Aleksandra Dalecka - zdjęcie główne

Mama przegrywa z rakiem❗️ Ostatnią szansą na życie jest bardzo drogi lek!

Cel zbiórki: Roczny zapas nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Aleksandra Dalecka, 45 lat
Warszawa, mazowieckie
Potrójnie ujemny nowotwór piersi z przerzutami
Rozpoczęcie: 27 maja 2021
Zakończenie: 12 lipca 2021
216 480 zł(14,43%)
Wsparło 2209 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Roczny zapas nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Aleksandra Dalecka, 45 lat
Warszawa, mazowieckie
Potrójnie ujemny nowotwór piersi z przerzutami
Rozpoczęcie: 27 maja 2021
Zakończenie: 12 lipca 2021

Niestety dotarła do nas najsmutniejsza informacja. Ola przegrała walkę z chorobą. 

Rodzinie i najbliższym składamy najszczersze wyrazy współczucia. 

Opis zbiórki

Proszę Was o ratunek, bo tracę siły! Kolejne przerzuty zabierają mi resztki nadziei. Obowiązkiem matki jest żyć, a ja nie mam już sił. Bez leczenia nie dam rady. Każdego dnia łzy płyną mi do oczu – jestem matką, która za wszelką cenę chce walczyć o to, by zostać przy swoich dzieciach. Dzisiaj błagam Was o pomoc, bez której nie mam żadnych szans z rakiem. Lek ostatniej szansy – brzmi to strasznie, ale tylko to daje mi nadzieję!

Od września 2019 roku walczę z bardzo agresywnym, potrójnie ujemnym rakiem piersi. Przeszłam intensywne i wyczerpujące chemioterapie, operację i radykalną radioterapię. Podczas drugiej chemioterapii, która miała zapobiegać przerzutom, nowotwór jednak wznowił swoje działanie i objawił się rozległym przerzutem na skórę i do płuc. 

Aleksandra Dalecka

Moi synkowie patrzą, jak ich mama cierpi, jak walczy, choć na tę walkę jest za słaba. Ból czasami jest nie do zniesienia, wtedy tracę siły do walki. Potem patrzę na moich synków i wiem, że muszę się starać ze wszystkich sił, bo nie mogę dopuścić, by zostali bez mamy…

Chciałam być przy dzieciach w ich dzieciństwie, na ich pierwszej Komunii, na kolejnych urodzinach, jeść razem truskawki, odpowiadać na kolejne pytania, które przyniesie im życie i po prostu przytulać ich smutki i cierpienia. To moje największe marzenie, którego nie uda mi się spenić, jeśli mi nie pomożecie. 

Terapią ostatniej szansy jest dla mnie przyjmowanie leku nowej generacji, dopuszczonego w Stanach Zjednoczonych. Kiedy dowiedziałam się o nim, w moje serce wstąpiła nowa nadzieja. Niestety, nie jest on refundowany w Polsce. W pierwszej chwili przyszło przerażenie, bo jak zdobyć tak ogromną kwotę w chwili, kiedy nie ma się siły nawet wstać z łóżka. Teraz, kiedy widziałam już tak wiele zbiórek, wierzę, że mi też może się udać. Budzę się zatem każdego dnia z ufnością, że uda się uzbierać kwotę potrzebną na leczenie.

Aleksandra Dalecka

Każda chemia, którą przeżyłam, operacja czy naświetlanie dawały mi na chwilę nadzieję. Później przychodziło ogromne rozczarowanie, ale wiedziałam, że muszę stanąć do dalszej walki. Teraz, kiedy została jedna, ostatnia możliwość, błagam Was o ratunek! 

Przed śmiercią może ocalić mnie tylko jeden lek – moja nadzieja miesza się ze strachem. Co będzie, jeśli się nie uda? Jak mam spojrzeć w oczy dzieci wiedząc, że za chwilę zostaną bez mamy...

Nie jestem i nie chcę być na to gotowa, dlatego błagam Was o pomoc! To właśnie Wasza pomoc jest dla mnie jedyną nadzieją na dalsze życie! Dziękuję, że ze mną jesteście i mogę na Was liczyć! 

Ola

Wybierz zakładkę
Sortuj według