Zbiórka zakończona
Kazimiera Klimowicz - zdjęcie główne

Żeby jesień życia NADAL była pozbawiona chmur

Cel zbiórki: Roczny pobyt pani Kazi w domu seniora

Kazimiera Klimowicz, 96 lat
Wrocław, dolnośląskie
Demencja starcza
Rozpoczęcie: 11 listopada 2017
Zakończenie: 8 lipca 2018
24 135 zł(100,03%)
Wsparły 1652 osoby

Cel zbiórki: Roczny pobyt pani Kazi w domu seniora

Kazimiera Klimowicz, 96 lat
Wrocław, dolnośląskie
Demencja starcza
Rozpoczęcie: 11 listopada 2017
Zakończenie: 8 lipca 2018

Rezultat zbiórki

Serdecznie dziękujemy za Waszą pomoc. Dzięki Wam Pani Kazia może codziennie spotykać się z rówieśnikami w Dziennym Domu Seniora, gdzie ma zapewnioną opiekę pielęgniarską, wyżywienie oraz aktywnie uczestniczy w zajęciach terapeutycznych i ćwiczeniach z fizjoterapeutką.

Na zajęciach z Arteterapii Pani Kazia zrobiła np.: indiański łapacz snów, na Muzykoterapii Pani Kazia śpiewa i tańczy, a na zajęciach z dogoterapii układa puzzle z pieskami terapeutycznymi.

Dzięki Wam Pani Kazia mogła podziwiać Wrocław z tarasu widokowego wieżowca SkyTower, poznawała egzotyczne zwierzęta w Afrykarium i Wrocławskim ZOO, pływała statkiem wycieczkowym po Odrze, ponadto oglądała wystawę interaktywną w Muzeum Współczesnym, a nawet pierwszy raz w życiu grała w kręgle!
Dziękujemy!

Kazimiera Klimowicz

Wzruszenie i wdzięczność są także w sercu córki Pani Kazi - Małgorzaty. "

Drodzy darczyńcy, w imieniu mojej mamy, a przede wszystkim swoim pragnę Wam podziękować za pomoc i dobre słowa.
Dziękuję Wam za to, że moja mama nie będzię musiała spędzać swoich dni zamknieta w czterech ścianach mieszkania.
Dzięki wizytom w Klubie Seniora "Ludwisia" mama znów otworzyła się na świat i ludzi, mam wrażenie, że postępująca demencja zwolniła, a to wszystko dzięki darowi Waszych serc.
Słowa nie są w stanie wyrazić kłebiących się w mojej głowie emocji, więc powtórzę jeszcze raz Dziękuję.
Jestem pewna, że dobro powraca do człowieka, a bezinteresowne powraca zwielokrotnione.
Dużo dobrego dla Wszystkich.

Kazimiera Klimowicz

Opis zbiórki

Starość. Z czym kojarzy Ci się to słowo? Być może z mądrością i budzącym szacunek życiowym doświadczeniem. Częściej jednak z utratą sprawności, problemami ze zdrowiem i samotnością. Bo starości się boimy. Budzi w nas strach. Czasami lękamy się jej bardziej niż śmierci.

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za Waszą pomoc. Pani Kazia spędziła cudowne pół roku w Dziennym Domu Seniora. Dzięki Wam codziennie spotykała się z rówieśnikami, śpiewała na zajęciach z Muzykoterapii, tworzyła piękne kartki i wachlarze na zajęciach z Arteterapii, piekła babeczki marchewkowe, dyniowe i czekoladowe na zajęciach kulinarnych. Brała udział w warsztatach szycia na maszynie i zajęciach z psami terapeutycznymi. Oglądala pokaz żonglerki kontaktowej w wykonaniu Igora Chipovskiego (półfinalisty programu "Mam Talent").

Kazimiera Klimowicz


Dzięki Wam Pani Kazia zwiedziła Centrum Historii ZAJEZDNIA, Muzeum Współczesne we Wocławiu, Muzeum wody HYDROPOLIS, karmiła konie w Stadninie konii na Partynicach i papugi w Papugarni, głaskała węże i jaszczurki na Wystawie Zwierząt Egzotycznych. A przede wszystkich była otoczona życzliwymi ludźmi i miała codziennie zapewniona opiekę pielęgniarską.

