Marcin Zając - zdjęcie główne

To miała być zwykła przejażdżka rowerem... Jednak serce syna nagle się ZATRZYMAŁO i zapadł w ŚPIĄCZKĘ❗️Razem dla Marcina!

Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Zając, 36 lat
Kraków, małopolskie
Stan po zatrzymaniu akcji serca, padaczka, kardiomiopatia, ciężkie poresuscytacyjne uszkodzenie OUN, niedowład spastyczny kończyn dolnych, niedowład wiotki kończyn górnych
Rozpoczęcie: 29 lipca 2025
Zakończenie: 30 stycznia 2026
44 590 zł(21,72%)
Brakuje 160 751 zł
WesprzyjWsparło 446 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0829440
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Zając, 36 lat
Kraków, małopolskie
Stan po zatrzymaniu akcji serca, padaczka, kardiomiopatia, ciężkie poresuscytacyjne uszkodzenie OUN, niedowład spastyczny kończyn dolnych, niedowład wiotki kończyn górnych
Rozpoczęcie: 29 lipca 2025
Zakończenie: 30 stycznia 2026

Opis zbiórki

13 kwietnia 2025 roku wszystko się zatrzymało. Mój syn Marcin – młody, pełen pasji człowiek – doznał nagłego zatrzymania krążenia podczas jazdy na rowerze. To, co miało być zwyczajnym wiosennym dniem, stało się początkiem dramatu, który odmienił nasze życie na zawsze.

W wyniku niedotlenienia mózgu Marcin zapadł w śpiączkę. Obecnie jego kontakt z rzeczywistością jest bardzo ograniczony. Każdy dzień to walka o najmniejsze reakcje, o nadzieję, że wróci, że usłyszę znów jego głos, że jeszcze kiedyś spojrzy mi w oczy tak, jak dawniej.

Marcin Zając

A był tak pełen życia… Grafik komputerowy 3D z zawodu, z zamiłowania rekonstruktor historyczny, który aktywnie działał w grupie odtwarzającej zakon Braci Dobrzyńskich. Kochający fotografię, gokarty, dobre kino… Jego pizza i zapiekanki były prawdziwą legendą wśród bliskich i przyjaciół. Wiosną często można było spotkać go na rowerze:  z plecakiem, aparatem i uśmiechem, który rozjaśniał każdy dzień.

Marcin Zając

Marcin wciąż ma przed sobą życie, które warto wspierać – krok po kroku, z nadzieją na poprawę jego stanu. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Szansą na powrót syna do sprawności jest 6-miesieczny turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku. Niestety, jego koszty są zawrotne...

Z całego serca proszę Was o każdy gest wsparcia, każdą złotówkę i dobre słowo. Wierzę, że Marcin jeszcze kiedyś stanie na nogi. Że znów pojedzie rowerem przez Kraków.

Z wdzięcznością,
Jolanta – mama Marcina 

Wybierz zakładkę
Sortuj według