Dominik Jeżyk - zdjęcie główne

Cudem przeżył wypadek busa – potrzebna pilna pomoc dla Dominika! Ratuj!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Zgłaszający zbiórkę:
Dominik Jeżyk, 28 lat
Kalisz, wielkopolskie
Stan po wypadku - ogniskowy uraz mózgu, rozlany uraz mózgu, krwotok podpajęczynówkowy, skręcenie i naderwanie odc. szyjnego kręgosłupa, mnogie złamania żeber i kręgosłupa piersiowego, uszkodzenie mózgu z niedotlenienie, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 6 lutego 2025
Zakończenie: 11 sierpnia 2026
16 092 zł(8,4%)
Brakuje 175 398 zł
WesprzyjWsparły 293 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0780163
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Zgłaszający zbiórkę:
Dominik Jeżyk, 28 lat
Kalisz, wielkopolskie
Stan po wypadku - ogniskowy uraz mózgu, rozlany uraz mózgu, krwotok podpajęczynówkowy, skręcenie i naderwanie odc. szyjnego kręgosłupa, mnogie złamania żeber i kręgosłupa piersiowego, uszkodzenie mózgu z niedotlenienie, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 6 lutego 2025
Zakończenie: 11 sierpnia 2026

Opis zbiórki

2 stycznia doszło do poważnego wypadku. Bus, którym 6 młodych osób jechało do pracy do Niemiec, uderzył w barierki i dachował. Mój syn, Dominik, był jednym z nich…

Po przewiezieniu do szpitala lekarze rozpoznali u niego uraz mózgu, krwotok podpajęczynówkowy, skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa, mnogie złamania żeber i kręgosłupa piersiowego, uszkodzenie mózgu z niedotlenienie, niewydolność oddechową. Diagnozy padały niczym cios za ciosem, a moje matczyne serce z każdą z nich pękało na miliony kawałków. Mój syn, którego tuliłam do snu, gdy był mały, z którym świętowałam pierwszy dzień w szkole, którego pocieszałam podczas niepowodzeń i z którego osiągnięć zawsze byłam dumna… Dziś jest nieprzytomny, w ciężkim stanie, nie oddycha samodzielnie i musi być karmiony pozajelitowo. Boże... Dlaczego?

W szpitalu na zmianę czuwamy przy nim ja, jego narzeczona i bracia. Czuwamy i modlimy się, by to wszystko okazało się jedynie potwornym koszmarem, z którego zaraz się obudzimy. W każdej minucie, każdej sekundzie marzymy, by otworzył oczy, by spojrzał na nas, by wypowiedział choć jedno słowo.

Dominik Jeżyk

Dominik zawsze był bardzo aktywnym chłopakiem, był trenerem personalnym. Teraz jego rzeczywistość w niczym nie przypomina codzienności dwudziestokilkulatka. Miał wrócić do pracy po świętach spędzonych w rodzinnym Kaliszu, a teraz walczy o powrót do zdrowia.

Lekarze uważają, że duży wpływ na poprawę zdrowia Dominika miałby specjalistyczny turnus rehabilitacyjny. Niestety, koszt takiego turnusu to nawet 30 000 zł miesięcznie! To ogromna kwota dla rodziny, która do tej pory żyła skromnie.

Dlatego bardzo prosimy o wsparcie zbiórki, dzięki której damy Dominikowi szansę na lepsze jutro. Z całej niemocy, która rozdziera moje matczyne serce, proszę… Pomóż. Bez leczenia Dominik nie ma szans na powrót do zdrowia i dawnego życia.

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według