
Diana, nie odchodź tam... Koszmarny Zespół Retta zabiera moje dziecko! Ratunku
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie zagraniczne w Chicago, samochód specjalistyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
52 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Martawspiera już rok i miesiąc
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 10 miesięcy
- Aleksander Obolewiczwspiera już 7 miesięcy
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie zagraniczne w Chicago, samochód specjalistyczny
Aktualizacje
Jako mama – błagam Was o pomoc! Diana wciąż ma szanse na leczenie❗️
Kochani,
ostatnie dwa miesiące były dla nas niezwykle intensywne i pełne emocji. Dzięki Waszej pomocy udało nam się polecieć z Dianą do Chicago, a następnie do Houston, gdzie spotkaliśmy się z lekarzami zajmującymi się rekrutacją do eksperymentalnej terapii genowej.
Odbyliśmy długie konsultacje, podczas których lekarze szczegółowo analizowali stan zdrowia Diany i odpowiadali na nasze pytania. To były bardzo trudne chwile — godziny rozmów, stresu i ogromnych emocji. Trzymałam Dianę na rękach zmęczoną i zapłakaną, aż w końcu zasypiała wyczerpana kolejnymi badaniami i spotkaniami…

Niestety usłyszeliśmy również bardzo bolesną informację. Obecne programy testowej terapii genowej są przeznaczone głównie dla rodzin mieszkających w USA, a nasze szanse na udział są bardzo małe.
Pojawiła się jednak nadzieja w postaci komercyjnej terapii genowej, nad którą trwają prace. Szacowany czas oczekiwania to nawet 3 lata. Wiemy już także, że koszt leczenia może wynieść około 8 milionów złotych.

Dlatego nie możemy się zatrzymać. Musimy dalej zbierać środki, śledzić rozwój światowej medycyny i przede wszystkim utrzymać Dianę w jak najlepszym stanie zdrowia, aby doczekała momentu, w którym terapia będzie dostępna.
Z całego serca dziękujemy, że dzięki Wam mogliśmy odbyć te wizyty i walczyć o każdą możliwą szansę dla naszej Córeczki. Prosimy, zostańcie z nami...
Córeczko, przepraszam za to, że nie jestem tak silny jak ty... Diana potrzebuje pomocy❗️
Patrzysz tu na moment mojego załamania, na miłość, która jest silniejsza od wytrzymałości. Miłość ojca, który zrobiłby dla swojej córeczki wszystko, a tkwi w bezsilności, bo pieniądze z leczenie jego dziecka są nie do wyobrażenia!
Prognozy dotyczące terapii genowej są bardzo odległe – testowa terapia planowana jest dopiero od grudnia 2029 roku. Do tego czasu Diana jest zdana na siebie… albo na specjalistyczny lek, który realnie hamuje postęp choroby i poprawia jakość życia, ale jest koszmarnie drogi i całkowicie poza naszym zasięgiem bez Waszej pomocy.
20 marca planujemy polecieć do Chicago, by rozmawiać o możliwościach leczenia Diany. Obecnie terapia genowa dostępna jest wyłącznie dla dzieci mieszkających w USA. Nie zgadzamy się z tą selekcją. Chcemy spojrzeć lekarzom w oczy i pokazać im Dianę – dziewczynkę, która chce żyć tu i teraz, a nie kiedyś. Może zobaczą w jej oczach to, co my widzimy każdego dnia – ogromną wolę walki.

Pod koniec grudnia mieliśmy zaplanowane badania EEG i rezonans, ale Diana ciężko się rozchorowała i musieliśmy wszystko odwołać. To kolejny przykład, jak bardzo nieprzewidywalna jest ta choroba.
Są momenty, które zostają w głowie na zawsze. Jeden z nich wydarzył się niedawno na placu zabaw. Nasza młodsza córka Sofia pobiegła na huśtawkę, dzieci biegały, śmiały się, rozmawiały… a Diana stała z boku, trzymając się ławki, żeby nie stracić równowagi. Nie może mówić. Nie może ruszyć rączkami tak, jakby chciała. Jest jak za szybą. I właśnie wtedy uświadomiłem sobie, że to ona jest najsilniejsza z nas wszystkich.

Diana rozpoczęła swoją edukacyjną drogę w specjalnym przedszkolu, ale choroby sprawiły, że musieliśmy ją stamtąd zabrać. Dziś codziennie dojeżdża na zajęcia do Fundacji „Krok po kroku” w Oławie, na fizjoterapię, logopedię i terapię sensoryczną. To ogromny wysiłek, ale widzimy w Jej oczach coś bezcennego – radość. I nadzieję, że nie jesteśmy w tej walce sami.

