Zbiórka zakończona
Dominika Jarzembowska - zdjęcie główne

Nagle zaczęłam tracić słuch! Proszę, pomóż mi w walce o zdrowie i sprawność!

Cel zbiórki: Aparat słuchowy, leczenie i rehabilitacja, noclegi

Organizator zbiórki:
Dominika Jarzembowska, 27 lat
Susz, warmińsko-mazurskie
Upośledzenie słuchu czuciowo-nerwowe jednostronne, prawdopodobieństwo zmian w przebiegu kostniejącego zapalenia błędnika ucha lewego, stan po wszczepieniu implantu ślimakowego, zawroty głowy z zaburzeniami równowagi, insulinooporność, prawy ubytek słuchu
Rozpoczęcie: 23 lipca 2024
Zakończenie: 20 stycznia 2025
15 978 zł(100,13%)
Wsparły 224 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0612952 Dominika

Cel zbiórki: Aparat słuchowy, leczenie i rehabilitacja, noclegi

Organizator zbiórki:
Dominika Jarzembowska, 27 lat
Susz, warmińsko-mazurskie
Upośledzenie słuchu czuciowo-nerwowe jednostronne, prawdopodobieństwo zmian w przebiegu kostniejącego zapalenia błędnika ucha lewego, stan po wszczepieniu implantu ślimakowego, zawroty głowy z zaburzeniami równowagi, insulinooporność, prawy ubytek słuchu
Rozpoczęcie: 23 lipca 2024
Zakończenie: 20 stycznia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani! Udało się!

Dzięki Waszej pomocy i ogromnemu zaangażowaniu zebraliśmy niezbędną kwotę!

Z całego serca dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna. Życzę Wam, aby ten gest dobrego serca wrócił do Was wtedy, kiedy będziecie tego najbardziej potrzebować! 💚

Z wdzięcznością,

Dominika

Aktualizacje

  • Zaczęłam TRACIĆ słuch w drugim uchu! Pomóż mi!

    Witajcie Kochani, czas płynie, a ja chciałabym zaktualizować informacje o moim stanie zdrowia.

    Niestety ponownie trafiłam do szpitala, ponieważ zaczęłam tracić słuch w drugim uchu (prawym).

    Przyjechałam do szpitala do Wrocławia. Tutaj byłam leczona na nagłą głuchotę ucha lewego. Aktualnie jestem po pobycie na oddziale. Dzisiaj zostałam wypisana ze szpitala. 

    Musiałam jednak wynająć nocleg we Wrocławiu, ponieważ jedyną próbą na zastopowanie utraty słuchu jest podawanie sterydów oraz wizyty w komorze hiperbarycznej.

    Na czas leczenia muszę pozostać we Wrocławiu. To generuje ciągle narastające koszty, z którymi sama sobie nie poradzę...

    Dlatego proszę Was o dalszą pomoc... Wierzę, że Wasz gest pomoże mi usłyszeć kiedyś szum fal i śpiew ptaków w lesie.

    Dominika

  • Lekarze potwierdzili diagnozę – kostniejące zapalenie błędnika... Pomocy!

    Po kilkunastu tygodniach płaczu, żalu i rozgoryczenia udało się postawić diagnozę – kostniejące zapalenie błędnika. Niestety, słuch w lewym uchu straciłam całkowicie, a aparat słuchowy służył mi „tylko'' do rehabilitacji ucha.

    Od postawienia diagnozy dostałam 7 dni na podjęcie decyzji, czy decyduję się na wszczepienie implantu ślimakowego. Nie mieliśmy czasu i przestrzeni, aby czekać dłużej, ponieważ z każdym dniem mój ślimak w uchu zarastał i konieczne było wykonanie dodatkowej tomografii komputerowej, aby ustalić, czy w ogóle operacja jest możliwa… 

    Na początku nie mogłam pogodzić się z faktem, że nie ma innej drogi leczenia, a na implant zgodziłam się głównie dlatego, że nikt nie ma pewności, czy w przyszłości nagle nie stracę słuchu po przeciwnej stronie. Po podjęciu tej trudnej decyzji czekała mnie wizyta u psychologa oraz logopedy, którzy wystawili swoją opinię na temat mojego stanu zdrowia. Następnie okazało się, że NFZ nie daje gwarancji przeprowadzenia zabiegu u osób dorosłych. Kiedy otrzymałam telefon ze szpitala, że komisja zgodziła się na wszczepienie implantu, ponownie się rozpłakałam, ale tym razem były to nareszcie łzy szczęścia.

