Dorota Postek - zdjęcie główne

Takie informacje łamią serce na miliony kawałków...

Cel zbiórki: Zakup leków, leczenie wspomagające, dojazdy, dieta

Zgłaszający zbiórkę:
Dorota Postek, 58 lat
Brody, lubuskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych wewnątrzwątrobowych - rozsiew
Rozpoczęcie: 27 stycznia 2024
Zakończenie: 18 lutego 2025
2324 zł(1,68%)
Wsparło 46 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zakup leków, leczenie wspomagające, dojazdy, dieta

Zgłaszający zbiórkę:
Dorota Postek, 58 lat
Brody, lubuskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych wewnątrzwątrobowych - rozsiew
Rozpoczęcie: 27 stycznia 2024
Zakończenie: 18 lutego 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Doroty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Aktualizacje

  • W moim sercu zakwitła nadzieja, jednak nadal potrzebuję wsparcia!

    W moim życiu pojawił się maleńki CUD – zostałam prababcią!

    Dziś marzę tylko o jednym. Chcę być przy mojej wnuczce i jej dziecku. Chcę żyć i patrzeć jak dorasta maleństwo, na które tak bardzo czekałam! Wiem, o co walczę. Jestem jeszcze bardziej zmotywowana, aby wygrać tę nierówną walkę z chorobą! Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że same dobre chęci nie wystarczą...

    Dorota Postek

    Każdego dnia leczenie generuje ogromne koszty. Widzę jego pozytywne skutki, dlatego ważne jest, aby podtrzymać regularność przyjmowania chemii. Niezmiennie potrzebuję dalszego wsparcia. Dlatego bardzo Was o nie proszę!

    Chcę żyć jak najdłużej, bo mam dla kogo!

    Dorota

Opis zbiórki

Mam na imię Dorota i chciałabym podzielić się z Wami moją historią. W styczniu 2023 r. przeszłam zabieg usunięcia woreczka żółciowego, a potem rozpoczęła się lawina nieszczęść!

Wycięto wtedy zmianę na wątrobie i wysłano do badania. 6 długich tygodni czekałam na wynik histopatologiczny. Diagnoza była druzgocąca – nowotwór złośliwy wątroby i kanałów żółciowych z rozsiewem.

Tak zaczęłam walkę z czasem i trudnym przeciwnikiem. Od maja 2023 r. jeżdżę co 3 tygodnie do Instytutu Onkologi w Gliwicach. Przechodzę immunoterapię skojarzoną, która na ten moment przynosi niewielkie efekty. Mój stan poprawia się stopniowo, ale najważniejsze jest to, że nie ma przerzutów. To daje mi nadzieję na lepsze jutro. 

Niestety koszty dojazdów 350 km w jedną stronę, leki, specjalna dieta oraz suplementacja, które są kluczowe dla efektów leczenia, przerastają moje możliwości…

Do walki motywują mnie moje dzieci oraz wnuki. Dla młodszej 16-letniej wnuczki jestem rodzicem zastępczym, chcę patrzeć jak dorasta i być dla niej wsparciem. Zależy mi również, by najmłodsza 19-letnia córka mogła spełniać swoje marzenia i plany, które moja choroba zepchnęła na boczny tor.

Niedługo zostanę prababcią i chciałabym móc uczestniczyć i pomoc wnuczce w wychowaniu. Chciałabym móc zobaczyć pierwsze kroki, pierwsze słowa maleństwa, na które wszyscy tak bardzo czekamy. 

Nawet najmniejsza darowizna pomoże mi w opłaceniu kosztów związanych z leczeniem i wygraniem bitwy o życie. Bez Was nie dam jednak rady dalej walczyć. Proszę o pomoc!

Dorota

Wpłaty

Sortuj według