Nasz synek umiera na raka

DobryKlik.pl
organizator skarbonki

Dobryklik.pl realizuje już SZÓSTY cel. Jest nim pomoc 6-letniemu Filipkowi. 



DobryKlik.pl


Pomóc można na dwa sposoby:

Wchodząc na stronę dobryklik.pl, gdzie każde odsłonięcie obrazka oznacza 10 groszy dodanych do zbieranej puli.

oraz dokonująć dobrowolnej wpłaty klikając "WESPRZYJ"
 

__________________________________________________

OPIS CELU:

Jesteśmy rodzicami Filipka. Nasz Skarb wiosną skończył 6 lat i według lekarzy nie powinien już żyć.

Zaczęło się jak zwykle, niewinnie. Od jakiegoś czasu Filipek skarżył się na różnego rodzaju dolegliwości. Przede wszystkim powtarzały się bóle prawej nogi. Biegaliśmy od lekarza do lekarza. Diagnozy były różne - zapalenie stawu biodrowego, albo może jednak bóle natury reumatologicznej... Po badaniu USG biodra i nogi stwierdzono gromadzenie się niewielkich ilości płynu w okolicy stawu. Przepisano stosowne leki i poinformowano nas, że za 7-10 dni po dolegliwościach nie będzie śladu. Filipek przyjmował leki jak kazano, ale zamiast bólu nogi zaczęły pojawiać się bóle brzucha. Przychodziły i znikały. Znowu wędrówka po lekarzach i informacja, że brzuszek boli od leków, a więc trzeba je odstawić lub zmienić na inne i już.

W końcu trafiliśmy do szpitala, gdzie  w ciągu kilku dni wykonano wszystkie niezbędne badania. Diagnoza nas przerosła – NEUROBLASTOMA IV stopień kliniczny - rozległy proces rozrostowy wychodzący z okolicy prawego nadnercza. Przerzuty do węzłów chłonnych jamy brzusznej i klatki piersiowej. Podejrzenie przerzutów do kręgosłupa. Przerzuty do szpiku i kości. Szansa na życie 5%. Rozpoczęliśmy walkę o życie Filipka. Nasz synek miał wtedy zaledwie 2 latka.

DobryKlik.pl

Neuroblastoma IV to najbardziej zaawansowane stadium tego przerażającego i do tej pory jednego z najmniej poznanych nowotworów dziecięcych. Nikt nie zna przyczyny powstawania NB. Mimo podjęcia agresywnego leczenia chemicznego, chirurgii, radioterapii prawdopodobieństwo nawrotu choroby jest olbrzymie. Niestety, przyszło nam doświadczyć i tego. Po chemi, operacji, autologicznym przeszczepie szpiku i radioterapichoroba znowu poprosiła o Filipka.

Okazało się, że nawrót jest bardzo agresywny i przyjął formę rozsianą. Komórki zajęły bardzo wiele miejsc (szpik, kości). Trzeba było zrobić wszystko, aby zatrzymać, a najlepiej cofnąć, proces nowotworowy. Filipek został ponownie poddany chemioterapii. W tym czasie my zajęliśmy się szukaniem terapii, która dałaby szansę na odzyskanie przez Filipa normalnego życia, bez ciągłego zagrożenia nawrotem choroby. Udało się wyczyścić szpik z komórek nowotworowych. Pojawiła się też szansa. Wyjazd do Niemiec, do Kliniki w Greifswald, gdzie prowadzony jest projekt leczenia dzieci z Neuroblastomą wysokiego ryzyka (eksperymentalna metoda przeciwciał monoklonalnych anty-GD2). To leczenie tzw. choroby resztkowej, które zmniejsza prawdopodobieństwo nawrotu choroby. Całkowity koszt - 172 tys. euro. Bezpieczny okres to 60 dni po ostatním przeszczepie szpiku, kiedy nawroty choroby są mało prawdopodobne. Wychodziliśmy z siebie, żeby zebrać środki. Prosiliśmy, gdzie tylko mogliśmy. Wtedy nie zdążyliśmy. Nie udało się uzbierać środków na czas. W lipcu nowotwór znów zajął szpik.

Filipek walczy, walczymy i my o Filipka. Najgorszy scenariusz dla nas to taki, że po oczyszczeniu szpiku znowu braknie środków na leczenie przeciwciałami. Zrobimy wszystko, aby tak się nie stało. Którejś chemii organizm Filipka w końcu nie wytrzyma. Przecież to jest trucizna...

Bardzo byśmy chcieli leczyć Filipka w Polsce, jak najbliżej domu, ale nie jest to możliwe. Wyczerpane zostały możliwości krajowej medycyny. Rozłożone ręce, kiwanie głowami. Koniec.

Leczenie antygenem, mimo że skuteczne, jest w fazie badań klinicznych. W związku z tym Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje kosztów terapii. Sami musimy uzbierać całą kwotę. Aktualnie Filipek będzie przechodził chemioterapię, której zadaniem jest powstrzymanie toczącego się procesu nowotworowego. Następnie - a wierzymy mocno, że proces uda się powstrzymać - chcemy wyjechać do Niemiec. To jedyna szansa dla Filipa.

Tym razem musimy zdążyć. Dlatego prosimy Was o wsparcie w zebraniu brakującej kwoty. O nasz wspólny dowód na to, że dzieci nie muszą umierać na raka. O ofiarowanie tej jedynej szansy.

Poomoc.pl i Dobryklik.pl 

postanowiły wesprzeć zbiórkę kwotą 10000 zł

Zwiększamy kwotę do 20000 zł!

Wsparli

20 zł

Anonimowa Pomagaczka

czy cos wiadomo co u Maluszka slychac po wyjezdzie??
15 zł

Anonimowa Pomagaczka

1 zł

Anonimowy Pomagacz

10 zł

Anonimowy Pomagacz

25,10 zł

DobryKlik.pl

50 zł

Anonimowy Pomagacz

Mam ogromna nadzieje ze Filipek wygra walke z choroba zycze Wam tego z calego serca.

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
DobryKlik.pl
Filip Kubiś
Filipek
Wsparło 660 osób
24 616,20 zł (123%)