Ale wszystko to co dobre, szybko się kończy... Niedługo minie pół roku, a tym samym wyczerpią się środki, które wspólnie uzbieraliśmy dla Pani Kazi. Przyszedł czas, że znowu prosimy o Waszą pomoc. Tym razem chcemy zapewnić Pani Kazi roczny pobyt w Dziennym Domu Seniora, bez którego Pani Kazia spędzałaby samotnie czas, zamknięta w czterech ścianach pustego mieszkania...


Przypomnijmy sobie historię Pani Kazi.

Wyobraź sobie, że masz 90 lat. Najprawdopodobniej nie możesz już samodzielnie czytać książek, bo Twoje oczy są zbyt słabe, by odczytać tekst napisany zawsze za małą czcionką. Sięgasz po okulary, przecież muszą gdzieś tu być. Otwierasz szufladę za szufladą, ale nie możesz ich znaleźć, bo nie pamiętasz gdzie je ostatnio położyłeś…

Kiedy idziesz na zakupy, starasz się nie kupować zbyt wiele, bo w rękach nie masz już sił na dźwiganie ciężkich siatek. Zresztą do sklepu chodzisz już i tak coraz rzadziej. Chociaż mieszkasz zaledwie na parterze to Twoje nogi są zbyt słabe, by pokonać kilkanaście schodków, które dzielą cię do wyjścia…

Znowu samotnie spędzasz w domu zimowe miesiące, bo boisz się chodzić po śliskich i oblodzonych chodnikach... Dopiero wiosną odważysz się wyjść z domu na pierwszy spacer. Będzie to krótki spacer, bo będziesz się bał, że zabłądzisz, że zapomnisz drogi do domu. Nie chcesz znowu stać zagubionym na środku chodnika, rozglądając się za kimś, kto mógłby ci pomóc.. Już od dawna masz kłopoty z pamięcią, zapominasz nie tylko tego jak wrócić domu. Nie pamiętasz już nawet imion swoich dzieci…

Kazimiera Klimowicz

Pani Kazia w tym roku skończyła 90 lat. Wiek, który powinien być dla niej czasem zasłużonego, pozbawionego zmartwień odpoczynku po wielu latach ciężkiej pracy, jest pełen stresu spowodowanego postępującą demencją. Pani Kazia jest coraz bardziej zagubiona - coraz częściej błądzi samotnie w świecie własnych wspomnień.

Odskocznią są dla niej wizyty w Domu Seniora Ludwisia. To tam zapewniony ma ciepły posiłek, to tam czytane są jej książki. W tym miejscu może porozmawiać z rówieśnikami, pójść na spacer z opiekunem bez obaw o to, że się zgubi. To tam może liczyć na pomoc fizjoterapeutki, która pomoże w usprawnieniu chodzenia, pomasuje bolące barki.

Dom seniora to miejsce, w którym Pani Kazia traktowana jest z szacunkiem i życzliwością, a gdy ponownie zagubi się w przeszłości i płacze nad utraconą młodością i zbliżającym się końcem życia, jest ktoś kto pogłaszcze ją po dłoni i powie: wszystko będzie dobrze.

Pani Kazia nie powinna już zostawać sama w domu. Ma kłopoty z pamięcią krótkotrwałą i brakuje jej orientacji w terenie. Nie może wychodzić sama nawet na krótki spacer - to zbyt duże ryzyko, zbyt duża szansa, że się zgubi. Pozbawiona stałej opieki nie jest w stanie czerpać radości z życia.

Pani Kazia często wspomina dzieciństwo i mówi, że stary człowiek do niczego nie nadaje... W domu seniora przekonała się, że to nieprawda, że może malować, jeździć na rowerze stacjonarnym, śmiać się, czytać książki, prowadzić ciekawe rozmowy z rówieśnikami. Słowem - żyć! Żeby te krótkie chwile radości stały się dla pani Kazi codziennością potrzeba Waszej pomocy! Pokażmy jej, że jesień życia też może być pełna słońca!

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj