

❗️Prosimy, uratuj naszego synka...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja w Korei Południowej
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja w Korei Południowej
Opis zbiórki
Demir nie skończył jeszcze roczku, a jego życie wymyka nam się z rąk! Serduszko synka już raz się zatrzymało! Nie możemy dopuścić, by ta tragedia się powtórzyła. Kolejnej Demir może nie przeżyć… 10 czerwca musimy stawić się do szpitala. Nie mamy już pieniędzy, dlatego błagamy o pomoc!
Demir urodził się zdrowy i na początku rozwijał się prawidłowo. Byliśmy szczęśliwą rodziną. Wszystko gwałtownie zmieniło się, gdy synek skończył 3 miesiące. Zamiast przybierać na wadze, jak inne niemowlaki, zaczął ją tracić! Mając 8 miesięcy, Demir ważył mniej niż 4 kilogramy! Odchodziliśmy od zmysłów, szukając pomocy dla naszego chłopca. Ale ratunek nie nadchodził…
Wyczerpaliśmy wszystkie możliwości leczenia i badań w kraju, nadal nie znając diagnozy. W końcu zdecydowaliśmy się na podróż do Seulu. Tam przeszliśmy piekło! Dzień przed przyjęciem do szpitala, w hotelowym pokoju, Demir zrobił się cały siny. Nie poruszał się i NIE ODDYCHAŁ! Natychmiast, dusząc się własnymi łzami, trafiliśmy na pogotowie.
Przeżyliśmy koszmar – nasze maleńkie dziecko walczyło o życie na naszych oczach. Serce synka przestało bić. Stwierdzono śmierć kliniczną. Nasz świat runął, a my się w nim zapadliśmy…

Dzięki przeogromnym wysiłkom lekarzy udało się uratować Demira. Przez 2 tygodnie przetaczano mu krew, podłączono maszyny podtrzymujące życie, kroplówki i plątaninę kabli, która zamiast naszych ramion, otulała ciało synka… Demir przeszedł operację i wiele badań. Dowiedzieliśmy się, że krew przestała krążyć przez drastycznie niski poziom elektrolitów. Wreszcie otrzymaliśmy diagnozę, która jednocześnie nas załamała i dała nadzieję, że jeszcze będzie dobrze – wrodzony przerost nadnerczy i nefrokalcynoza.
Koniecznie jest natychmiastowe leczenie antybiotykami, sterydami, kortyzolem i elektrolitami. Oprócz tego, 10 czerwca musimy stawić się w Seulu na kontrolę! Tam zbadają synka endokrynolog, chirurg, nefrolog, gastroenterolog i dietetyk. Otrzymamy też plan dalszego leczenia.
Lekarze z Seulu zgodzili się ratować naszego Demirka. Niestety od samego początku wszystkie koszty reanimacji, hospitalizacji, badań i pobytu ponosimy sami. Za kolejną wizytę także musimy zapłacić… JESTEŚMY PRZERAŻENI! Nie możemy zaprzepaścić dramatycznej walki naszego synka! Zwłaszcza teraz, gdy widzimy światełko nadziei… Mamy MAŁO CZASU! Błagamy, pomóżcie…
Rodzice Demira
- Anonimowy Pomagacz5 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowaX zł

