Dmytrii (Dima) Kryvenko - zdjęcie główne

POMOCY❗️Dla mojego syna każdy dzień to bitwa o oddech❗️

Cel zbiórki: Dostosowanie mieszkania, leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny

Organizator zbiórki:
Dmytrii (Dima) Kryvenko, 16 lat
Zabrze, śląskie
Dziecięce porażenie mózgowe (MPD)
Rozpoczęcie: 3 listopada 2025
Zakończenie: 5 sierpnia 2026
40 860 zł(85,35%)
Brakuje 7013 zł
WesprzyjWsparło 1209 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0858977
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0858977 Dmytrii

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Dmytrijowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące

Cel zbiórki: Dostosowanie mieszkania, leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny

Organizator zbiórki:
Dmytrii (Dima) Kryvenko, 16 lat
Zabrze, śląskie
Dziecięce porażenie mózgowe (MPD)
Rozpoczęcie: 3 listopada 2025
Zakończenie: 5 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Ostatnie tygodnie były dla nas naprawdę trudne…

    W ostatnim czasie Dima bardzo chorował. Musiałam przy nim czuwać noc i dzień. Bardzo kaszlał, miał duszności. Skarżył się także na silne bóle brzucha, przez co trudno mu było cokolwiek zjeść. Nie pomagał też brak apetytu…

    Niestety, jego stan na tyle się pogorszył, że trafił do szpitala. 5 długich dni spędził na OIOMie… To nie był prosty okres. Godziny dłużyły się niemiłosiernie...

    Następnie Dimę przeniesiono na oddział chirurgiczny. Wykonano długo planowany zabieg przeciwrefluksowy. Lekarze stanęli na wysokości zadania i naprawdę jestem im ogromnie wdzięczna za ich pracę! Głęboko wierzę w to, że syn już niedługo poczuje się lepiej. 

    Teraz na szczęście jesteśmy już w domu, staram się powoli wracać do naszej rutyny. Dimę bardzo wymęczył ostatni okres. Mam ogromną nadzieję na to, że przed nami spokojniejsze dni. Ufam, że teraz będziemy mogli dużo więcej energii poświęcić na masaże, ćwiczenia i rehabilitację syna.

    Dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc. Nawet najtrudniejsze chwile można przetrwać, kiedy stoi za Tobą armia dobrych serc… Bardzo proszę, nie zostawiajcie nas!

    mama, Julia

  • Dzięki Wam mój syn na bezpieczny kąt... Dziękuję z całego serca i proszę o dalsze wsparcie❗️

    Na początku zakładania tej zbiórki miałam wiele wątpliwości. Dziś moje serce przepełnia ciepło... Gdy widzę, jak wiele dobrych dusz nas wspiera materialnie, ale także dobrym słowem i poświęconym czasem, jestem wzruszona... 

    Dzięki pomocy darczyńców Siepomaga, udało się nam przystosować mieszkanie do potrzeb mojego syna! Dima ma swój dom. Miejsce, w którym czuje się bezpiecznie. Dla mnie opieka nad nim stała się wygodniejsza. Syn ma swoje własne łóżko. Łazienkę, w której może się bezpiecznie wykąpać...

    Dmytrii Kryvenko

    Jeszcze niedawno to były marzenia, które nie miały szans na spełnienie. Dzisiaj? To rzeczywistość! Jeszcze raz – bardzo dziękuję...

    Oprócz dobrych wiadomości, niestety muszę Wam przekazać także te złe... Stan Dimy diametralnie się pogorszył. Muszę przy nim czuwać dzień i noc, bez przerwy. Reagować na wszystkie zmiany, potrzeby, najmniejsze sygnały, że coś jest nie tak. Spuszczenie go z oka mogłoby skończyć się tragedią...

    Dmytrii Kryvenko

    Dlatego walka nie kończy się w tym miejscu. Bardzo Państwa proszę – pozostańcie z nami. Tylko dzięki Waszemu wsparciu będę w stanie opłacić drogie turnusy rehabilitacyjne, sprzęt specjalistyczny, niekończące się wizyty lekarskie...

