Zbiórka zakończona
Dorian Nogieć - zdjęcie główne

5 lat walki 10-letniego Doriana! Pomóż chłopcu pokonać nowotwór!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dorian Nogieć, 10 lat
Wałcz, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy móżdżku - medulloblastoma IV stopnia we wznowie
Rozpoczęcie: 27 lutego 2025
Zakończenie: 24 sierpnia 2025
107 114 zł(100,69%)
Wsparło 2367 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0787127 Dorian

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dorian Nogieć, 10 lat
Wałcz, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy móżdżku - medulloblastoma IV stopnia we wznowie
Rozpoczęcie: 27 lutego 2025
Zakończenie: 24 sierpnia 2025

Rezultat zbiórki

Udało się... Mamy 100% na zbiórce Dorianka! 💚

Jeszcze kilka miesięcy temu nie wierzyłam, że znajdzie się tak wielu wspaniałych ludzi, którzy nam pomogą! Pragnę z całego serca podziękować wszystkim, którzy nie pozostali obojętni wobec choroby mojego synka 💚 Daliście nam coś więcej niż cenną amunicję w postaci środków finansowych. Podarowaliście nam nadzieję, że nie jesteśmy w tym najtrudniejszym momencie sami. 

Walka Dorianka jest niesamowicie długa, ciężka oraz kosztowna. To dzięki Wam kochani i Waszej ogromnej pomocy leczenie mojego synka jest zabezpieczone. Jesteście Naszymi Aniołami. Już zawsze będę Wam wdzięczna!

Justyna, mama Dorianka

Aktualizacje

  • UDAŁO SIĘ! 💚

    Kochani Darczyńcy! Nie umiem ukryć wzruszenia, jesteście NIESAMOWICI! Udało się, mamy 100% na zbiórce Dorianka. Jeszcze kilka miesięcy temu nie wierzyłam, że tak się stanie, że znajdzie się tak wielu wspaniałych ludzi, którzy otworzą dla nas serca!

    Walka mojego ukochanego synka trwa już tak długo, na przestrzeni lat było wiele wzlotów i upadków. Chwil radości i kompletnego zwątpienia. Dziś moje serce odczuwa niesamowitą radość. Środki na leczenie mojego Skarbka są zabezpieczone – tchnęliście w nas nadzieję!

    Dorian Nogieć

    Całej armii Aniołków Doriana dziękuję z całego serca. Zbiórka zostaje otwarta jeszcze przez kilka dni, aby dokończyć wszelkie trwające akcje na rzecz naszego małego wojownika. To nie koniec wojny, ale my się nie poddamy! Mamy amunicję, by pokonać wroga!

    Justyna, mama Dorianka

  • Dorian rozpoczyna ostatni cykl chemioterapii❗️Nie wiem, co będzie dalej...

    Mijają kolejne miesiące, choroba Dorianka nie odpuszcza, chociaż każdego dnia synek dzielnie zakłada zbroję i walczy. Nie poddaje się, to dodaje mi ogromnej otuchy. Tak samo jak Wasze wsparcie, nie mogę uwierzyć, że jesteśmy już tak blisko celu… Jesteście NIESAMOWICI! 

    A co u nas? W zeszłym tygodniu udało nam się w końcu wrócić do domu. Dorianek skończył siódmy cykl chemioterapii i póki co czuje się dobrze. Wiadomo, jest zmęczony, ale nie ma większych skutków ubocznych związanych z tak poważnym leczeniem – co bardzo mnie cieszy!

    Dorian Nogieć

    W związku z ostatnimi obawami odnośnie osteoporozy udałam się z synem również na badanie pomiaru gęstości mineralnej kości. Badanie wyszło w sumie dobrze, nie ma śladu choroby, aczkolwiek musimy uważać. Prawdopodobnie pęknięcie kości w kręgosłupie Dorianka było następstwem agresywnego leczenia. Syn ma zwiększoną dawkę witaminy D i przyjmuje dodatkowo wapno. 

    Za dwa tygodnie jedziemy na ósmy cykl, to już będzie ostatni z tego protokołu. We wrześniu Dorian będzie miał wykonany rezonans, żeby sprawdzić, co się dzieje w jego organizmie i czy leczenie przyniosło odpowiednie rezultaty. A co będzie dalej? No właśnie to jest ogromna niewiadoma… 

    Lekarze biją się z myślami jak dalej będzie wyglądać leczenie mojego synka, możliwości się kończą, przypadek Dorianka to wciąż swego rodzaju onkologiczna zagadka… Boję się co przyniesie przyszłość, przecież nowotwór, z którym walczy to morderca małych dzieci… Ale póki mój synek ma siłę walczyć, ja też się nie poddam!

    Tak jak Dorianek mówi w zamieszczonym wyżej filmiku – z całego serca dziękuję Wam za wsparcie, jakim nas otoczyliście. Jeszcze kilka miesięcy temu nie pomyślałabym, że znajdzie się tak wiele dobrych ludzi, dla których los mojego dziecka nie będzie obojętny. Dziękuję, że jesteście i proszę – nie zostawiajcie nas! 

    Justyna, mama Dorianka

  • PILNE❗️Dorian ma kolejne komplikacje... Pomóż mi opłacić leczenie syna i zamknąć tę zbiórkę❗️

    Kochani Darczyńcy! Z całego serca dziękuję za wsparcie, którym otoczyliście mojego synka. Jestem niezwykle wzruszona, że z Waszą pomocą zbliżamy się do zazielenienia paska zbiórki Dorianka. Jeszcze kilka miesięcy temu myślałam, że to będzie niemożliwe… Jesteście WIELCY! 

