Uwaga - czas na ratunek mija 20 października❗️Ratuj małą Marysię przed kalectwem!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 6 562 osoby
410 047,16 zł (103,63%)
Zbiórka na cel
Operacja w St. Mary's Hospital w USA

Marysia Tchórzewska, 9 lat

Siedlce, mazowieckie

Hemimelia strzałkowa: brak kości strzałkowej, śródstopia i 3 paluszków

Rozpoczęcie: 30 Kwietnia 2020
Zakończenie: 26 Października 2020

19 Października 2020, 12:58
❗️24 godziny na pomoc - pełna mobilizacja dla Marysi!

Kochani, pełna mobilizacja!

Do tego, by pasek zbiórki dla Marysi zazielenił się w 100%, brakuje jeszcze 18 tysięcy złotych… Zostały 24 godziny na ratunek!

W piątek Marysia wylatuje do USA, gdzie czeka na nią dr Paley – przed nią kolejna operacja, od której zależy to, co najważniejsze – zdrowie tej małej dziewczynki! Bez tego lata walki i cierpienia pójdą na marne…

Marysia Tchórzewska

Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście do tej pory. Na pasku ponad 377 tysięcy złotych, które zebraliśmy razem… To już ostatnia prosta. Wierzymy, że kolejną wiadomość napiszemy Ci o tym, że się udało… Że Marysia przejdzie operację. Że będzie mogła chodzić…

Pokaż wszystkie aktualizacje

06 Października 2020, 13:09
❗️14 dni na ratunek! To już ostatnia szansa, by pomóc Marysi!

Kochany wujku, droga ciociu naszej córeczki – wspaniałe anioły Marysi!

Piszemy tę wiadomość, bo jesteśmy już naprawdę pod ścianą… Sytuacja jest dramatyczna. Do końca zbiórki zostało 14 dni! Nie możemy jej już przedłużyć… 23 października wylatujemy do USA. To ostateczny termin. Do uzbierania zostało nam jeszcze 107 tysięcy złotych!

Doktor miał operować Marysię wcześniej, niestety, doszło do nieszczęśliwego wypadku… Marysia połamała się – spadła z hulajnogi…  Zrobiła wszystko, by chronić chorą nóżkę – upadła jednak na rączkę, łamiąc ją z przemieszczeniem… Konieczna była operacja pod narkozą. Teraz czeka ją kolejna – ta, od której zależy jej sprawność, jej przyszłość… Czy jednak uda nam się uzbierać pieniądze? Czy zdążymy?

Marysia Tchórzewska

Bez operacji lata cierpienia naszej córki pójdą na marne. Nie możemy na to pozwolić! Marysia marzy tylko o jednym – chce stanąć na równych nogach. Chce pobiegać po piasku po piasku, założyć rolki i pojeździć z przyjaciółmi…

Dziękujemy Ci za Twoją pomoc, za wsparcie, udostępnienia… Nie mamy słów, by wyrazić naszą wdzięczność… I błagamy, jeśli możesz – pomóż nam raz jeszcze. Wciąż wierzymy, że się uda. Musi…  

Prosimy, spraw dla Marysi ten cud… Czas ucieka...

28 Sierpnia 2020, 10:06
❗️TYLKO 3 DNI do końca zbiórki! Błagamy o ratunek...

Kochany wujku, droga ciociu małej Marysi!

Z przerażeniem patrzymy na zmieniające się kartki w kalendarzu, które pokazują, jak szybko mija czas… Środki na operację Marysi powinniśmy zebrać do końca sierpnia. Zostały TYLKO 3 DNI… Tymczasem na zbiórce nie ma jeszcze nawet 50%!

Z ogromnym niepokojem śledzimy też to, co się dzieje na świecie… Przed nami druga fala pandemii. Jeśli granice znów będą zamknięte, wylot do USA będzie utrudniony lub niemożliwy… A to jedyna szansa dla Marysi!

Marysia Tchórzewska

Mamy też dobre wieści - znów możemy zmniejszyć kwotę, bo do zebrania jest mniej niż zakładaliśmy. Wciąż mamy nadzieję... Nie poddamy się, nie możemy… Gdybyśmy poddali się kiedyś, Marysia nie miałaby dziś nóżki! Byłaby skazana na amputację i kalectwo…

Dziękujemy za wszystko, co robisz dla nas i Marysi i prosimy, jeśli możesz – pomóż nam raz jeszcze… Z taką armią dobrych serc jak Twoje po prostu musi się udać....

13 Sierpnia 2020, 11:38
❗️Dramatycznie mało czasu, by pomóc Marysi! Ratunku!

Kochani, mamy dla Was 2 wiadomości dobrą i złą…

Dobra to taka, że spadł kurs dolara, możemy więc obniżyć kwotę zbiórki… Do zebrania jest mniej niż pierwotnie zakładaliśmy!

Jest też niestety zła wiadomość. Mamy dramatycznie mało czasu! Kwotę, potrzebną na opłacenie operacji Marysi, powinniśmy zebrać do końca sierpnia! Zegar tyka, zostało już tak mało dni...

