
POMOCY❗️Dla mojego syna każdy dzień to bitwa o oddech❗️
Cel zbiórki: Dostosowanie mieszkania, leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Dostosowanie mieszkania, leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny
Aktualizacje
Ostatnie tygodnie były dla nas naprawdę trudne…
W ostatnim czasie Dima bardzo chorował. Musiałam przy nim czuwać noc i dzień. Bardzo kaszlał, miał duszności. Skarżył się także na silne bóle brzucha, przez co trudno mu było cokolwiek zjeść. Nie pomagał też brak apetytu…
Niestety, jego stan na tyle się pogorszył, że trafił do szpitala. 5 długich dni spędził na OIOMie… To nie był prosty okres. Godziny dłużyły się niemiłosiernie...
Następnie Dimę przeniesiono na oddział chirurgiczny. Wykonano długo planowany zabieg przeciwrefluksowy. Lekarze stanęli na wysokości zadania i naprawdę jestem im ogromnie wdzięczna za ich pracę! Głęboko wierzę w to, że syn już niedługo poczuje się lepiej.
Teraz na szczęście jesteśmy już w domu, staram się powoli wracać do naszej rutyny. Dimę bardzo wymęczył ostatni okres. Mam ogromną nadzieję na to, że przed nami spokojniejsze dni. Ufam, że teraz będziemy mogli dużo więcej energii poświęcić na masaże, ćwiczenia i rehabilitację syna.
Dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc. Nawet najtrudniejsze chwile można przetrwać, kiedy stoi za Tobą armia dobrych serc… Bardzo proszę, nie zostawiajcie nas!
mama, Julia
Dzięki Wam mój syn na bezpieczny kąt... Dziękuję z całego serca i proszę o dalsze wsparcie❗️
Na początku zakładania tej zbiórki miałam wiele wątpliwości. Dziś moje serce przepełnia ciepło... Gdy widzę, jak wiele dobrych dusz nas wspiera materialnie, ale także dobrym słowem i poświęconym czasem, jestem wzruszona...
Dzięki pomocy darczyńców Siepomaga, udało się nam przystosować mieszkanie do potrzeb mojego syna! Dima ma swój dom. Miejsce, w którym czuje się bezpiecznie. Dla mnie opieka nad nim stała się wygodniejsza. Syn ma swoje własne łóżko. Łazienkę, w której może się bezpiecznie wykąpać...

Jeszcze niedawno to były marzenia, które nie miały szans na spełnienie. Dzisiaj? To rzeczywistość! Jeszcze raz – bardzo dziękuję...
Oprócz dobrych wiadomości, niestety muszę Wam przekazać także te złe... Stan Dimy diametralnie się pogorszył. Muszę przy nim czuwać dzień i noc, bez przerwy. Reagować na wszystkie zmiany, potrzeby, najmniejsze sygnały, że coś jest nie tak. Spuszczenie go z oka mogłoby skończyć się tragedią...

Dlatego walka nie kończy się w tym miejscu. Bardzo Państwa proszę – pozostańcie z nami. Tylko dzięki Waszemu wsparciu będę w stanie opłacić drogie turnusy rehabilitacyjne, sprzęt specjalistyczny, niekończące się wizyty lekarskie...
Każdy rodzaj pomocy będzie nieoceniony!
Dzięki Wam mogliśmy rozpocząć remont!
Kochani!
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie – dzięki Waszej dobroci mogliśmy zrobić pierwszą wpłatę na poczet dostosowania mieszkania pod potrzeby Dmytrija!
Wiem, że jeszcze długa droga przed nami, zanim mieszkanie będzie funkcjonalne. Wasze dobre serce dało mi jednak nadzieję, że syn będzie miał możliwość życia w bezpiecznym dla niego domu...
Remont oficjalnie ruszył, a to jest pierwszy krok ku nowemu, godnemu życiu!

Dziękuję Wam z całego serca za każdą wpłatę, za każde udostępnienie i za wszystkie dobre słowa, które do mnie płyną. Czytam je wszystkie często ze łzami w oczach i zachowuję głęboko w sercu. Jako mama czuję ogromną wdzięczność za to, że wokół nas jest tyle dobra, empatii i zwykłej ludzkiej życzliwości.
Jeśli możecie, proszę – bądźcie z nami dalej. Każde wsparcie, nawet najmniejsze, ma ogromne znaczenie. Będę wdzięczna za każdą modlitwę, ciepłe słowo czy udostępnienie zbiórki.
mama, Julia
Opis zbiórki
Mój syn nie chodzi, nie siedzi, nie mówi. Karmiony jest przez gastrostomię, wymaga stałej tlenoterapii i całodobowej opieki. Często budzi się w nocy, a ja nie śpię, tylko czuwam przy nim, wsłuchując się w każdy jego oddech i reagując na najmniejszą zmianę. Syn potrzebuje pomocy przy najprostszych czynnościach, dlatego ktoś zawsze jest przy nim.
Obecnie mieszkamy razem z babcią Dimy w małym pokoiku w budynku parafialnym, za co jesteśmy bardzo wdzięczni... Nie mamy jednak w pokoju łazienki ani bieżącej wody. Jest tak ciasno, że w trójkę ledwo się mieścimy. Brakuje świeżego powietrza, a syn, który ma poważne problemy z oddychaniem, po prostu się dusi!
Nie mogę go zabrać na zewnątrz – nie ma windy, wysokie schody są niebezpieczne, a ja nie mam siły, żeby nieść go na rękach...
Każdy dzień jest dla syna ogromnym wyzwaniem. Staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, by zaznał choć trochę ulgi. Na tyle, ile mogę, sama walczę o lepsze życie dla Dimy. Mimo ogromu obowiązków przy chorym synu, chodzę także do pracy. Odkładam każdą złotówkę...

Ostatnio uśmiechnęło się do nas szczęście – udało się znaleźć własny lokal! Niestety, mimo dużo lepszych warunków, mieszkanie nie jest dostosowane do potrzeb osoby z niepełnosprawnością... Koszt remontu przekracza moje możliwości – to kilkadziesiąt tysięcy złotych! Mimo oszczędzania każdego grosza, nie dam rady sama uzbierać takiej kwoty...
Tak bardzo nie chcę się jednak poddawać... Dlatego proszę o pomoc. Chcę stworzyć dla Dimy prawdziwy dom – miejsce, w którym będzie mógł oddychać czystym powietrzem, w którym zmieszczą się jego sprzęty medyczne, gdzie dużo łatwiej będzie mi o niego zadbać... Ale przede wszystkim miejsce, które nie będzie dla niego więzieniem!
Nie proszę o luksusy... Marzę o bezpiecznym, godnym miejscu do życia dla mojego dziecka, które każdego dnia toczy walkę o oddech.
mama, Julia
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- vendredi@wp.pl5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł