
Przeszywający ból kręgosłupa zamknął mnie w czterech ścianach... Pomóż mi wrócić do życia, które straciłam❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja w Szwajcarii
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja w Szwajcarii
Opis zbiórki
Kiedy w 2020 roku rozbolał mnie kręgosłup, nie spodziewałam się, że czeka mnie droga przez piekło. Ledwo chodziłam i odczuwałam straszny ból, dlatego jak najszybciej zgłosiłam się do szpitala. Zaplanowano dla mnie zabieg, który miał pomóc. Chciałam jak najszybciej zakończyć to cierpienie i wrócić do codziennego życia, dlatego niedługo później przeprowadzono operację przepukliny dysku międzykręgowego uciskającej korzeń nerwowy.
Nie miałam wtedy pojęcia, że to dopiero początek mojego nowego życia – życia naznaczonego bólem, bezsilnością i lękiem o przyszłość.

Pierwsza operacja niestety nie poprawiła mojego stanu ani samopoczucia. Kolejne, choć przeprowadzone prawidłowo, również nie przyniosły oczekiwanej poprawy. W latach 2020–2021 przeszłam aż pięć operacji kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego po lewej stronie. Ten okres był wyjątkowo trudny...
Stopniowo zaczęłam tracić możliwość poruszania się. Aby przemieszczać się po domu, byłam zmuszona skakać na prawej nodze na bardzo krótkich dystansach. Przeszłam rehabilitację i stosowałam się do wszystkich zaleceń specjalistów, jednak mój stan wciąż się pogarszał...
Lekarze dwoili się i troili, aby znaleźć przyczynę moich objawów, a ja z czasem traciłam kolejne umiejętności. W pewnym momencie ból był tak silny, że nie mogłam nawet siedzieć. Mogłam jedynie leżeć na prawej stronie albo przez krótki czas stać na prawej nodze. W tym czasie lewa noga uległa paraliżowi. Ponieważ byłam zmuszona obciążać wyłącznie prawą stronę ciała, problemy mięśniowo-szkieletowe, związane z osłabieniem mięśni, zaczęły się nasilać.

Życie w czterech ścianach, w pozycji leżącej i z ciągłym, przeszywającym bólem jest niezwykle trudne do zniesienia. Mimo to postanowiłam walczyć i spróbować odzyskać choć część swojego życia. W ciągu zaledwie kilku miesięcy ze zdrowej, pełnej życia osoby stałam się osobą z niepełnosprawnością...
Dziś mam jeden cel – móc poruszać się na wózku inwalidzkim i odzyskać choć odrobinę samodzielności. Wiem, że osoby na wózkach żyją, realizują swoje marzenia i cieszą się życiem. Ja także chcę żyć i cieszyć się tym, co przyniesie los. Niestety sama nie jestem w stanie poradzić sobie z tym wyzwaniem, dlatego rozpaczliwie potrzebuję pomocy życzliwych i współczujących ludzi.

Z pomocą przyjaciół i znajomych długo szukałam kliniki, która mogłaby zapewnić mi specjalistyczne leczenie oraz dokładną diagnostykę. Klinika w Szwajcarii odpowiedziała i zaproponowała leczenie w kilku etapach. Pierwszy etap obejmuje szczegółowe badania w celu postawienia ostatecznej diagnozy. Drugi etap, w zależności od wyników, zakłada opracowanie strategii leczenia i rehabilitacji, a w razie potrzeby także operację.
Niestety koszty leczenia, transportu medycznego oraz pobytu w klinice są bardzo wysokie. Ze względu na mój stan muszę zostać przewieziona specjalistycznym transportem medycznym, co znacząco podnosi koszty całego przedsięwzięcia.
Dlatego jestem zmuszona prosić o wszelką możliwą pomoc w zebraniu środków na transport, badania, leczenie w klinice oraz późniejszą rehabilitację. To moja jedyna szansa na powrót do życia!
Valentina
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Józio20 zł
💛
- Wpłata anonimowa20 zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowaX zł