Marysia Tchórzewska

Bardzo boimy się, że nie zdążymy… Czy dramat naszego dziecka, lata walki Marysi, jej cierpienia i łez, pójdą na marne?! Nie poddamy się, nie możemy…

Została nam nadzieja, że nam pomożesz, została wiara w cud… Innej szansy nie mamy…

Lekarze chcieli obciąć Marysi nóżkę… Gdyby nie nasza dramatyczna walka, córeczka byłaby już po amputacji. Leczenie w USA okazało się jedynym ratunkiem – dzięki niemu Marysia chodzi. Córeczka jest po 3 bardzo ciężkich operacjach. Refundował je NFZ, przyznając, że nikt w Polsce nie umie pomóc Marysi… Nie sądziliśmy, że los szykuje dla nas kolejną tragedią poza chorobą dziecka. Za operację, która Marysia MUSI przejść we wrześniu, musimy sami zapłacić! Zostawiono nas samych sobie. Błagamy o Twoją pomoc…

Marysia Tchórzewska

Marysia urodziła się 9 lat temu. Po porodzie przeżyliśmy szok – zszokowani byli też lekarze… Lewa nóżka Marysi była zdeformowana, wykręcona, a w stópce brakowało aż 3 paluszków. W siedleckim szpitalu, w którym na świat przyszła Marysia, nikt nie wiedział, co jej dolega. Dopiero w Warszawie powiedziano nam, że to Fibular Hemimelia – bardzo rzadka wada, zdarzająca się raz na kilkaset tysięcy urodzeń. W nóżce Marysi nie ma niektórych kości - brakuje kości strzałkowej, wielu kości śródstopia, nie ma pięty, kość piszczelowa jest krótsza, a nóżka końsko-szpotawa…

„Dziecko jest za małe, aby coś więcej powiedzieć. Najlepszym rozwiązaniem będzie amputacja" – usłyszeliśmy i zamarliśmy, a z oczu popłynęły nam łzy... Nie poddaliśmy się! Zjeździliśmy całą Polskę wzdłuż i wszerz, wszędzie słyszeliśmy tę samą odpowiedź - amputacja! Po wizytach u 10 różnych ortopedów miałam moment załamania - stwierdziłam, że może lekarze mają rację… Że może amputacja jest jedynym rozwiązaniem. Brakowało mi już sił i wiary. Mój mąż się jednak nie poddał! Codziennie po powrocie z pracy włączał komputer i szukał pomocy… I znalazł lekarza z USA, który dzisiaj jest znany na całym świecie - doktora Drora Paley’a. Rodzice dzieci z ciężkim wadami rączek i nóżek znają na pewno to nazwisko… 10 lat temu nikt w Polsce go jeszcze nie znał. Marysia była pierwszym polskim dzieckiem, które zaczął leczyć doktor Paley.

Marysia Tchórzewska

Udało się nam umówić na konsultację z doktorem w Monachium. Była naszą ostatnią nadzieją... Doktor zbadał nóżkę Marysi i powiedział, że córeczka jest bardzo trudnym przypadkiem. „Zrobię to” – powiedział jednak. Podjął się leczenia! Z naszych oczu popłynęły łzy, lecz tym razem były to łzy szczęścia… Jedyną przeszkodą, która dzieliła nas od ratunku dla Marysi, był horrendalny koszt operacji. Na szczęście leczenie Marysi zostało zrefundowane przez NFZ – tym samym przyznając, że ratunku dla córeczki w naszym kraju nie ma.

Musieliśmy zostawić dawne życie, rodzinę, znajomych… Wszystko uległo przewartościowaniu. Zostało podporządkowane naszej córeczce, walce o jej zdrowie i sprawność. Każdy etap leczenia trwa wiele miesięcy. Na tyle naszym domem stało się USA. Pierwsza operacja w 2013 roku była jedną z trudniejszych, jakie przeprowadził dr Paley. Ustawił prawidłowo stopę, zrekonstruował piętę, wydłużył nóżkę, założył ciężki aparat, aby wydłużyć nóżkę Marysi. Potem Marysię czekało wiele tygodni rehabilitacji, nie obyło się bez ciężkich momentów i łez.

Marysia Tchórzewska

Od czasu rozpoczęcia naszej walki dużo się zmieniło… Dr Paley operuje coraz częściej w Europie, również w Polsce, niestety – Marysia jest tak trudnym przypadkiem, że doktor chce mieć ją na miejscu w USA, pod jego stałą kontrolą. Marysia do tej pory przeszła 3 ciężkie operacje w USA. Ostatnia odbyła się w 2017 roku. Lekarze w Polsce bali się operować Marysię, bo jest bardzo trudnym, ciężkim do wyleczenia przypadkiem. Za każdym razem twierdzili, iż w warunkach polskich jest to niemożliwe i jedynym miejsce, w którym można pomóc Marysi, jest szpital w USA.

Przed Marysią czwarta, planowana operacja… Marysia rośnie, chora nóżka niestety nie, więc różnica w długości się powiększa. Noga się koślawi, doktor musi ją więc odpowiednio wydłużyć i ustawić. Musi też poprawić stópkę – różnica między jedną a drugą to aż 10 centymetrów. I nagle szok - Narodowy Fundusz Zdrowia odmawia refundacji takich operacji! To jedyna szansa naszego dziecka na sprawność... Brak operacji oznacza, że przepadną wszystkie rezultaty leczenia… Lata cierpienia Marysi, jej łez, bólu pójdą na marne!

Marysia Tchórzewska

Nie poddamy się, tak jak nie poddaliśmy się w walce, by zapobiec amputacji… Musimy poruszyć niebo i ziemię, by zebrać pieniądze. Jesteśmy już tak blisko celu i zrobimy wszystko, by do tego celu dotrzeć. Pozostaje nam tylko nadzieja, że nam pomożesz… Że znajdą się ludzie o wielkich sercach, którym los naszej Marysi nie będzie obojętny. Innej szansy nie mamy…

_________

Śledź na bieżąco walkę Marysi - bądź z nami na Facebooku!

Licytując i kupując, pomagasz Marysi! Licytujemy dla Marysi Tchórzewskiej

_________

MARYSIA W PYTANIU NA ŚNIADANIU TVP - OBEJRZYJ!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 6 562 osoby
410 047,16 zł (103,63%)