Dorota Szostak - zdjęcie główne

Proteza nogi to moja jedyna szansa na normalne życie! Proszę, pomóż mi!

Cel zbiórki: Zakup protezy

Organizator zbiórki:
Dorota Szostak, 52 lata
Pilawa, mazowieckie
Stan po amputacji nogi na skutek wypadku komunikacyjnego
Rozpoczęcie: 6 października 2026
Zakończenie: 6 stycznia 2027
1126 zł(7,06%)
Brakuje 14 832 zł
WesprzyjWsparło 16 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0067686
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0067686 Dorota

Cel zbiórki: Zakup protezy

Organizator zbiórki:
Dorota Szostak, 52 lata
Pilawa, mazowieckie
Stan po amputacji nogi na skutek wypadku komunikacyjnego
Rozpoczęcie: 6 października 2026
Zakończenie: 6 stycznia 2027

Opis zbiórki

Życie nigdy mnie nie rozpieszczało. Od najmłodszych lat doświadczałam cierpienia. Kiedy założyłam rodzinę, miałam ogromną nadzieję, że los wreszcie się do mnie uśmiechnie. Niestety, szczęście nie trwało długo. Wystarczyła chwila, by mój świat runął…

W marcu 2006 r. uległam nieszczęśliwemu wypadkowi komunikacyjnemu. W jego wyniku nogę miałam złamaną w kilku miejscach. Starałam się myśleć pozytywnie – przecież mogło być gorzej. Przeszłam 4 operacje zespolenia kości i z niecierpliwością czekałam na moment powrotu do pełnej sprawności.

W listopadzie zauważyłam jednak, że noga jest chłodna, a duży paluch ropieje. To nie był dobry znak. Niestety, początkowo nie znaleziono przyczyny takiego stanu. Wydawało się, że problem sam się rozwiąże. Najgorsze miało dopiero nadejść. 

W Wigilię trafiłam do szpitala z powodu potwornego bólu, opuchlizny i gorączki. Jeszcze tego samego dnia przeszłam operację oczyszczenia nogi. 25 grudnia usunięto, jak się później okazało, nieprawidłowo umieszczone zespolenie. Drut, który miał uratować kość, zatkał tętnicę!

Dorota Szostak

Dzień później podjęto kolejną próbę ratowania mojej nogi. Niestety, nie udało się. Musiałam podpisać wyrok. 29 grudnia przeszłam operację amputacji stopy i połowy kości piszczelowej prawej nogi. Z mojej sprawności niewiele już zostało. Zostałam skazana na wózek.

Na skutek trudnej sytuacji osobistej przez pewien czas mierzyłam się nawet z kryzysem bezdomności. Życie kolejny raz pokazało mi, że limit nieszczęść wciąż nie został wyczerpany i nawet nie mam co liczyć, że zła passa się wkrótce skończy. Bardzo trudno się o tym pisze, nikomu nie życzę takich przeżyć.

Moją sytuację mogłaby poprawić proteza. Moja renta jest jednak niewielka, a koszty nowej protezy są ogromne i stanowczo przekraczają moje możliwości. Dlatego z ogromną nadzieją zwracam się do Was z prośbą o pomoc! Każda złotówka ma znaczenie.

Dorota

Wybierz zakładkę
Sortuj według