Dawid Lewandowski - zdjęcie główne

Dwa lata temu bawiłem się na własnym weselu – teraz walczę o to, by w ogóle żyć! Pomóż Dawidowi pokonać nowotwór!

Cel zbiórki: Dojazdy, specjalistyczna dieta, suplementy, sprzęt ortopedyczny, leki

Zgłaszający zbiórkę:
Dawid Lewandowski, 31 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Mięsak Ewinga z przerzutami
Rozpoczęcie: 21 lutego 2025
Zakończenie: 25 maja 2026
6797 zł(3,19%)
Brakuje 205 969 zł
WesprzyjWsparły 342 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0787994
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Dojazdy, specjalistyczna dieta, suplementy, sprzęt ortopedyczny, leki

Zgłaszający zbiórkę:
Dawid Lewandowski, 31 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Mięsak Ewinga z przerzutami
Rozpoczęcie: 21 lutego 2025
Zakończenie: 25 maja 2026

Aktualizacje

  • To nie może być koniec❗️Potrzebna PILNA pomoc w znalezieniu ratunku❗️

    W lipcu 2025 roku zakończyłem chemioterapię i radioterapię, które rozpocząłem w październiku 2024. Wyniki badań obrazowych były bardzo dobre – komórki nowotworowe nieaktywne. Był to niezwykle szczęśliwy czas dla całej naszej rodziny. Razem z żoną zaczęliśmy żyć bez ciągłego lęku i snuć plany na przyszłość.

    Niestety, już w połowie października pojawił się ból barku. Początkowo wydawał się niegroźny – myślałem, że to efekt długich spacerów lub poruszania się o kulach. Z czasem ból jednak narastał. Lekarze wykluczyli m.in. zapalenie stawów, jednak dolegliwości nie ustępowały.

    Dawid Lewandowski

    W listopadzie pojechaliśmy na wizytę kontrolną do Warszawy. Byłem już w bardzo złym stanie – poruszałem się na wózku inwalidzkim, ponieważ nie byłem w stanie chodzić o kulach, a lewa ręka niemal całkowicie przestała funkcjonować. Po wizycie zlecono badanie PET. Jego wynik był druzgocący – wykazał przerzuty do barku, łopatki, kręgosłupa, żeber oraz szpiku kostnego.

    W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie usłyszałem, że wyczerpano dostępne możliwości leczenia i zaproponowano mi jedynie opiekę paliatywną bliżej miejsca zamieszkania. Nie do końca rozumiałem, co mówi lekarz – czułem się, jakbym w jednej chwili stracił grunt pod nogami. W głowie pojawiło się tylko jedno pytanie: czy to już koniec?

    Nie chcę się z tym pogodzić. Razem z żoną szukamy pomocy za granicą. Konieczne są kosztowne badania molekularne, które pozwolą dobrać leczenie celowane, dopasowane do mojego nowotworu. Wiemy, że koszty są ogromne, jednak wierzę, że znajdą się ludzie o wielkich sercach, którzy zdecydują się mnie wesprzeć – za co z całego serca dziękuję.

    Dawid

Opis zbiórki

Mam na imię Dawid, w tym roku skończę 31 lat. Ubiegły rok był dla mnie niezwykle ciężki i obrócił moje życie o 180 stopni. Walczę z rzadkim nowotworem i proszę Cię o wsparcie!

Wszystko zaczęło się od bólu promieniującego do prawej nogi. Chodziłem od lekarza do lekarza, często odbijając się od ściany. Diagnozy były nietrafione – rwa kulszowa, przepuklina kręgosłupa. Fizjoterapia i inne metody również zawiodły. W końcu zrobiłem rezonans, na który nikt nie chciał mnie wcześniej skierować, bo przecież „w tym wieku się nie choruje”.

Gdy dostałem opis badania, zamarłem. Znaleziono masę patologiczną obejmującą cały mój talerz biodrowy. Kolejne badania i biopsja we wrześniu potwierdziły diagnozę – rzadki nowotwór kości, mięsak Ewinga. Choroba zaczęła się w talerzu biodrowym i zaatakowała okoliczne kości.

Leczenie będzie długie i kosztowne. Jeśli terapia w kraju nie przyniesie rezultatów, będę musiał leczyć się za granicą. Na ten moment przechodzę chemioterapię i radioterapię. Zabieg operacyjny jest na razie niemożliwy. Niestety, koszty związane z leczeniem są ogromne – dojazdy, dieta, suplementacja oraz sprzęt ortopedyczny, który okazał się konieczny, gdy osłabione przez chorobę kręgi zaczęły pękać.

Leczę się w Warszawie, do której mam 250 km, a prywatne wizyty u ortopedy odbywam w Szczecinie (330 km). To tylko kropla w morzu wydatków. Dlatego proszę o pomoc w dalszym leczeniu. Choroba nie zwalnia, więc ja również nie mogę. Marzę o tym, by znów żyć normalnie, jeśli tylko będzie to możliwe.

Życie potrafi być przewrotne. Dwa lata temu bawiłem się na własnym weselu, a teraz walczę o to, by w ogóle żyć. Na szczęście mam przy sobie rodzinę, która mnie wspiera. Moja żona jest przy mnie na każdym kroku, dlatego ja muszę zostać przy niej.

Dziękuję wszystkim za każdą cegiełkę w walce o moją przyszłość.

Dawid Lewandowski

Wybierz zakładkę
Sortuj według