Pilne!
Dominik Smoktunowicz - zdjęcie główne

PILNE: "Śmierć może przyjść w każdej chwili..." Ratuj życie taty dwójki dzieci❗️

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, specjalistyczny sprzęt medyczny, leki, opieka medyczna

Zgłaszający zbiórkę:
Dominik Smoktunowicz, 44 lata
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 16 marca 2026
Zakończenie: 17 września 2026
388 027 zł(72,95%)
Brakuje 143 888 zł
WesprzyjWsparło 11 216 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0944371
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, specjalistyczny sprzęt medyczny, leki, opieka medyczna

Zgłaszający zbiórkę:
Dominik Smoktunowicz, 44 lata
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 16 marca 2026
Zakończenie: 17 września 2026

Aktualizacje

  • Dominik się nie poddaje❗️Potrzebna dalsza pomoc❗️

    Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Ze wzruszeniem patrzę, jak wielu z Was bezinteresownie postanowiło pomóc naszej rodzinie. Brakuje mi słów, aby wyrazić wdzięczność za Wasze ogromne serca. Dzięki Wam nie tracimy nadziei i możemy walczyć o kolejne dni dla Dominika.

    W marcu wydarzyło się coś, co dla naszej rodziny było prawdziwym Bożym cudem. W lutym stan zdrowia Dominika, już bardzo ciężki po radioterapii, dramatycznie się pogorszył z powodu narastającego wodogłowia. Przestał chodzić i mówić, stał się osobą leżącą pod opieką wspaniałych specjalistów z Hospicjum Domowego Caritas w Błoniu. Większość dni przesypiał, budząc się jedynie na posiłki. Miewał nawet siedem napadów padaczkowych dziennie, a rodzina przyjeżdżała, by się z nim pożegnać.

    Dominik Smoktunowicz

    W tamtym czasie podjęliśmy decyzję o odłożonym chrzcie naszych dzieci. Uroczystość odbyła się przy łóżku Dominika. Ksiądz nie zdołał powstrzymać łez. Rozpłakał się jako pierwszy, a chwilę później wszyscy płakaliśmy razem. Trudno było pogodzić się z tym, że Dominik – tak młody człowiek – był przykuty do łóżka. Nie zdążył nawet osiwieć, a już przyszło mu stanąć do nierównej walki z jednym z najbardziej agresywnych wariantów glejaka.

    Niedługo później jego stan zaczął się stopniowo poprawiać. Choć dwa niezależne konsylia odmówiły wykonania zastawki mózgowo-otrzewnowej w celu leczenia wodogłowia, dzięki inicjatywie i odwadze wspaniałych lekarzy z UCK WUM – Dominik otrzymał kolejną szansę na walkę o życie.

    Po wszczepieniu zastawki zaczął powoli odzyskiwać siły. Najpierw zaczął chodzić z pomocą chodzika, ponownie mówić. Odbył terapię neuropsychologiczną. Przybierał na wadze, odrosły mu włosy, wróciła energia i siła do dalszej walki. Udało mu się również zrealizować cykl leczenia hipertermią miejscową, która zwiększa działanie leków dożylnych i niszczy układ naczyń doprowadzających składniki odżywcze do guza.

    Dominik Smoktunowicz

    Przyjaciele Dominika zorganizowali charytatywny turniej piłkarski, aby wesprzeć go i pomóc w zbiórce środków na leczenie. Wysłaliśmy również próbkę krwi do Niemiec, gdzie wykonano test chemioczułości in vitro na kilkadziesiąt leków, aby pomóc w doborze możliwie najlepiej dopasowanego leczenia.

    Obecnie Dominik jest intensywnie rehabilitowany i leczony, korzysta także z terapii wspomagających w domu. W lipcu został wszczepiony port naczyniowy, który pozwoli na dalsze leczenie bez bólu i znacznie ułatwi dostęp dożylny, bardzo utrudniony po długotrwałej sterydoterapii.

    Ostatni rezonans magnetyczny z 10 czerwca przyniósł odrobinę nadziei – wykazał, że dotychczas szybko postępujący guz wyhamował swój wzrost i zmniejszył się o 1 mm. Niestety w ostatnim czasie stan neurologiczny i ogólne samopoczucie Dominika ponownie wyraźnie się pogorszyły. Pojawiają się pierwsze niedowłady prawej ręki, narasta afazja, ciszej mówi, jest spowolniony. Z całego serca wierzymy i modlimy się, aby było to jedynie przejściowe pogorszenie i aby leczenie przyniosło oczekiwane efekty.

