Proszę, pomóżcie mi o nie zawalczyć!
Dawid
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Beata H.50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł