

Znaleźli rodzinę zastępczą, ich szczęście przerwał tragiczny wypadek! Pomożesz rodzeństwu?
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Dramatyczna walka trwa❗️Rodzina biologiczna nie interesuje się dziećmi, my jesteśmy emerytami... Bez Was nie mamy szans!
Kochani Darczyńcy, Przyjaciele Dominika i Klaudii,
minęły już dwa lata od momentu, gdy opuściliśmy Klinikę Budzik w Warszawie. To był bardzo trudny, ale też pełen nadziei czas. Gdyby nie Wasza pomoc i wasze wpłaty, nie bylibyśmy w stanie zapewnić dzieciom tak intensywnej rehabilitacji i wyjazdów na turnusy. Z całego serca dziękujemy za każdą formę wsparcia.
Dominik jest uczniem trzeciej klasy szkoły specjalnej i uczy się zawodu kucharza. To pogodny, uśmiechnięty chłopiec, bardzo wrażliwy i troskliwy wobec Klaudii. Ma porażenie połowicze lewej strony – wciąż intensywnie rehabilitujemy lewą dłoń i stopę. Ogromnym wyzwaniem pozostaje pamięć krótkotrwała. Dominik ćwiczy w domu i w szkole oraz regularnie wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne. Nie tracimy nadziei i wierzymy, że będzie jeszcze dobrze...

Klaudia skończyła już 15 lat. Ma indywidualny tok nauczania w domu. Ćwiczy z cyberokiem, korzysta z biofeedbacku, terapii czaszkowo-krzyżowej, logopedii, integracji sensorycznej oraz fizjoterapii. Klaudia wszystko rozumie i reaguje adekwatnie do sytuacji – uśmiechem, płaczem, głośnym śmiechem czy radosnym okrzykiem. Na prośbę potrafi unieść rękę, nogę, przekręcić się z boku na plecy. Niestety pojawiła się delikatna padaczka, którą staramy się opanować. Do najbliższego oddziału neurologii mamy ponad 100 km… Klaudia jest zamknięta we własnym ciele, ale każdego dnia walczy razem z nami.
Oboje dwa razy w roku wyjeżdżają na turnusy rehabilitacyjne. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nic ich nie bolało i aby choć trochę poprawiała się ich sprawność. Niestety to wszystko jest bardzo kosztowne – rehabilitacje, turnusy, leki, dojazdy.
Bardzo boimy się o przyszłość. Rodzina biologiczna w ogóle nie interesuje się ich życiem. My jesteśmy emerytami, nasze zdrowie zaczyna szwankować, ale nie poddajemy się. Chcielibyśmy doprowadzić dzieci do jak najlepszej sprawności i zabezpieczyć ich przyszłość. Wierzymy, że to możliwe. Potrzeba tylko czasu, ciężkiej pracy i… Waszego wsparcia.

Często słyszymy pytanie: „Czy to, co robicie, ma sens?”. Odpowiadamy z całego serca - MA SENS. Nawet nie chcemy wyobrażać sobie, jak wyglądałyby dziś dzieci bez rehabilitacji – powykręcane, w ogromnym bólu…
Prosimy o modlitwę i dalsze wsparcie w tej nierównej walce o Klaudię i Dominika. Nie dla siebie - nam, prócz zdrowia, nic więcej nie potrzeba. Nadzieja umiera ostatnia. To ona daje nam siłę i wiarę, że jeszcze będzie dobrze.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy do tej pory pomogli i tym, którzy dopiero zdecydują się pomóc. Życzymy Wam dużo zdrowia, radości, miłości i pokoju w sercu.
Dobro wraca.Rodzice zastępczy Dominika i Klaudii
Nasza walka nadal trwa!
Nie przystaniemy na dotychczasowych postępach. O ile Dominik ma się całkiem dobrze, to przed Klaudią jest wiele pracy do wykonania. Codziennie dzielnie i chętnie rehabilituje się w domu.
Aby być w stałym kontakcie z Klaudią, zakupiliśmy cyberoko, dzięki któremu możemy się porozumieć, monitorować stan emocjonalny, jaki jej towarzyszy każdego dnia. Jak tylko pojawią się środki finansowe, korzystamy z turnusów rehabilitacyjnych, które dają Klaudii najwięcej.