Każdego dnia uczymy się doceniać najmniejsze rzeczy – uśmiech, spojrzenie, spokój.
Naszym marzeniem jest, by Diana kiedyś przemówiła, ruszyła z miejsca i poleciała tam, gdzie tylko będzie chciała.Dziękujemy Wam za każde wsparcie, dobre słowo, udostępnienie i pomoc.
Bez Was nie damy rady. Z całego serca prosimy, bądźcie z nami dalej.Błagam jako matka cierpiącego dziecka – pomóżcie mi zatrzymać ten koszmar❗️
Wieczorem po pracy karmię Dianę łyżeczką, podaje jej coś do picia, trzymając kubeczek, bo sama nie może już nic wziąć do rączki.
Przebieram pampersa, zakładam piżamkę i mówię, że szykujemy się do snu. Czytam bajeczkę, a Diana uśmiecha się niewinnie i słodko zaczyna ziewać, po czym zasypia.
Po niedługim czasie następuje to:
i tak jest codziennie, atak jeden po drugim, po 3 razy w ciągu jednego wieczora.
Melatonina, zioła wyciszające nie pomagają, czuję, że przegrywam z tą chorobą. To wszystko, co się dzieje to za dużo dla mojej 4-letniej Dianki.
Czasami myślę, że jest już lepiej, ale oszukuje się, chorobą postępuje. Modlę się o cud, o to, aby Diana miała uśmiech na twarzy, żeby była szczęśliwa, teraz widzę niestety więcej cierpienia... Chciałbym zatrzymać ten koszmar, ulżyć jej, podać jedyny lek warty miliony i obiecać, że od teraz będzie już dobrze.
Proszę, pomóż mi w walce o zdrowie córeczki.
Opis zbiórki
Znamy diagnozę: to koszmarny Zespół Retta!!! Jako młodzi rodzice: Kamila i Kamil nie poddamy się w walce o życie naszej bardzo chorej córeczki. Świat nam przygasł, ale nie zamierzamy odpuszczać! Chcemy walczyć, aby nasza mała Księżniczka nie odeszła tam, skąd już nie wróci.
Na początku roku otrzymaliśmy diagnozę. Diana cierpi na ciężką, genetyczną chorobę – Zespół Retta. Nasza Gwiazdka utraciła nabyte umiejętności. Nie może nic powiedzieć, chociaż widać, że nas rozumie. Nie usłyszymy już nigdy słów: "mama" i "tata".

Diana nie układa klocków, nie bawi się lalkami, ruchy jej rączek są nerwowe i coraz częściej nieskoordynowane. Nie chodzi, tylko czasami chwyta się mebli, bądź słabo raczkuje, a z czasem będzie coraz gorzej...
Codzienność polega na domyślaniu się, co córeczka potrzebuje, co myśli, co Ją boli, a także na licznych rehabilitacjach zarówno w domu, jak i w szpitalu. Wyzwaniem staną się działania związane z opanowaniem stanów padaczkowych. Tak bardzo chcielibyśmy wiedzieć, co nasza cudowna dziewczynka myśli, czuje, na co ma ochotę, co ją boli... Na ten moment wiemy, że uspokaja naszego Aniołka smoczek i metka z ulubionego kocyka.
Nam rodzicom trudno patrzy się na to wszystko, ale wiemy, że możemy bardziej przystosować córeczkę do walki z tą chorobą, tak aby było jej trochę lżej. Stale jesteśmy pod kontrolą licznych lekarzy specjalistów. Jest nam ciężko, gdyż wychowujemy również drugą, młodszą córeczkę Sofię, która bardzo kocha swoją siostrę, a zarazem widzi jej cierpienie.

Ogromny ból i rozpacz musiały szybko odejść na dalszy plan. W krótkim czasie staliśmy się właściwie specjalistami tej okropnej choroby. Zaczęliśmy poznawać wszystkie dostępne na świecie metody leczenia. Choroba jest bezlitosna, zabiera nam Księżniczkę na naszych oczach. Wszystko, co niezbędne dla Diany jest przerażająco kosztowne. Zbieramy na kosztowne, zagraniczne leczenie w klinice Chicago RUSH University Medical Center, gdzie Diana przyjmując specjalny syrop będzie przechodziła tę chorobę łagodniej, codzienne czynności staną się łatwiejsze do wykonania, a choroba spowolni swoje degeneracyjne moce.
Dzienny koszt to ponad 5 tysięcy złotych, a dwuletnia terapia to juz 4 miliony złotych. Do tego należy doliczyć koszty comiesięcznych lotów do USA.
Naukowcy dają nam nadzieję! Lek, na który zbieramy środki pozwala doczekać do terapii genowej – ogromnej nadziei dla dzieci z Zespołem Retta na odwrócenie skutków choroby. Terapia genowa jest już w zaawansowanym stadium badań. Lek podawany jest testowo dziewczynkom w USA, a efekty są obiecujące.
Wyodrębniony gen dostarczany do płynu mózgowo-rdzeniowego za pośrednictwem odpowiedniego wirusa zastępuje gen wadliwy, co całkowicie zatrzymuje postęp choroby. Szacunkowy koszt terapii genowej będzie wynosić ok. 3 mln dolarów.

Nie mamy tak ogromnych środków! Wszystkie oszczędności odłożyliśmy na leczenie naszego Skarba, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. W imieniu całej naszej rodziny błagamy o każde możliwe wsparcie dla naszej małej Księżniczki! Nie możemy pozbawić Diany nadziei na normalne życie!

FACEBOOK DLA DIANY –> KLIK (otwiera nową kartę)
LICYTACJE DLA DIANY –> KLIK (otwiera nową kartę)

TVP 3 WROCŁAW –> KLIK (otwiera nową kartę)
SPRAWA DLA REPORTERA –> KLIK (otwiera nową kartę)
TVP WROCŁAW –> KLIK (otwiera nową kartę)
ARTYKUŁ O RODZINIE DIANY –> KLIK (otwiera nową kartę)
- Mariusz20 zł
- Ewa20 zł
Walcz Skarbie ❤️
- Wpłata anonimowa20 zł
- Tomas100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Michał Kowalski20 zł