Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Piotruś prawie umarł przy narodzinach... Mama wychowuje go samotnie. Pomocy!

Piotruś Pierchała

❗️Piotruś prawie umarł przy narodzinach... Mama wychowuje go samotnie. Pomocy!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0000745
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0000745 Piotruś
Cel zbiórki:

przeszczep komórek macierzystych, roczna rehabilitacja oraz sprzęt

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Piotruś Pierchała, 17 lat
Sosnowiec, śląskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce czterokończynowe, padaczka
Rozpoczęcie: 26 Listopada 2021
Zakończenie: 25 Sierpnia 2022

Poprzednie zbiórki:

Piotruś Pierchała
208 515,00 zł ( 106,58% )
Wsparło 2881 osób
18.02.2020 - 30.09.2020

Przeszczep komórek macierzystych i roczna rehabilitacja

208 515,00 zł ( 106,58% )

Przeszczep komórek macierzystych i roczna rehabilitacja

Aktualizacje

Nowe, ważne wieści, co u Piotrusia - przeczytaj koniecznie❗️

Kochani,

u Piotrusia wiele się dzieje... Za nami walka z zapaleniem ucha. Był ból, były łzy... To jest mój wielki dramat i bezsilność: zgadywanie, co go boli. Dziecko, które nie mówi i nie jest w stanie pokazać bolącej części ciała, podwójnie cierpi.

Czerwiec zaczęliśmy niestety złymi wieściami: jedna ze śrub mocujących zespolenie w lewym biodrze przebiła kość. To powoduje stan zapalny i ogromny ból w każdej pozycji poza leżeniem. USG oraz RTG nie pozostawiają złudzeń: musimy szykować się na operację. Zaraz po Bożym Ciele będziemy umawiać termin...

Piotruś Pierchała

Mamy też dobre wiadomości - udało nam się otrzymać dofinansowanie, głównie ze środków PFRON, na zakup podnośnika sufitowego. W związku z tym możemy obniżyć kwotę zbiórki o ponad 20 tysięcy złotych. Kamień z serca, że przynajmniej jedno zmartwienie mniej.

Bardzo dziękuję Wam za całą dotychczasową pomoc dla Piotrusia. I nieśmiało proszę o dalsze wsparcie, teraz jest nam bardzo potrzebna. Będę tez wdzięczna za każde dobre słowo, myśl i modlitwę. Przed Piotrusiem operacja, będą nam bardzo potrzebne...

Opis zbiórki

Walczę o zdrowie Piotrusia, mojego synka. Nasza walka trwa już prawie siedemnaście lat... Dzień narodzin synka prawie stał się dniem tragicznej śmierci – jego i mojej. Piotruś urodził się prawie martwy. Udało się uratować jego życie, ale śmierć zostawiła na nim piętno w postaci ciężkiej niepełnosprawności. Zostałam z synkiem zupełnie sama. Błagam o pomoc, chcę dać mu szansę na normalne życie, ale bez Ciebie nie będzie to możliwe!

Miałam mieć zdrowe dziecko, pełną rodzinę. Cóż, jak to mówią – jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach… Dziś na placu boju jesteśmy tylko my dwoje – Piotruś, który jest całkowicie zależny od opieki drugiej osoby - i ja, jego mama. Synek ma padaczkę, Dziecięce Porażenie Mózgowe, uszkodzony wzrok… Jestem z nim przez 24 godziny na dobę, jest całkowicie zależny ode mnie.

Piotruś Pierchała

Dzień porodu już mi się nie śni. Już nie zastanawiam się, co by było, gdyby… To nie ma sensu. Książkowa ciąża, przyszykowana wyprawka. A potem, w ciągu jednej chwili, koniec. Krwotok pojawił się, kiedy byłam sama w domu. Ledwo wykręciłam numer 112. Odklejone łożysko. Piotruś był niedotleniony, wykrwawiony, reanimowano go przez 45 minut. Kilkanaście dni był zaintubowany…

Od tego momentu skończyło się życie, jakie znałam, a zaczęło inne – jako mamy ciężko niepełnosprawnego chłopca. To opiece nad Piotrusiem jest teraz podporządkowane moje życie. Nie traktuję tego jako poświęcenie. Nie. To moje ukochane dziecko. Synek jest dla mnie wszystkim – moim słońcem, moim światem. Przychyliłabym mu nieba, ale moja miłość nie wystarczy. Ona nie zapewni Piotrusiowi sprawności, nie zabierze bólu…

Piotruś Pierchała

Piotruś jest rehabilitowany od trzeciego miesiąca życia. Wszystko, co innym dzieciom przychodzi normalnie, nam udaje się osiągnąć tylko przez ciężką, bolesną, intensywną rehabilitację. Najgorszego przeciwnika poznaliśmy jednak dopiero później - padaczka... Straszna choroba, która atakowała nas tyle razy. Widok dziecka, którego ciało wykręca się w drgawkach, którego oczy rozwarte są w przerażeniu, znajdującego się w bezpośrednim stanie zagrożenia życia - do tego nie można się przyzwyczaić...

Padaczka niszczyła wszystko, co udało nam się wypracować... Sprawiała, że mózg Piotrusia podczas ataku stawał się niesprawny, a potem długo musiał się regenerować. Przynosiła też bezsilność i rozpacz, gdy patrzyłam na cierpienie własnego dziecka. Na szczęście rozpoczęliśmy leczenie przy pomocy komórek macierzystych, które daje dobre rezultaty u dzieci chorych neurologicznie. Przeszczep komórek ma odbudować to, co uszkodzone w mózgu.

Synek ma za sobą kilka cykli leczenia... To dzięki Wam Piotruś mógł kontynuować terapię komórkami macierzystymi oraz korzystać z bardzo intensywnej rehabilitacji. Wszystko po to, by jego życie było pozbawione bólu, by mógł się z niego cieszyć na miarę swojej niepełnosprawności. Nadal cieszymy się okresem bez napadów padaczki i przesypianymi nocami. Dla nas to są wielkie sukcesy. Bez Waszej pomocy to byłoby niemożliwe... Gdy porównuję stan Piotrusia sprzed kilku lat a teraz, mam wrażenie, że to zupełnie inne dziecko. 

Piotruś Pierchała

Leczenie musi jednak być kontynuowane! Piotruś jest nastolatkiem, to trudny czas dla dzieci chorych neurologicznie i boję się, że padaczka powróci. Przy ciężkim porażeniu mózgowym bardzo ważna jest też rehabilitacja - tylko ona sprawia, że życie nie jest cierpieniem. Potrzebny jest nam też sprzęt, który ułatwi codzienne funkcjonowanie - podnośnik sufitowy, który pozwoli na przenoszenie Piotrusia z wózka na łózko i do łazienki, potrzebny jest tam też wózek inwalidzki kąpielowy, sprzęt do terapii wzroku, mata do hydroterapii... Wszystko po to, by ułatwić Piotrusiowi życie, a mi opiekę nad nim.

Po raz kolejny jestem pod ścianą i muszę prosić o pomoc. Nauczyłam się pokonać wstyd, bo wiem, że robię to dla mojego ukochanego dziecka. Jeśli ja nie zawalczę o Piotrusia, nie zrobi tego nikt... Muszę zrobić wszystko, żeby uchronić go przed cierpieniem. Po raz kolejny ze ściśniętym sercem zwracam się do Ciebie o pomoc. Proszę, zostań naszym Dobroczyńcą i daj Piotrusiowi szansę...

Olga - mama Piotrusia

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0000745
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0000745 Piotruś

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki