
Dominik urodził się z nowotworem❗️Nasze dziecko zbyt szybko poznało smak walki o własne życie...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nueroblastoma uszkodziła nerwy w nóżce Dominika❗️Pomóż❗️
Kochani,
obecnie Dominik znajduje się na bardzo długim, skomplikowanym i niezwykle wymagającym etapie leczenia. Nasza codzienność to teraz przede wszystkim intensywna rehabilitacja oraz stała, regularna kontrola onkologiczna.
Niestety, Dominik wciąż nie wrócił do pełnej sprawności. Nadal zmagamy się z poważną wadą nóżki – jej nerwy zostały uszkodzone przez guz (neuroblastomę), który uciskał kanały nerwowe w kręgosłupie.
Ku naszej ogromnej radości, mimo tak ciężkich doświadczeń, Dominik rośnie na bardzo wesołego, silnego i pełnego życia chłopca. Niestety wada stopy jest dla niego ogromną barierą w codziennym funkcjonowaniu – często potyka się i upada. Jesteśmy z niego bardzo dumni, bo on i tak się nie poddaje i po każdym upadku się podnosi.
Jednocześnie łzy napływają nam do oczu, kiedy widzimy, jak bardzo Dominiś chce po prostu pobawić się z rówieśnikami, pograć w piłkę... A jego własne ciało mu na to nie pozwala. To są momenty, które naprawdę łamią nasze serca.
Konsultowaliśmy tę kwestię ze specjalistami. Lekarze powiedzieli, że operacja korygująca stopę i rekonstruująca uszkodzenia będzie możliwa dopiero wtedy, gdy Dominik osiągnie status pełnego i ostatecznego wyleczenia z neuroblastomy. Do tego czasu kluczowa jest nieustanna, codzienna rehabilitacja oraz odpowiednie zaopatrzenie ortopedyczne (ortezy), aby zapobiec dalszemu pogarszaniu się stanu nóżki i przykurczom.
Z całego serca prosimy, bądźcie z nami dalej! Bez Was nie jesteśmy w stanie udźwignąć wszystkich kosztów, które każdego dnia na nas spadają. Wierzymy, że wspólnymi siłami uda nam się wywalczyć dla Dominika piękną przyszłość.
Rodzice
Każdy dzień niesie za sobą nowe wyzwania, które wciąż wymagają Waszej pomocy!
Ostatnio Dominik czuje się lepiej, ale nadal przed nami ciągłe badania oraz leczenie.
Dzięki ortezom częstym rehabilitacjom i masażom już lepiej zaczyna stawać na swoją porażoną przez neuroblastomę stopę.

Każdego dnia, gdy patrzymy na Dominika płacze nam serduszko. Widzę, jaki trud sprawia mu przyzwyczajenie się do swojej wady.
W przyszłości, dzięki Waszemu wsparciu, chcemy zamówić nowe, lepsze ortezy oraz buty.
Dodatkowo myśleliśmy też o dodaniu mu rehabilitacji wodnej. Na ten moment lekarze już pozwolili Dominikowi przebywać w publicznych miejscach, z czego cała rodzina bardzo się cieszy.
Rodzice Dominika
Cały czas walczymy o zdrowie Dominika! Prosimy, POMÓŻ❗️
Szpital stał się drugim domem naszego synka… Regularnie jeździmy na kontrole do onkologów, za każdym razem martwiąc się, co powie lekarz. Ciągle monitorujemy stan zdrowia Dominika, licząc na cud!
Synek potrzebuje stałej rehabilitacji, by prawidłowo się rozwijać. Ortopeda zalecił też noszenie ortez. Niestety, jeśli one nie pomogą Dominikowi, czeka go operacja!

Ciągle wierzymy, że nasze dziecko wyzdrowieje i jego dzieciństwo wreszcie stanie się beztroskie, pozbawione bólu i ciągłych wizyt na oddziale onkologicznym… Jednak przed Dominikiem wciąż długa droga.
Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni za Wasze ogromne, dotychczasowe wsparcie! Niestety nasz synek ciągle potrzebuje pomocy. Błagamy, nie zapominajcie o Dominiku! Pomóżcie nam go uratować!
Rodzice
Opis zbiórki
Dominik urodził się chory. Przyszedł na świat z nowotworem, który cały czas czyha na jego zdrowie i życie! Nasza walka z neuroblastomą trwa już miesiąc i trwać będzie jeszcze długo…
Miesiąc temu urodził się nasz syn. Pełni zaangażowania i podekscytowania czekaliśmy, aż spojrzymy mu w oczy i przytulimy mocno do piersi. To wszystko się spełniło. Jednak pojawiło się coś jeszcze: STRACH…
Po narodzinach okazało się, że lewa nóżka synka jest sparaliżowana. Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź. Przyczyną okazał się guz, który zaatakował kręgosłup i zablokował nerwowe kanały! Guz ulokowany jest niestety także w brzuchu i uciska inne organy!

Nawet w najgorszych koszmarach nie przypuszczaliśmy, że będziemy musieli walczyć o życie naszego dziecka, zwłaszcza od razu po jego przyjściu na świat! Dominik powinien przecież być z nami w naszym domu, w swoim łóżeczku, w swoim bezpiecznym miejscu… Tymczasem znacznie częściej poznaje ściany szpitali, bloku operacyjnego i ten specyficzny zapach unoszący się na oddziale dziecięcym.
Nasze dziecko zbyt szybko poznało smak walki o własne życie!
Jesteśmy przerażeni, ale walczymy. Jeszcze w styczniu Dominiś przeszedł operację, podczas której wycięto większą część guza i odblokowano nerwowe kanały. Lekarze nie podjęli się wycięcia guza w całości, ponieważ groziło to paraliżem od pasa w dół!

Dlatego kolejnym etapem leczenia jest chemioterapia, która ma zlikwidować resztki guza lub przynajmniej sprawić, że oddzieli się od kręgosłupa – wtedy możliwa byłaby kolejna operacja. Synek jest już po pierwszym cyklu chemii, a pod koniec lutego czeka go kolejny.
Niestety Dominik źle znosi leczenie. Jest bardzo osłabiony, często wymiotuje i boli go brzuszek. To bolesne skutki chemii, których nie możemy zlikwidować. Musimy je przetrwać, a to boli nas najbardziej – widok cierpiącego własnego dziecka!

Koszty leczenia oraz rehabilitacji stają się już poza naszym zasięgiem. Dominik nadal nie rusza lewą stopą i paluszkami! Dodatkowo każda dawka chemii osłabia jego maleńki organizm!
Walka o życie naszego dziecka trwa! Trwa także walka o jego sprawność! Pomóż nam wygrać te dwa najważniejsze pojedynki. Dla nas liczy się tylko bezpieczeństwo własnego dziecka, nic więcej! Dziękujemy, że jesteście z nami i dodajcie nam odwagi!
Rodzice
- Wpłata anonimowa1 zł
♥️
- Mirosława20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
♥️