    Każdy rodzaj pomocy będzie nieoceniony!

  • Dzięki Wam mogliśmy rozpocząć remont!

    Kochani!

    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie – dzięki Waszej dobroci mogliśmy zrobić pierwszą wpłatę na poczet dostosowania mieszkania pod potrzeby Dmytrija!

    Wiem, że jeszcze długa droga przed nami, zanim mieszkanie będzie funkcjonalne. Wasze dobre serce dało mi jednak nadzieję, że syn będzie miał możliwość życia w bezpiecznym dla niego domu...

    Remont oficjalnie ruszył, a to jest pierwszy krok ku nowemu, godnemu życiu!

    Dmytrii Kryvenko

    Dziękuję Wam z całego serca za każdą wpłatę, za każde udostępnienie i za wszystkie dobre słowa, które do mnie płyną. Czytam je wszystkie często ze łzami w oczach i zachowuję głęboko w sercu. Jako mama czuję ogromną wdzięczność za to, że wokół nas jest tyle dobra, empatii i zwykłej ludzkiej życzliwości.

    Jeśli możecie, proszę – bądźcie z nami dalej. Każde wsparcie, nawet najmniejsze, ma ogromne znaczenie. Będę wdzięczna za każdą modlitwę, ciepłe słowo czy udostępnienie zbiórki.

    mama, Julia

Opis zbiórki

Mój syn nie chodzi, nie siedzi, nie mówi. Karmiony jest przez gastrostomię, wymaga stałej tlenoterapii i całodobowej opieki. Często budzi się w nocy, a ja nie śpię, tylko czuwam przy nim, wsłuchując się w każdy jego oddech i reagując na najmniejszą zmianę. Syn potrzebuje pomocy przy najprostszych czynnościach, dlatego ktoś zawsze jest przy nim.

Obecnie mieszkamy razem z babcią Dimy w małym pokoiku w budynku parafialnym, za co jesteśmy bardzo wdzięczni... Nie mamy jednak w pokoju łazienki ani bieżącej wody. Jest tak ciasno, że w trójkę ledwo się mieścimy. Brakuje świeżego powietrza, a syn, który ma poważne problemy z oddychaniem, po prostu się dusi!

Nie mogę go zabrać na zewnątrz – nie ma windy, wysokie schody są niebezpieczne, a ja nie mam siły, żeby nieść go na rękach... 

Każdy dzień jest dla syna ogromnym wyzwaniem. Staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, by zaznał choć trochę ulgi. Na tyle, ile mogę, sama walczę o lepsze życie dla Dimy. Mimo ogromu obowiązków przy chorym synu, chodzę także do pracy. Odkładam każdą złotówkę...

Dmytrii Kryvenko

Ostatnio uśmiechnęło się do nas szczęście – udało się znaleźć własny lokal! Niestety, mimo dużo lepszych warunków, mieszkanie nie jest dostosowane do potrzeb osoby z niepełnosprawnością... Koszt remontu przekracza moje możliwości – to kilkadziesiąt tysięcy złotych! Mimo oszczędzania każdego grosza, nie dam rady sama uzbierać takiej kwoty... 

Tak bardzo nie chcę się jednak poddawać... Dlatego proszę o pomoc. Chcę stworzyć dla Dimy prawdziwy dom – miejsce, w którym będzie mógł oddychać czystym powietrzem, w którym zmieszczą się jego sprzęty medyczne, gdzie dużo łatwiej będzie mi o niego zadbać... Ale przede wszystkim miejsce, które nie będzie dla niego więzieniem!

Nie proszę o luksusy... Marzę o bezpiecznym, godnym miejscu do życia dla mojego dziecka, które każdego dnia toczy walkę o oddech.

mama, Julia

Wybierz zakładkę
Sortuj według