
W więzieniu własnego ciała...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów
Opis zbiórki
Dorota to 50-letnia kobieta. Matka i żona. Niczego nie brakowałoby jej do szczęścia, gdyby choroba nie zabrała jej radości i chęci do życia... W dniu narodzin upragnionej córki, na którą czekała, miastenia ujawniła swoją moc. Jej życie stało się piekłem i walką o każdy dzień, o każdy oddech i życie bez bólu.
Miastenia jest podstępną chorobą autoimmunologiczną, która atakuje mięśnie. Jej codzienność od 16 lat jest koszmarem. Nie może jeść żadnych pokarmów, bo ma trudności w przełykaniu, miastenia atakuje wszystkie mięśnie gładkie i zabiera jej całkowicie sprawność. Ma trudności z poruszaniem się, trudno przejść jej nawet 100 m, bo ciało odmawia posłuszeństwa. Atakuje całe ciało, a nawet oczy, na które Dorota ledwo widzi. We wszystkich czynnościach potrzebuje opieki innych. Jej życie to wegetacja. Miastenia nie jest chorobą uleczalną, ale przy dobrym leczeniu może dojść do remisji. Niestety leczenie, leki, dojazdy do prywatnych lekarzy, suplementy, rehabilitacja przekracza możliwości finansowe jej rodziny. Proszę, pomóż zawalczyć o lepsze jutro!
- Wpłata anonimowaX zł
Dużo zdrowia!!!
- Wpłata anonimowa50 zł
- Zycze powrotu do zdrowia!100 zł
- Agnieszka Piotrowicz50 zł
- Anonimowa Pomagaczka200 zł
Boże przychodź do Dorotki ze wsparciem!