    Dopiero co odebrałam wyniki rezonansu syna i muszę Wam przekazać, że są one lepsze! Zmiany w główce nie powiększyły się, nacieki przestały świecić. W kręgosłupie Dorianka tylko jeden guz urósł, ale zaledwie o 1 mm. Niestety, to koniec dobrych informacji… 

    Dorianek bardzo źle zniósł piąty cykl chemioterapii, jego organizm jest wykończony, wyniki badań krwi bardzo odbiegają od normy. Szpik wysiada, leukocyty, neutrofile…  Nie wiadomo czy syn zostanie dopuszczony do kolejnego, szóstego już, cyklu chemii, jeśli jego organizm nie będzie wystarczająco silny. Obecnie przyjmuje zastrzyki, krążymy między domem a szpitalem, sytuacja jest bardzo poważna. 

    Dorian Nogieć

    Dorian swoje 10 urodzinki spędził w izolacji, nikt nie mógł go odwiedzić. Dobrze, że kilka dni wcześniej udało się zorganizować małe przyjęcie na szpitalnym korytarzu. Synek miał, chociaż namiastkę normalności i dzieciństwa...

    W rezonansie wyszła jeszcze jedna niepokojąca rzecz – pęknięta kość w kręgosłupie. Pani doktor mówi, że albo zaczyna się u niego osteoporoza, albo wychodzą skutki naświetlenia, w końcu syn przeszedł radioterapię i protonoterapię... Bardzo się boję o Dorianka i modlę się, by ten koszmar się skończył, a moje dziecko wyzdrowiało! 

    Kochani – proszę nie zostawiajcie nas! Ta walka trwa już tyle lat, ale przecież nie możemy się poddać. Wierzę, że na końcu wyboistej drogi czeka na Dorianka szczęśliwe zakończenie choroby... Wierzę, że pokonamy najgorszego wroga. RAZEM!

    Justyna, mama Dorianka

Opis zbiórki

Mój syn Dorian od 5 lat walczy z okrutnym nowotworem złośliwym... On ma dopiero 9 lat i tak bardzo chce żyć! Proszę, przeczytaj naszą historię i pomóż pokonać tę straszną chorobę!

Kiedy z pełnego energii, ciągle uśmiechającego się 4-latka nagle zaczęło uciekać życie, wiedziałam, że coś jest nie tak. Wymioty, osłabienie i utrata równowagi skierowały nas na oddział neurochirurgii. Tam dowiedziałam się, że w głowie mojego dziecka jest ogromny guz! Później okazało się, że to Medulloblastoma, nowotwór IV stopnia złośliwości...

Niewiele pamiętam z tego czasu oprócz strachu, łez i bezsilności. Po usunięciu płynów mózgowo-rdzeniowych, a następnie guza z główki mojego synka, zaczęła się walka na oddziale onkologii o jego życie. Trwa ona do dziś. 

Dorian Nogieć

Dorian przeszedł cały podstawowy protokół leczenia Medulloblastomy. Począwszy od chemii po radioterapię. Guz sam w sobie nie odrasta, ale dał przerzuty, które utrzymują się do tej pory... Synek półtora roku był w remisji. I kiedy myślałam, że najgorsze już za nim, rezonans wykazał wznowę....

Chociaż sądziłam, że drugi raz nie dam rady przez to wszystko przejść, rozpoczęłam walkę o syna na nowo. Lekarze rozkładali ręce odnośnie dalszego leczenia, więc skonsultowałam przypadek Doriana w Barcelonie. Dostaliśmy protokół, którym szliśmy ponad rok. Leczenie było nierefundowane i bardzo kosztowne. Pierwsze 3 rezonanse wychodziły cudownie – pokazywały, że wszystkie zmiany zmniejszają się. Jednak z upływem czasu okazało się, że chemia nie podołała. Po raz kolejny usłyszałam: PROGRESJA...

Nasza lekarka prowadząca skierowała nas na protonoterapię w Krakowie. Po kilku konsultacjach Dorianek przeszedł 12 naświetleń. Byłam pewna, że będzie już dobrze, rezonans pokazywał stabilizację. Niestety nowotwór nie chce odpuścić... W głowie mojego małego skarba niedawno pokazały się zupełnie nowe zmiany. Nie spodziewałam się ich zupełnie, żyłam nadzieją, że po prostu będzie już dobrze. 

Dorian Nogieć

Obecnie u syna wdrożono chemioterapię, na którą jeździmy co dwa tygodnie do szpitala. Tam spędzamy 5 dni. Widzę, jak wiele go to kosztuje, ale wiem też, jak bardzo pragnie żyć i nadrobić swoje stracone lata, swoje dzieciństwo. Zrobię wszystko, aby tak było! Mam tylko jego i kocham go najbardziej na świecie. To mądry, śliczny i bardzo silny chłopczyk. 

Operacja i choroba zabrała Dorianowi nie tylko zdrowie, ale też sprawność. Przez kilka miesięcy nie chodził, nie mówił, nie siedział. Każdego dnia ciężko pracuje na rehabilitacji, aby odzyskać wszystkie utracone umiejętności. Niestety rehabilitacja i wizyty u logopedy są niezwykle kosztowne. Do tego dochodzą dojazdy do szpitala. Dlatego bardzo chciałabym prosić Państwa o wsparcie!

Jeżeli miałabym walczyć o jego życie do końca swoich dni, to tak będzie. Nowotwór nie może wygrać! Nie pozwolę na to! Dorian zbyt wiele przeszedł, aby przegrać tę walkę. Proszę, pomóż nam!

Justyna Czamara, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Dorian Nogieć wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj