Dawid Pawłowski - zdjęcie główne

Kiedy odstawiono leki utrzymujące go w śpiączce, nie obudził się, a zamiast ulgi przyszła kolejna fala rozpaczy i strachu. Pomóż!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku wybudzeniowo-neurorehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dawid Pawłowski, 24 lata
Borawe
Stan po wypadku samochodowym, liczne złamania kości czaszki i twarzoczaszki, krwiak przymózgowy oraz stłuczenie i obrzęk mózgu, wieloodłamowe załamania w okolicach barku, ostra niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 2 marca 2026
96 530 zł
Wsparło 690 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku wybudzeniowo-neurorehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dawid Pawłowski, 24 lata
Borawe
Stan po wypadku samochodowym, liczne złamania kości czaszki i twarzoczaszki, krwiak przymózgowy oraz stłuczenie i obrzęk mózgu, wieloodłamowe załamania w okolicach barku, ostra niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 2 marca 2026

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Dawida. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

24 listopada nasze życie rozpadło się na tysiące kawałków, kiedy zadzwonił telefon z wiadomością, że mój syn Dawid uległ poważnemu wypadkowi...

Jeszcze chwilę wcześniej był pełnym planów, energetycznym młodym mężczyzną, a w jednej sekundzie znalazł się na granicy życia i śmierci z ciężkimi urazami głowy oraz zniszczoną twarzoczaszką. Lekarze musieli natychmiast otworzyć jego czaszkę, by ratować mózg, a ja stałam pod drzwiami sali operacyjnej modląc się, by nie zabrano mi dziecka.

Kiedy odstawiono leki utrzymujące go w śpiączce, nie obudził się, a zamiast ulgi przyszła kolejna fala rozpaczy i strachu. Potrzebne były następne operacje, kolejne dramatyczne decyzje naznaczone wielką niepewnością, czy jego serce oraz głowa to wytrzymają.

Dawid Pawłowski

Dziś Dawid jest w stanie stabilnym, ale tak naprawdę to dopiero początek najtrudniejszej drogi, jaką kiedykolwiek przyszło nam iść. Widzę w jego bezwładnym ciele mojego syna, który wciąż tam jest i czeka, aż ktoś pomoże mu wrócić. Każdy dzień bez intensywnej rehabilitacji to stracona szansa na odzyskanie ruchu, mowy oraz świadomości.

Koszt pobytu w ośrodku wybudzeniowym i specjalistycznej neurorehabilitacji przerasta nasze możliwości, choć oddalibyśmy wszystko, by tylko dać mu tę szansę. Błagam o pomoc, bo tylko dzięki Waszemu wsparciu Dawid może jeszcze wrócić do świata, do mnie, do życia, które tak nagle mu odebrano.

Mama

Wpłaty

Sortuj według