Ostatnio byliśmy w ośrodku, w którym Klaudia mogła doświadczyć innych form terapii takich jak hydroterapia czy hipoterapia. Jak tylko będzie taka możliwość wrócimy tam na pewno!
Dziękujemy za każdą Waszą pomoc, nawet najmniejszą wpłatę. Chcielibyśmy, abyście wiedzieli, że to ogromne wsparcie, które przekłada się na poprawę sprawności naszych dzieci. Bez Was ich sukcesy nie byłyby możliwe!
Rodzice zastępczy
Klaudio, witaj w domu!
Nasza mała księżniczka po wielomiesięcznej nieobecności w końcu wróciła do domu. Klaudia przeszła naprawdę długą drogę – roczny pobyt w klinice wybudzeń (jeszcze z bratem Dominikiem), następnie kilkumiesięczny turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku... Nie ukrywamy, że było nam naprawdę ciężko.
Każdy dzień wypełniony był ogromną pracą, walką o nawet najmniejszy progres Klaudii. Teraz po powrocie również nie zwalniamy tempa – Klaudia będzie kontynuowała rehabilitację, ale już w warunkach domowych, w otoczeniu kochającej rodziny, rodzeństwa, najbliższych.

Na jej powrót ogromnie czekał Dominik, u którego ćwiczenia przyniosły niesamowitą poprawę! Dzięki Waszemu wsparciu porusza się samodzielnie i potrafi dość swobodnie się z nami komunikować. To ogromny progres!
Wierzymy, że z Klaudią będzie podobnie, a powrót do domu wpłynie pozytywnie na poprawę jej stanu. Nasze dzieci przeszły tak wiele… Nie możemy się teraz poddać! Jesteśmy wdzięczni za każdą formę wsparcia, jaką nam okazujecie. Jeśli los Klaudii i Dominika nie jest Wam obojętny, prosimy o dalszą pomoc!
Rodzice zastępczy
Opis zbiórki
12-letnia Klaudia i 14-letni Dominik dopiero od jakiegoś czasu zaczęli odzyskiwać nadzieję. Kilka lat temu trafili do naszej rodziny zastępczej, w której odnaleźli miłość, wsparcie i prawdziwe ciepło. Poczuli się zaopiekowani, zauważeni, kochani... Wcześniej, nie było im to dane.
9 lipca ich krótkie dziecięce szczęście zostało brutalnie przerwane...

Tego dnia doszło tragicznego wypadku. Nasze dzieci wracały z kościoła samochodem. Kierowca auta wjechał do rowu i dachował. W podróży uczestniczyło czworo dzieci, jednak tylko Klaudia i Dominik odnieśli tak poważne obrażenia. Z urazami głowy i licznymi złamaniami trafili do szpitala. Ich stan był bardzo, bardzo ciężki...
Klaudia oprócz urazu mózgu miała m.in. pęknięta śledzionę, połamane żebra, a Dominik obrzęk mózgu, złamanie lewej łopatki i wiele innym obrażeń… Lekarze walczyli o ich życie, a ja modliłam się, by się udało. Byłam załamana. Nie mogłam uwierzyć, że spotkało to moje ukochane dzieci, które zdążyłam już pokochać. Dzieci, które już tyle przeszły i dla których najbardziej na świecie pragnęłam szczęścia i spokojnego życia...

Klaudia jest z nami 8 lat. Jest wspaniałą uczennicą, miłą, uczynną, empatyczną dziewczynką... Uwielbia sport, z zapałem czyta książki. Dominik jest z nami od 3,5 roku. Zdążył zrobić już ogromne postępy jeśli chodzi o naukę. Dostał się do szkoły zawodowej na kierunku elektryk. Jest bardzo życzliwy, uwielbia grać w piłkę nożną i czytać książki, szczególnie Harry’ego Pottera.
Nasza rodzina jest pieczą zastępczą dla siedmiorga dzieci i każde z nich zostało przyjęte przez nas z ogromną miłością, akceptacją. Każdy mały kroczek, każdy sukces, każde małe szczęście i uśmiech napawa nas radością i ogromną dumą.

Klaudia i Dominik bardzo dzielnie walczą o swoje zdrowie. Dzięki Wam udało się zebrać dla nich środki na rozpoczęcie rehabilitacji. Czas pokazał jednak, że niestety czasu ze specjalistami potrzeba o wiele więcej... Dominik siada już na wózku, próbuje się nawet uśmiechać. To silny chłopiec i wszyscy wierzymy, że przed nim jeszcze wiele dobrego... U Klaudii efekty pojawiają się nieco wolniej, jednak każdy nawet najmniejszy postęp rozpala w nas ogromną nadzieję na jej powrót do sprawności...
Niestety, dzieci czeka wiele miesięcy ciężkiej pracy ze specjalistami, a to nie tylko długotrwały proces, ale i bardzo kosztowny. Zwracamy się z prośbą o pomocy dla naszych dzieci, bo nie istnieje dla nas nic ważniejszego od ich życia, zdrowia i ich szczęścia...
Rodzice zastępczy

- Wpłata anonimowa200 zł
- Krzysztof i Bożena100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- 100 zł