
Podaj mojemu mężowi pomocną dłoń! PROTEZA szansą na upragnioną sprawność❗️
Cel zbiórki: Zakup protez dłoni, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Zakup protez dłoni, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
1 maja 2025 roku to miał być zwyczajny dzień. Byliśmy wszyscy razem na podwórku – ja, mój mąż Dawid i nasze małe córeczki, które miały wtedy 1,5 roku i 3 latka. Mąż miał kosić trawę, ja z córeczkami miałyśmy grabić okoszony trawnik. To, co wydarzyło się później, trudno opisać słowami. Doszło do tragicznego wypadku, kosiarka wciągnęła rękę męża i dosłownie odcięła jego palce, rozdrabniając większość na kawałki.
Mąż doznał rozległego urazu lewej dłoni, w wyniku którego doszło do amputacji wszystkich pięciu palców. Wszystkie byłyśmy świadkami tego wypadku. Widok ciężko rannego męża i taty był dla nas czymś niewyobrażalnie traumatycznym – sceny jak z horroru, które na zawsze zostały w naszej pamięci. W tamtej chwili życie męża było zagrożone. Doszło do ogromnego krwawienia i istniało realne ryzyko wykrwawienia na śmierć. Wtedy chcieliśmy tylko jednego. Chcieliśmy, żeby przeżył.
Potem rozpoczęła się walka o dłoń męża. Pogotowie ratunkowe, szpital w Pszczynie, przetransportowanie do Małopolskiego Centrum Oparzeniowo-Plastycznego w szpitalu w Krakowie. Lekarze podjęli próbę replantacji palca II. Pojawiła się nadzieja, że uda się uratować choć jeden palec. Po operacji i zabezpieczeniu pozostałych kikutów wystąpił bardzo silny stan zapalny, po raz drugi baliśmy się o życie męża. Pomimo ogromnego wysiłku specjalistów replantacja palca II nie powiodła się, wdała się martwica, 17 maja 2025 roku konieczna była jego amputacja.

Później, 28 czerwca 2025 roku, konieczna była kolejna – to już trzecia – operacja, stabilizacja za pomocą drutu K subtotalnie amputowanego palca V z nasilonym przykurczem oraz złamaniem, zastosowano szynę Stocka. Za mężem były kolejne zabiegi – doszycie fragmentu ścięgna zginacza, plastyka płatem VY, oczyszczanie ran, usunięcie przerośniętej ziarniny, usunięcie fragmentu kostnego z dna rany, dalsze leczenie, gojenie ran i miesiące rehabilitacji.
Mąż przeżył. Walka o sprawność trwa do dziś. Od wypadku Dawid regularnie rehabilituje rękę, był pod opieką fizjoterapeuty oraz psychologa na Oddziale Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej w Krakowie. Wziął również udział w licznych turnusach rehabilitacyjnych w wielu ośrodkach w Polsce, między innymi dwukrotnie przeszedł sześciotygodniową rehabilitację w Małopolskim Centrum Rehabilitacji Ręki w Krakowie. To wiele tygodni, miesięcy systematycznej, intensywnej pracy pod okiem specjalistów, która przynosi zadowalające efekty. Ale to jeszcze nie koniec walki.
Rozważane są także operacje rekonstrukcyjne ręki, między innymi poprzez pogłębienie przestrzeni międzypalcowych dłoni. Rozwiązanie to znacznie poprawiłoby funkcjonalność ręki męża. Również wtedy kluczowa będzie rehabilitacja, a następnie okresowe leczenien w ośrodkach rehabilitacyjnych, aby utrzymać sprawność ręki.

Dziś najprostsze rzeczy stały się dla Dawida trudne lub niemożliwe. Zapięcie guzika. Przygotowywanie posiłku. Posługiwanie się narzędziami, dokręcenie śruby. To czynności, które mąż wcześniej wykonywał bez zastanowienia. Dziś często potrzebuje pomocy drugiej osoby. Wraz z częścią dłoni stracił również pracę. Dla niego, dla naszej całej rodziny był to ogromny kolejny cios. Przed wypadkiem Dawid był pracownikiem utrzymania ruchu, zajmował się naprawą maszyn, co wymagało sprawności obu rąk. Dlatego proteza dałaby szansę na odzyskanie niezależności i pozwoliłaby wrócić do codziennych obowiązków.
Nasza rodzina od lat wie, czym jest walka. Wypadek męża nie jest pierwszą trudną próbą, z jaką przyszło nam się mierzyć. W drodze na naszą wymarzoną sesję poślubną mieliśmy wypadek samochodowy. Od tragedii dzieliły nas centymetry. Potem u naszej starszej córeczki zdiagnozowano między innymi kraniosynostozę czołową, hipotonię mięśniową oraz spektrum autyzmu, a u młodszej córeczki rozpoznano dysplazję biodrową i problemy z sercem. W tym wszystkim były także moje własne problemy zdrowotne, które wiązały się z długimi miesiącami potwornego bólu, pobytami w szpitalu i operacjami.
To tylko niektóre z wielu trudności, które los stawiał nam na drodze. Zawsze powtarzaliśmy – razem damy radę. Próbowaliśmy poradzić sobie sami. Szukaliśmy dostępnych form dofinansowań i refundacji. Ponosiliśmy kolejne koszty. Długo zastanawialiśmy się, czy założyć zbiórkę. Nasza starsza córeczka jest pod opieką stowarzyszenia i otrzymuje wsparcie od wspaniałych ludzi o dobrych sercach, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Tym trudniejsza była dla nas decyzja, by poprosić o pomoc dla męża. Ale dziś wiemy, że koszty protezy oraz dalszego leczenia i rehabilitacji, które mogą realnie pomóc mężowi odzyskać większą samodzielność, przekraczają nasze finansowe możliwości.

Przez lata pomagaliśmy innym. Wspieraliśmy innych ludzi w trudnych sytuacjach, kiedy tylko mogliśmy. Pomagaliśmy przy różnych zbiórkach i nie przechodziliśmy obojętnie obok czyjegoś nieszczęścia. Był też moment, kiedy w trudnej chwili, podczas pożaru, przyczyniliśmy się do uratowania domu i życia. Podjęliśmy natychmiastową pomoc, nie było chwili zastanowienia, po prostu zrobiliśmy to, co było potrzebne.
Dziś jednak życie postawiło nas po drugiej stronie. Prosimy o szansę. Szansę na większą samodzielność, na łatwiejszą codzienność. Potrzebujemy pomocnych dłoni. Nie cofniemy czasu, nie przywrócimy tego, co utracone. Ale możemy zrobić wszystko, aby życie po wypadku było możliwie najlepsze. Dziś nie poddajemy się, chcemy zawalczyć o męża, o tatę – o jego upragnioną sprawność, przyszłość i możliwość normalnego życia. Proteza, rekonstrukcyjne operacje ręki oraz rehabilitacja dadzą mu tę szansę.
Dlatego w imieniu męża i moim zwracam się do Państwa z gorącą prośbą o pomoc. Każda wpłata, nawet najmniejsza, każde udostępnienie tej zbiórki, przybliża męża do celu. Z całego serca dziękujemy za każdą okazaną pomoc, za każde dobre słowo i za każdą pomocną dłoń. Dzięki Państwa życzliwości mój mąż i tata naszych córeczek może dostać szansę na większą samodzielność i rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu.
Żona Dawida
- Wpłata anonimowa180 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa25 zł