    Operację przeszłam 4 września 2024 roku. Obecnie odpoczywam w domu i czekam na aparat mowy. Przede mną jeszcze bardzo długa droga, aby móc słyszeć „normalnie''. Rehabilitacja trwa minimum rok, choć zazwyczaj okres ten jest dłuższy. Czeka mnie uczenie się każdego dźwięku, głosek, sylab i zdań od nowa.

    Na ten moment jestem odrobinę przerażona, ponieważ moje lewe ucho zawsze będzie już słyszeć dźwięki takie, jakie wydaje robot, ale z drugiej strony jestem bardzo wdzięczna, że wykonano tę operację i będę miała możliwość słyszeć cokolwiek. Z całego serca jestem wdzięczna lekarzom, którzy się mną opiekowali, bo bez nich, zapewne nie uzyskałabym zgody na zabieg.

    Środki ze zbiórki przekażę oczywiście na długoterminową rehabilitację, dojazdy oraz noclegi we Wrocławiu. Dziękuję każdemu z osobna za wspieranie mnie w tych trudnych chwilach. 

    Dominika

Opis zbiórki

24 maja 2024 roku moje życie zmieniło się na zawsze. Obudziłam się z ogromnymi zawrotami głowy i wymiotami, które uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Trafiłam na SOR, gdzie wykonano szereg badań neurologicznych. Po niecałych 24 godzinach wypisano mnie do domu.

Otrzymałam jeden lek na złagodzenie objawów i jedyne zalecenie – „przeleżeć to''. Niestety, mój stan pogorszył się do takiego stopnia, że potrzebowałam opieki drugiej osoby, ponieważ nie byłam w stanie zatroszczyć się o podstawowe potrzeby fizjologiczne. W międzyczasie skonsultowałam się telefonicznie ze specjalistą laryngologiem – przepisano mi dodatkowe 5 lekarstw. 

Po kilku dniach leżenia w domu zatkało mi się ucho, ale przez nieustające zawroty głowy z wymiotami, nie byłam w stanie wstać i pojechać do laryngologa. Po około 10 dniach udałam się prywatnie do laryngologa z myślą o płukaniu uszu, natomiast dostałam zalecenie, by udać się ponownie na SOR, ponieważ mój słuch drastycznie się pogorszył. Zdiagnozowano u mnie jednostronne upośledzenie słuchu czuciowo-nerwowe.

Dominika Jarzembowska

Zostałam przyjęta na 3 dni na oddział – rozpoczęto leczenie sterydami, otrzymałam też skierowanie na leczenie w komorze hiperbarycznej. Sesja 15 zabiegów oraz 3-tygodniowa terapia sterydami nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i dlatego też lekarze zdecydowali o niekontynuowaniu tego leczenia.

Niestety, w ciągu niecałych trzech tygodni słuch słabł coraz bardziej. Nadal jestem w trakcie diagnostyki oraz poszukiwania przyczyny mojego stanu. Część badań, takich jak rezonans magnetyczny, musiałam pokryć z własnej kieszeni ze względu na długi czas oczekiwania i mój pogarszający się stan. Teraz oczekuję na tomografię komputerową oraz konsultację z reumatologiem. 

Niestety, do normalnego funkcjonowania potrzebny jest mi aparat słuchowy kosztujący nie kilka, a kilkanaście tysięcy. Swoje oszczędności wydałam na badania oraz wizyty u specjalistów i nie stać mnie na kupno takiego sprzętu, a słuch pogarsza się z każdym dniem. 

Chciałabym móc poradzić sobie z tym obciążeniem sama, jednak jest to niemożliwe. Proszę, wyciągnijcie do mnie pomocną dłoń. Wierzę, że z Waszym wsparciem uda mi się odzyskać prawidłowy słuch. Każdy gest dobre jest dla mnie niezwykle ważny i przybliża mnie do celu. 

Dominika

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Daniel
    Daniel
    Udostępnij
    1067 zł

    Wszystkiego Najlepszego Pani Dominiko ! Dużo zdrówka życzę Pani.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    250 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

    Wesołych świąt

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Dominika Jarzembowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj