Życie Sary

DobryKlik.pl
organizator skarbonki

Dobryklik.pl realizuje już 18 cel. Jest nim pomoc dla Sary!



DobryKlik.pl


Pomóc można na dwa sposoby:

Wchodząc na stronę dobryklik.pl, gdzie każde odsłonięcie obrazka oznacza 10 groszy dodanych do zbieranej puli.

oraz dokonująć dobrowolnej wpłaty klikając "WESPRZYJ"
 

__________________________________________________

OPIS CELU:

Było Boże Ciało 2003 roku. Już mogły blaknąć wspomnienia wypadku sprzed dwóch lat, gdy Sara została potrącona na przejściu dla pieszych przez samochód. Wtedy mama niosła ją na rękach, by ją ratować. A zaledwie dwa lata później zdarzyło się coś strasznego, czego z pamięci nie można wymazać.

Pękła terma w łazience. Zepsuła sie i pękła. W termie była gorąca woda, 10 litrów wrzątku. Gdyby akurat wtedy nikogo nie było w łazience, skończyłoby się pewnie wymianą termy i remontem łazienki. Ale była tam 5-letnia Sara. Nawet nie krzyczała, ponieważ nie dała rady krzyczeć. Mama moczyła poparzone ciało córeczki w zimnej wodzie aż do przyjazdu karetki. Poparzenia objęły 50% ciała dziewczynki.  - Próbuję wymazać to z pamięci - mówi mama Sary. - Ale od dnia wypadku nie zdarzył się taki dzień.

 - Nie będzie chodzić, będzie niedorozwinięta umysłowo, będzie na wózku - taką wizję przyszłości przedstawiali lekarze. Dziś Sarze nie pozostało nic z tych czarnych wizji. Jest niesamowicie zdolną dziewczyną, która śpiewa w 4 oktawach, gra na skrzypcach, zachwycając wszystkich, którzy mają szansę ją usłyszeć. Dzięki uporowi i wierze mamy, dzięki pokonywaniu ogromnego bólu, wielu zabiegom, przeszczepom skóry, Sara jest dziś piękną, wyjątkową dziewczyną. Jednak jej walka wciąż trwa.

DobryKlik.pl

- Będę robiła wszystko, żeby te blizny znikły - przed laty obiecała Sarze mama.  Szukała pomocy wszędzie, w Warszawie, w Siemianowicach Śląskich, jednak nikt nie był w stanie pomóc. Gdy mama Sary trafiła na książkę "Piękność" napisaną przez Katie Piper, która została oblana kwasem, dotarła do jej lekarza. Nie znała angielskiego, jednak córkę kochała i kocha nad życie. Dlatego tyle, ile mogła, napisała w translatorze i wysłała wiadomość. Lekarz mógł to zignorować, pewnie wiele takich wiadomości otrzymuje. Ale stało się inaczej. Zrozumiał, zaprosił na konsultację w Londynie. Jednak brak pieniędzy i znajomości języka stanął na drodze wyjazdowi. Wtedy pan doktor przesłał kontakt do zaprzyjaźnionej lekarki w Polsce. W tym samym czasie odezwała się Pani doktor z Krakowa, której umiejętności pozwoliły uwierzyć w to, że uda się pozbyć większości blizn. Blizny na ciele Sary sięgają 6 cm w głąb skóry. Zakryły jej kobiecość grubą warstwą niewrażliwą na dotyk. Pani doktor podczas operacji pozwoliła Sarze poczuć się młodą kobietą, usuwając szpecące blizny, które wydawały się nie do usunięcia. Jeśli w przyszłości Sara zostanie mamą, będzie mogła przytulić swoje maleństwo, a ono będzie mogło poczuć bicie jej serca. O tę codzienność, tak zwykłą dla wielu, toczy się ta wieloletnia walka.

Masaże wykonywane każdego dnia przez mamę zmiękczają skórę, pozwalając Sarze poczuć dotyk, ciepło. Dla nas coś zwykłego, ważnego, bliskiego - a Sara musi o to walczyć. Masaże muszą być wykonywane nawet 6 razy dziennie. Rodziny nie było stać na taki wydatek, dlatego mama Sary ukończyła szkolenie, dzięki któremu ma uprawnienia do masowania córki. Nie musi płacić za rehabilitanta, jednak ogromnym kosztem są opatrunki, maści, konsultacje kilka razy w mięsiącu w Krakowie oddalonym kilkaset kilometrów bez własnego samochodu - Sara nie może jeździć pociągiem, ponieważ po operacjach ma szwy, przez które nie weszłaby nawet do pociągu. To wszystko jest ogromnym ciężarem finansowym, nie do uniesienia dla rodziny Sary. Chociaż przez wiele lat myśleli: To nasz problem, nasz kłopot, nasza tragedia, dziś muszą prosić o pomoc. Chcielibyśmy zebrać pieniądze na pół roku leczenia Sary.

DobryKlik.pl

Ból - trzeba przejść przez piekło, żeby to zrozumieć. Operacje pokazywane na filmach są wyreżyserowane, a i tak często chce się odwrócić wzrok. Życie nie ma takiego reżysera. Ból jest prawdziwy. Niezwykła więź między mamą a córką pomagał w najtrudniejszych momentach - Jak Sarę bolało, to ja to czułam. Rozumie pani? - W 2015 roku bólu nie będzie mniej. Sarę czekają 3 operacje. Ale cały ten ból jest po coś. Żeby pokonać ten drugi ból, być może cięższy do pokonania - ból psychiczny, ból pamięci, który nie pozwala zapomnieć o tragedii sprzed lat. Te blizny spróbujmy zabliźnić naszym wsparciem dla Sary.

P.S. od mamy Sary - Chcę powiedzieć innym matkom, które przeżyły swoje tragedie, niech nie zamykają się w domach, niech nie płaczą, niech się nigdy nie poddają w walce o swoje dziecko...

Poomoc.pl i Dobryklik.pl 

postanowiły wesprzeć zbiórkę kwotą 10 000zł

   

Wsparli

26,20 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Anonimowy Pomagacz

1 zł

Anonimowa Pomagaczka

5 zł

Anonimowa Pomagaczka

10 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
DobryKlik.pl
Sara Powaga
Życie Sary
Wsparło 307 osób
8 271,15 zł (103%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość