

POMOCY❗️Dla mojego syna każdy dzień to bitwa o oddech❗️
Cel zbiórki: Przystosowanie mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
3 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Kasiawspiera już 2 miesiące
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Przystosowanie mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej
Aktualizacje
Dzięki Wam mogliśmy rozpocząć remont!
Kochani!
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie – dzięki Waszej dobroci mogliśmy zrobić pierwszą wpłatę na poczet dostosowania mieszkania pod potrzeby Dmytrija!
Wiem, że jeszcze długa droga przed nami, zanim mieszkanie będzie funkcjonalne. Wasze dobre serce dało mi jednak nadzieję, że syn będzie miał możliwość życia w bezpiecznym dla niego domu...
Remont oficjalnie ruszył, a to jest pierwszy krok ku nowemu, godnemu życiu!

Dziękuję Wam z całego serca za każdą wpłatę, za każde udostępnienie i za wszystkie dobre słowa, które do mnie płyną. Czytam je wszystkie często ze łzami w oczach i zachowuję głęboko w sercu. Jako mama czuję ogromną wdzięczność za to, że wokół nas jest tyle dobra, empatii i zwykłej ludzkiej życzliwości.
Jeśli możecie, proszę – bądźcie z nami dalej. Każde wsparcie, nawet najmniejsze, ma ogromne znaczenie. Będę wdzięczna za każdą modlitwę, ciepłe słowo czy udostępnienie zbiórki.
mama, Julia
Opis zbiórki
Mój syn nie chodzi, nie siedzi, nie mówi. Karmiony jest przez gastrostomię, wymaga stałej tlenoterapii i całodobowej opieki. Często budzi się w nocy, a ja nie śpię, tylko czuwam przy nim, wsłuchując się w każdy jego oddech i reagując na najmniejszą zmianę. Syn potrzebuje pomocy przy najprostszych czynnościach, dlatego ktoś zawsze jest przy nim.
Obecnie mieszkamy razem z babcią Dimy w małym pokoiku w budynku parafialnym, za co jesteśmy bardzo wdzięczni... Nie mamy jednak w pokoju łazienki ani bieżącej wody. Jest tak ciasno, że w trójkę ledwo się mieścimy. Brakuje świeżego powietrza, a syn, który ma poważne problemy z oddychaniem, po prostu się dusi!
Nie mogę go zabrać na zewnątrz – nie ma windy, wysokie schody są niebezpieczne, a ja nie mam siły, żeby nieść go na rękach...
Każdy dzień jest dla syna ogromnym wyzwaniem. Staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, by zaznał choć trochę ulgi. Na tyle, ile mogę, sama walczę o lepsze życie dla Dimy. Mimo ogromu obowiązków przy chorym synu, chodzę także do pracy. Odkładam każdą złotówkę...

Ostatnio uśmiechnęło się do nas szczęście – udało się znaleźć własny lokal! Niestety, mimo dużo lepszych warunków, mieszkanie nie jest dostosowane do potrzeb osoby z niepełnosprawnością... Koszt remontu przekracza moje możliwości – to kilkadziesiąt tysięcy złotych! Mimo oszczędzania każdego grosza, nie dam rady sama uzbierać takiej kwoty...
Tak bardzo nie chcę się jednak poddawać... Dlatego proszę o pomoc. Chcę stworzyć dla Dimy prawdziwy dom – miejsce, w którym będzie mógł oddychać czystym powietrzem, w którym zmieszczą się jego sprzęty medyczne, gdzie dużo łatwiej będzie mi o niego zadbać... Ale przede wszystkim miejsce, które nie będzie dla niego więzieniem!
Nie proszę o luksusy... Marzę o bezpiecznym, godnym miejscu do życia dla mojego dziecka, które każdego dnia toczy walkę o oddech.
mama, Julia
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Andrzej22 zł
- Mirosława Mikucka50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Dawid35 zł
Trzymaj się Dmytrii!💪🏻❤️