Rączka dla Szymonka

DobryKlik.pl
organizator skarbonki

Dobryklik.pl realizuje już 19 cel. Jest nim pomoc dla malutkiego Szymonka!



DobryKlik.pl


Pomóc można na dwa sposoby:

Wchodząc na stronę dobryklik.pl, gdzie każde odsłonięcie obrazka oznacza 10 groszy dodanych do zbieranej puli.

oraz dokonująć dobrowolnej wpłaty klikając "WESPRZYJ"
 

__________________________________________________

OPIS CELU:

- O Boże…panie doktorze! – to były pierwsze słowa pielęgniarki, które usłyszał mały Szymonek. Wtedy zrozumiałam, że coś jest nie tak, ale nie wiedziałam, co dokładnie. Dopiero po dłuższej chwili położna w milczeniu uniosła dziecko do góry, aby mi pokazać synka.

Szymonek nie miał prawej rączki, nie całej, od łokcia w dół. Tyle zdążyłam zobaczyć, gdyż nie dano nam od razu przytulić się do siebie. Zabrano go i po kilkunastu minutach przyniesiono otulonego w szpitalne pieluszki i rożek.  - Czy chce pani dziecko na ręce? – spytała położna. Dla mnie było oczywiste, że chce. Przecież to moje dziecko! Zapłakana, zaszokowana, trzymałam Szymonka trzęsącymi się rękami. Zamiast ze szczęścia, to ze smutku łzy lały się po policzkach strumieniami.

DobryKlik.pl

Telefon dzwonił - to mąż. Chciał się dowiedzieć, czy synek jest już na świecie. Nie miałam odwagi mu powiedzieć, co się stało, nie przez telefon. Wydusiłam tylko z siebie: „nie jest wszystko dobrze, przyjedź.” Dwie godziny po narodzinach Szymonka trafiliśmy na salę matki z dzieckiem. Czekał tam na nas  mój mąż. Również zapłakany, lecz nieświadomy, co tak naprawdę dolega dziecku. Patrzył na maleństwo i nie wiedział, co się stało. Przecież miał przed sobą ładnego chłopczyka zawiniętego w kocyk. Wtedy resztkami głosu, jaki mogłam wydobyć z siebie powiedziałam mu, że nasze dziecko nie ma rączki.

Dlaczego? Być może pękł worek owodniowy, gdy Szymonek był jeszcze w brzuszki rączka się w coś zaplątała. Wtedy w wyniku ucisku mogło dojść do amputacji. Czasu nie da się cofnąć, losu nie można przewidzieć. Byliśmy z synkiem wszędzie, gdzie tylko mieliśmy skierowania. Szukaliśmy też lekarza, który uczyniłby cud i przywrócił naszemu dziecku rączkę. Jednak kolejne wizyty u kolejnych lekarzy odbierały nam nadzieję i złudzenia, że da się coś zrobić. Wszędzie słyszeliśmy tylko jedno rozwiązanie - proteza. Mieliśmy nadzieję, że może przeszczep w przyszłości. Jednak u Szymonka brak rączki jest wrodzony, dlatego nie jest możliwe wykonanie przeszczepu, gdyż ma inne zakończenia w nerwach niż u osób, które straciły kończynę, np. w wypadku czy w wyniku choroby.

DobryKlik.pl

Szymonek niedawno skończył roczek. Brak rączki powoduje skrzywienie kręgosłupa, Szymonek przechyla się na lewą stronę. Już teraz potrzebna jest proteza rączki. Pogodziliśmy się z tym, że nasz synek będzie żył bez jednej rączki. Proteza nigdy nie spełni funkcji prawdziwej rączki, Szymek nie będzie mógł ruszać paluszkami ani jej zginać. Jednak będzie mógł swobodnie czuć się wśród innych ludzi - teraz jest jeszcze mały i nie wstydzi się braku rączki, ale z wiekiem może to być dla niego problem. Dlatego już teraz chcemy go przyzwyczajać do protezy. Nie do jednej, bo protezkę będzie trzeba wymieniać w miarę wzrostu dziecka, na początku nawet co rok. Ale najpierw musi być ta pierwsza, żeby nauczył się nią posługiwać.

Sprawmy Szymonkowi nową rączkę, która chociaż nie zastąpi prawdziwej, będzie dla niego pomocą w przyszłym życiu i sprawi, że nikt go nie przywita z takim przerażeniem, jak pielęgniarka przywitała go na tym świecie.

Poomoc.pl i Dobryklik.pl 

postanowiły wesprzeć zbiórkę kwotą 10 000zł

   

Wsparli

16,40 zł

DobryKlik.pl

20 zł

Anonimowa Pomagaczka

40 zł

Anonimowa Pomagaczka

10 zł

Anonimowa Pomagaczka

15 zł

Anonimowa Pomagaczka

30 zł

Anonimowa Pomagaczka

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
DobryKlik.pl
Szymon Bondyra
Rączka dla Szymonka
Wsparło 220 osób
5 406,40 zł (108%)