    Dominik Smoktunowicz

    Rezonans magnetyczny wykonany 14 lipca wykazał zwiększenie zmiany i obrzęku mózgu łącznie aż o 5 mm. Lekarze rozważają zastosowanie leczenia polegającego na podaniu leku przeciwnowotworowego bezpośrednio do tętnicy zaopatrującej guz, aby zwiększyć jego stężenie w tkance nowotworowej. Obecnie czekamy na ich decyzję.

    Nadal zbieramy środki na dalsze, bardzo kosztowne leczenie. Jeśli Dominik otrzyma kwalifikację, chcielibyśmy skorzystać ze szczepionki peptydowej, której koszt wynosi co najmniej 80 tysięcy euro, oraz terapii Optune. W przypadku jego rzadkiego glejaka środkowej linii mózgu skuteczność tej metody nie została dotychczas potwierdzona tak dobrze, jak u chorych z glejakiem wielopostaciowym, jednak chcemy wykorzystać każdą szansę, która może pomóc uratować jego życie.

    Z całego serca prosimy o dalsze wsparcie! Z góry dziękuję za każdą wpłatę.

    Małgosia Smoktunowicz, żona Dominika

Opis zbiórki

Jeszcze kilka miesięcy temu nasze życie było zwyczajne, ale w tej zwyczajności odnajdywaliśmy swoje największe szczęście. Dominik jest wspaniałym, kochającym mężem i cudownym tatą dwójki małych dzieci. Niestety w pażdzierniku 2025 roku cała nasza dotychczasowa codzienność legła w gruzach. Mój mąż usłyszał wyrok śmierci.

Po dwóch wyczerpujących dobach walki z rotawirusem u dzieci, którego konsekwencją były wymioty, stres, odwodnienie i bezsenne noce – cała nasza rodzina była na skraju wytrzymałości. Wtedy Dominik też zaczą się żle czuć. Najpierw dokuczały mu nudności i ogromna senność. Chwilę potem pojawiły się objawy ze strony układu neurologicznego: zaczął mylić słowa i nie potrafił poprawnie nazywać przedmiotów.

To był początek naszego dramatu i walki o jego życie. W trybie natychmiastowym mąż trafił do szpitala, gdzie przeprowadzono operację ratującą życie… W jego głowie odkryto guza. Udało się go na szczęście usunąć, ale radość i spokój nie trwały długo… Zaledwie po dwóch miesiącach ten potwór odrósł.

Dominik Smoktunowicz

Diagnoza, którą usłyszeliśmy sprawiła, że grunt osunął nam się spod nóg. To nowotwór mózgu – glejak środkowej linii mózgu w IV stopniu zaawansowania. Nie chcieliśmy w to wierzyć.

Nowotwór ma charakter naciekający i rozlany, co uniemożliwia kolejną operację.

Po kilku dniach leczenia onkologicznego stan Dominika dramatycznie się pogorszył. Narastające wodogłowie oraz zaburzenia neurologiczne zatrzymały kolejne etapy terapii. Z dnia na dzień coraz bardziej tracił sprawność…

Guz nacieka na pień mózgu i śródmózgowie – miejsca odpowiedzialne za podstawowe funkcje życiowe. Lekarze powiedzieli, że jest ogromne zagrożenie życia, a śmierć może nastąpić nagle, w każdej chwili…

Dominik Smoktunowicz

Szansą na spowolnienie choroby jest nowoczesna terapia TTFields (Optune) – zaawansowana, nieinwazyjna metoda leczenia glejaków. Wykorzystuje ona zmienne pole elektryczne o niskim natężeniu i średniej częstotliwości, które zakłóca podział komórek nowotworowych i prowadzi do ich obumierania. W Polsce terapia ta nie jest refundowana przez NFZ. Sam koszt pierwszej wpłaty za leczenie za granicą wynosi 240 000 zł, dlatego jesteśmy zmuszeni prosić o Państwa pomoc!

Dominik ma dla kogo żyć! W domu czeka na niego dwójka ukochanych dzieci, które nie rozumieją, dlaczego tata nie może być przy nich i się z nimi bawić tak, jak kiedyś…

Musimy zrobić wszystko, żeby uratować naszego ukochanego tatę i męża. Nie poddamy się, dopóki jest choć cień nadziei. Bardzo proszę o ratunek… Każda pomoc, każdy gest wsparcia ma dla naszej rodziny ogromne znaczenie!

Małgorzata – żona Dominika

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Mateusz
    Mateusz
    Udostępnij
    20 zł
  • Wiktoria
    Wiktoria
    Udostępnij
    10 zł

    Dużo zdrowia, trzymam za Pana kciuki 🥹

  • Asia
    Asia
    Udostępnij
    20 zł

    Powodzenia ❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

    ❤️