

Wojna przerwała leczenie Ivana, który walczy z guzem mózgu! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Barcelonie
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Barcelonie
Aktualizacje
Z ostatniej chwili❗️
Badania przeprowadzone w połowie kwietnia w Barcelonie były zadowalające. Onkologicznie u Ivanka jest czysto. Jednak rana pooperacyjna na głowie syna nie goiła się dobrze.
Stan zapalny rany – który cały czas się utrzymywał – zaczął się pogłębiać. Ivanek został skierowany do szpitala Instytutu Matki Polki w Łodzi. Szóstego maja zostaliśmy przyjęci na oddział neurochirurgii z zapaleniem kości, martwicą tkanek i stanem zapalnym skóry wokół rany. Wymazy potwierdziły obecność dwóch bakterii. Lekarze rozpoczęli antybiotykoterapię.
Niestety, zakażoną kość trzeba było usunąć... 16 maja Ivanek był operowany, po czym dalej lekarze kontynuowali antybiotykoterapię. Około trzy tygodnie później znowu pojawiła się ropa, kolejne wymazy, kolejne bakterie i nowe antybiotyki.

Opatrunek jest zmieniany codziennie. Rana goi się bardzo słabo. Ivanek stracił apetyt po tak długiej kuracji antybiotykami, zaczął chudnąć. Jego organizm jest bardzo osłabiony, potrzebuje regeneracji.
Jesteśmy już prawie dwa miesiące w szpitalu... Lekarze mówią, że przy najlepszych rokowaniach rana zagoi się za miesiąc... Tak więc kolejny miesiąc w szpitalu przed nami. Rana na głowie Ivanka musi być pod stałą kontrolą lekarzy, aby nie doszło do poważnych komplikacji. Za cztery miesiące ponownie musimy pojawić się w klinice w Barcelonie, na kolejne kontrolne badania onkologiczne.
Koszty transportu, pobytu i badań są wysokie. Bardzo prosimy o wsparcie zbiórki. Dziękujemy za wszystko, co dla nas robicie.
Mama JuliaZ ostatniej chwili❗️Błagam Was o pomoc!
W połowie kwietnia Ivanek miał wyznaczony termin kolejnych badań okresowych po zakończeniu leczenia. Musieliśmy się stawić w klinice w Barcelonie.
Ivankowi zrobiono szereg badań, w tym rezonans magnetyczny. Na konsultacjach u neurochirurga i onkologa dowiedzieliśmy się, że z rezonansu magnetycznego i badań wynika, iż synek jest zdrowy. Onkolog powiedział, że po zbadaniu guza lekarze będą mieli możliwość dobrania odpowiedniej terapii, gdyby nie daj Boże, guz znowu zaczął odrastać. Ale na chwilę obecną wszystko jest dobrze.

Ivan jest całkowicie zdrowy. Następna wizyta za pół roku. Dziękujemy z całego serca. Nie wiadomo co by było bez Was. Radość jaką Iwanek ma z odzyskanego, szczęśliwego dzieciństwa jest bezcenna. Prosimy, wesprzyjcie nas jeszcze troszkę w zebraniu brakującej kwoty.
Koszty związane z pobytem w Barcelonie są wysokie, jest nam ciężko im sprostać. Dziękujemy za wszystko, co dla nas zrobiliście.
Aktualizacja Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy❗️
Leczenie działa!!! Potrzebujemy pieniędzy, by dokończyć terapię!
Kiedy Ivanek wybudził się z narkozy po operacji, pierwsze, o co zapytał, czy może iść do szkoły? Lekarz powiedział, że może za miesiąc. Synek bardzo szybko dochodził do zdrowia.
Uspokoił się, agresja jaką guz w nim wywoływał, zniknęła. Po okresie rekonwalescencji Ivanek poszedl do szkoły 2 stycznia. Jest bardzo szczęśliwy, wreszcie w jego życiu zagościła radość, uśmiech i cieszy się beztroskim dzieciństwem.

Teraz czekamy na wyniki badań histopatologicznych guza. Na początku kwietnia musimy lecieć do Barcelony na badania i konsultacje. Koszty tych badań sa bardzo duże, a Ivanek musi je przechodzić kilka razy do roku.
Dlatego w dalszym ciągu prosimy o wsparcie. Mamy nadzieję, że leczenie, które syn przeszedł w Barcelonie, wreszcie da pozytywne rezultaty i guz nie będzie odrastał. Że teraz już będziemy mogli normalnie żyć, a Ivanek będzie zdrowym i szczęśliwym dzieckiem.

Dziękujemy Bogu i wszystkim wspierającym nas z głębi serca. To prawdziwy cud, że Ivanek dostał szansę na zdrowie, cud którego by nie było bez Waszego wsparcia.
Mama Juli
Opis zbiórki
Mama usłyszała diagnozę, jak Ivan miał 3 lat. Nagle zaczął kuleć na jedną nogę. Badania wykazały, że guz ma 7,5 cm, a 1/3 część mózgu została zdeformowana. Trzeba było działać natychmiast, więc Ivan wylądował na stole operacyjnym.
Był to szpital w niewielkiej miejscowości. Operację wykonał chirurg dla dorosłych, ponieważ nie było chirurga dziecięcego, jak również odpowiedniego sprzętu, ale lekarzy stwierdzili, że dziecko jest w takim stanie, że po prostu nie dojedzie do większego miasta.

Po jakimś czasie po operacji mama wyjechała z Ivanem do Kijowa. Tam okazało się, że usunięto tylko połowę guza, a więc niezbędna jest kolejna operacja. Była skomplikowana. Lokalizacja guzu jest taka, że jeśli usunąć o 1 mm za dużo, to dziecko przestanie chodzić i rozmawiać, przetworzy się na roślinę, dlatego guz znów nie został usunięty w całości.
Pobrano histologię, wysłano do Kanady. Odpowiedź przyszła po 8 (!) miesiącach. Nowotwór o niskiej złośliwości... Jednak szybko rosnący, za każdym razem nawraca.

Kolejną operację Ivan musiał mieć na koniec lutego. 23 lutego przyjechał z mamą do Kijowa, 24, podobnie jak cały kraj, obudziły się od dźwięku wybuchów... Operację odwołano. Mama z Ivanem wyjechała do Polski.
Polskie lekarzy proponują jak najdłużej przeciągać z operacją, ponieważ boją się, że już się nie wybudzi. W Barcelonie, na odwrót, uważają, że trzeba ją robić natychmiast. Ivan może umrzeć lub zostać sparaliżowany w każdej chwili.
- Margarita20 zł
Kochany chłopczyku obyś wyzdrowiał
- Agata20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł