Zbiórka zakończona
Dominik Hryb - zdjęcie główne

Dominik i choroba, która nie odpuszcza... Czy to małe życie może liczyć na Twoją pomoc?

Cel zbiórki: trzy turnusy i roczna rehabilitacja stacjonarna

Zgłaszający zbiórkę:
Dominik Hryb, 10 lat
Kwidzyn, kujawsko-pomorskie
Zespół wad wrodzonych, zespół Charge
Rozpoczęcie: 1 sierpnia 2018
Zakończenie: 4 czerwca 2019
20 646 zł(100%)
Wsparły 1284 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0001628 Dominik

Cel zbiórki: trzy turnusy i roczna rehabilitacja stacjonarna

Zgłaszający zbiórkę:
Dominik Hryb, 10 lat
Kwidzyn, kujawsko-pomorskie
Zespół wad wrodzonych, zespół Charge
Rozpoczęcie: 1 sierpnia 2018
Zakończenie: 4 czerwca 2019

Rezultat zbiórki

Kochani,

dziękujemy z całego serca. Jesteście wielcy i wspaniali. Dzięki Wam możemy zapewnić Dominikowi rehabilitację, której tak bardzo potrzebuje. Pozwalacie uwierzyć w to, że nie tylko złe rzeczy dzieją się na tym świecie.

Dziękujemy w imieniu naszego synka Dominika!

Rodzice

Dominik Hryb

Aktualizacje

  • Mamy 100%! Dziękujemy!

    Możemy zamknąć zbiórkę na 100%! Brakujące na ten moment 3 tysiące złotych udało się przekazać decyzją Fundacji Siepomaga i rodziny Tomka.

    Tomek zmagał się z chorobą nowotworową. Chociaż nie ma go już z nami, jednak pozostawił po sobie mnóstwo dobra, które może dzięki niemu trwać! (https://www.siepomaga.pl/ratujemy-tomka (otwiera nową kartę))

    Dziękujemy rodzinie Tomka, dziękujemy wszystkim z Was, którzy wsparli trudną walkę o zdrowie Dominika!

Opis zbiórki

Taki cichutki… Gdy się urodził, nie słyszałam upragnionego płaczu. Zabrali go, a ciche kwilenie za ścianą pozwoliło mi mieć nadzieję, że mój synek przeżyje. Dominik nie mógł złapać powietrza, dusił się – zaczęła spadać mu saturacja. Zabrano go na OIOM. Nie mogłam uwierzyć, że moje dziecko umiera... Dziś Dominiś ma prawie 3 latka, a my robimy wszystko, by ten cud, jakim jest jego życie, mógł trwać… Prosimy o pomoc.

Ciągle w drodze, pełnej przeszkód i wybojów, które omijamy każdego dnia - tak wygląda nasze życie. Od specjalisty do specjalisty, ciągle do CZD do Warszawy na gastroentrologię, do Kajetan, gdzie ciągle czekamy na implant słuchowy. Od poradni żywienia, okulisty, kardiologa, po neurologa, endokrynologa… Poza tym systematyczna rehabilitacja, zajęcia z logopedą i pedagogiem. Czy mamy na to wszystko siły? Musimy mieć - dla naszego synka. Życie, które dostał Dominik jest bardzo ciężkie, ale drugiego miał nie będzie… Jest naszym cudem, dlatego musimy zrobić wszystko, by żyło mu się choć trochę łatwiej…

Dominik Hryb

Po narodzinach nie mogłam tulić mojego maluszka w ramionach… Od razu trafił na intensywną terapię, gdzie spędził dwa tygodnie. Później lekarze próbowali zdiagnozować, co dolega mojemu dziecku. Nie potrafili tego jednoznacznie stwierdzić, wyróżnili jedynie szereg wad wrodzonych, takich jak: hipoplazja robaka móżdżku, dysgenezja ciała modzelowatego, niedosłuch obustronny, coloboma, odwrócony łuk aorty, zaburzenie połykania oraz porażenie nerwu twarzowego. Tak wiele nieszczęść dla takiej małej istoty… Dziś wiemy, że Dominik cierpi na rzadką chorobę genetyczną - zespół Charge.

Gdy zapadła diagnoza, poczuliśmy, jakby ktoś nam wylał kubeł zimnej wody na głowę. Jak to możliwe, że badania wychodziły bez zarzutu, że wszyscy lekarze tak bardzo się pomylili? To nie był jednak czas na snucie domysłów, musieliśmy ścigać się z czasem, by walczyć o zdrowie synka. Nadal musimy…

Pierwsze półtora miesiąca Dominik spędził w różnych szpitalach, odżywiany przez sondę. Do dzisiaj Dominiś odżywiany jest przez PEG-a, nigdy nie poznał smaków… Wkrótce Dominik skończy 3 latka - do tego czasu kształtuje się układ nerwowy. Dlatego też staramy się, jak możemy, by do tego czasu osiągnąć jak najwięcej. Niestety, synek nadal nie chodzi samodzielnie, nie mówi, jest może jeść. Wierzymy, że to się jeszcze zmieni, że ciężką pracą uda nam się pokonywać kolejne bariery.

Dominik Hryb

Nie wiemy, co jeszcze przed nami, ale wytrwale walczymy ze wszystkimi przeciwnościami losu. Pragniemy, by Dominik miał po prostu szczęśliwe dzieciństwo, choć przecież tak różne od dzieciństwa rówieśników… Staramy się, by chociaż trzy razy w roku synek jeździł na specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne. Niestety, wydatków jest tak dużo, że na to już nas po prostu nie stać. Dlatego jesteśmy tu dzisiaj i bardzo prosimy Cię o wsparcie - my dla Dominika zrobimy wszystko, ale może też znajdą się inne osoby o wielkich sercach, których wzruszy los naszego chłopca… Bardzo o to prosimy.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Dominik Hryb wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj