Dorota Świąder - zdjęcie główne

Straciliśmy już jedno dziecko. Nie możemy pozwolić, aby choroba zabiła naszą drugą córkę. BŁAGAMY, pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dorota Świąder, 14 lat
Papowo Biskupie, kujawsko-pomorskie
Zespół Marfana, wada wzroku
Rozpoczęcie: 28 maja 2025
Zakończenie: 3 grudnia 2026
12 069 zł(11,34%)
Brakuje 94 314 zł
WesprzyjWsparły 233 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0814137
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0814137 Dorota

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Dorocie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dorota Świąder, 14 lat
Papowo Biskupie, kujawsko-pomorskie
Zespół Marfana, wada wzroku
Rozpoczęcie: 28 maja 2025
Zakończenie: 3 grudnia 2026

Aktualizacje

  • Dorota została zakwalifikowana do PILNEGO przeszczepu serca! Potrzebujemy pomocy❗️

    Stan zdrowia naszej córki pogarsza się z dnia na dzień. Każdy oddech staje się walką o przetrwanie. To dramat, którego nie da się opisać – patrzeć, jak własne dziecko słabnie w oczach, a kolejne możliwości medycyny się wyczerpują.

    Dorota ma już wszczepiony kardiowerter-defibrylator, który czuwa nad rytmem jej serca, ale to za mało. Zapadła najtrudniejsza i jednocześnie dająca jedyną nadzieję decyzja – nasza córeczka została zakwalifikowana do pilnego przeszczepu serca. To dla niej jedyna szansa na życie.

    Operacja to jednak dopiero początek drogi. Po przeszczepie czeka nas długi i niezwykle kosztowny proces rehabilitacji oraz powrotu do zdrowia. Sami nie będziemy w stanie uzbierać potrzebnych środków. Błagamy o pomoc, o szansę, by serce naszego dziecka mogło bić dalej. Każdy gest wsparcia przybliża nas do ratunku!

    Rodzice Doroty

Opis zbiórki

Kiedy Dorotka przyszła na świat, nie sądziliśmy, że będziemy mierzyć się z tak ogromnymi trudnościami. Gdy miała 6 lat, panie w przedszkolu zauważyły, że zaczęła się szybko męczyć. Wystraszyliśmy się, bo przypomniały nam się inne tragiczne chwile. Nasza druga córka niestety jest już w niebie, zmarła na wadę serduszka... Od razu udaliśmy się więc z Dorotą do kardiologa na badania. 

Wykryto u niej podejrzenie tętniaka opuszka aorty. Od razu trafiliśmy do szpitala w celu przeprowadzenia pełnych, dokładnych badań i postawienia diagnozy. Zalecono nam także wykonanie badań genetycznych. Okazało się, że oprócz wady serca, Dorotka cierpi także na zespół Marfana. Te same wady zostały wykryte u taty Dorotki oraz jej rodzeństwa! 

Na początku roku Dorotka zaczęła się bardzo męczyć. Zwykłe czynności sprawiały jej niesamowitą trudność. Tętniak opuszka aorty coraz bardziej dawał się we znaki. Córka dostawała nagłych skoków ciśnienia. Mimo przyjmowanych leków, tętniak wciąż rósł – tuż przed operacją miał już 5 centymetrów. 

W kwietniu córka przeszła operację serca, która miała zabezpieczyć tętniaka. Myśleliśmy, że teraz już będzie lepiej, że wszystko się ułoży. Szybko przekonaliśmy się, że los dopiero zaczął nam stawiać wyzwania. Dorotka przeszła rozległy zawał. Założono jej stenty, przeprowadzono koronarografię i poddano dializie nerek. Od dnia operacji cały czas przebywa na OIOM-ie.

Dorota Świąder

Stan Dorotki jest ciężki, ale stabilny. Lekarze nie chcą nam jednak powiedzieć nic na temat rokowań. Ciągle słyszymy, że nie możemy wybiegać w przyszłość, że musimy skupić się na tym, co jest dziś. Córce cały czas podawana jest adrenalina, co chwilę lekarze wprowadzają ją w stan śpiączki. Mimo że ma już zmniejszane dawki, ciśnienie wciąż jest wysokie. Choć wyniki są lepsze, dmuchamy na zimne. Często widać poprawę przez 2 lub 3 dni, a później przychodzi nagły regres, znów jest źle – po raz kolejny ją usypiają, bo organizm nie daje rady. 

Teraz czekamy, aż stan Dorotki pozwoli na założenie rozrusznika serca. Mieliśmy do tego już jedno podejście, które niestety zakończyło się niepowodzeniem – na 10 min przed wyjazdem do drugiego szpitala, Dorotce skoczyły parametry. Do organizmu wdała się sepsa, konieczna była hemodializa nerek. Musieliśmy zostać. 

Ta nieuleczalna choroba genetyczna tkanki łącznej oraz wada serca zagrażają życiu Dorotki! Teraz córka potrzebuje specjalistycznego leczenia i stałej rehabilitacji. Tylko profesjonalna opieka jest w stanie przywrócić jej siły. Wierzymy, że starczy jej sił, by pokonać tak okrutnego wroga. Wspieramy ją w tej walce jak tylko możemy. Nie poddamy się!

Zapewnienie Dorotce specjalistycznej opieki wiąże się jednak z ogromnymi kosztami, których nie damy rady sami pokryć. Z całego serca pragniemy, aby była zdrowa, by mogła cieszyć się życiem, jak inne nastolatki. Dlatego prosimy – POMÓŻCIE! Jesteście nadzieją na zdrowie dla naszej Dorotki! 

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według