Dorota Bukowska - zdjęcie główne

Dotkliwe pobicie obudziło straszną chorobę... Proszę o pomoc dla mojej mamy!

Cel zbiórki: 2 Turnusy rehabilitacyjne w specjalistycznym ośrodku

Zgłaszający zbiórkę:
Dorota Bukowska, 53 lata
Człuchów, pomorskie
Stwardnienie rozsiane, wieloogniskowe stłuczenie mózgu
Rozpoczęcie: 24 czerwca 2020
Zakończenie: 17 marca 2026
7758 zł(26,59%)
Brakuje 21 413 zł
WesprzyjWsparły 192 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0070557
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: 2 Turnusy rehabilitacyjne w specjalistycznym ośrodku

Zgłaszający zbiórkę:
Dorota Bukowska, 53 lata
Człuchów, pomorskie
Stwardnienie rozsiane, wieloogniskowe stłuczenie mózgu
Rozpoczęcie: 24 czerwca 2020
Zakończenie: 17 marca 2026

Opis zbiórki

Moja mama to moja bohaterka. Przeszła tak wiele… Walcząc ze śmiertelną chorobą, zmagała się także z przemocą w domu. Została dotkliwie pobita przez swojego partnera. Uraz mózgu spowodował dodatkowo rozwój choroby - stwardnienia rozsianego. Bardzo proszę o pomoc dla mojej mamy. Wierzę, że jeszcze będzie szczęśliwa…

Ma dopiero 48 lat, połowa życia przed nią! Tak bardzo bym chciał, by nadeszły lepsze dni. Mama Dorota od 24 roku życia ma stwierdzone SM. Do pewnego czasu przebiegało bez objawów i była nadzieja, że tak będzie dalej. Świadomość nieuleczalnej choroby kładła się cieniem na codzienność, ale nauczyliśmy się z tym żyć. Aż do dnia tamtej tragedii…

Po rozwodzie z moim tatą, mama weszła w toksyczny związek. W 2011 została tak mocno pobita przez swojego partnera, że doznała wieloogniskowego stłuczenia mózgu, była cała poturbowana. Bardzo prawdopodobne, że wraz z tymi obrażeniami SM również dało o sobie znać... 

Dorota Bukowska

Całe zajście skończyło się oddziałem intensywnej terapii i ciężkim stanem mamy. Tak bardzo się o nią bałem… Niestety, już nic nie było takie, jak wcześniej. Po wyjściu ze szpitala mama wymaga nieustannej opieki. Na co dzień zajmuje się nią jej mama, a moja babcia. Jako syn i wnuk pracuję i pomagam, jak tylko mogę. 

Dotychczas mama była na kilku turnusach rehabilitacyjnych, które finansował PCPR. Dzięki ciężkiej pracy i rehabilitacji dziś mama jest w stanie sama przemieszczać się po mieszkaniu, opierając się ścian i innych przedmiotów wyposażenia domowego. Sama schodzi i wchodzi po schodach przy poręczy. Poza domem i na otwartej przestrzeni potrzebna jest druga osoba przy poruszaniu się. Mama potrafi też jakiś czas ustać sama przy pomocy kuli. O to walczyliśmy przez wiele, wiele miesięcy. Mama jest komunikatywna, lecz ma problemy z pamięcią krótkotrwałą. 

Dorota Bukowska

Głęboko wierzę, że rehabilitacja pomoże mamie w sprawnym chodzeniu, poruszaniu oraz cieszeniu się życiem jak na zdrową osobę przystało! Przecież zasługuje na to po wielu latach cierpienia… Następnymi krokami będzie skupienie się na pamięci krótkotrwałej mamy. 

Szczerze przyznam, że dużo czasu minęło, zanim zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc i założyć zbiórkę środków na pomoc mamie. Z drugiej strony lepiej działać późno niż wcale. Wierzę, że na wszystko jest odpowiedni czas… I teraz przyszedł czas, że bardzo proszę o pomoc dla mojej mamy. Będziemy walczyć o każdy, najmniejszy nawet postęp. Ta historia musi mieć szczęśliwe zakończenie! To historia mojej mamy…

Mateusz

Wybierz zakładkę
Sortuj według