Dorota Witak - zdjęcie główne

Są sytuacje, które potrafią złamać człowieka... Pomóż Dorocie, mamie dwójki dzieci, zawalczyć o lepsze jutro!

Cel zbiórki: Zakup leków

Organizator zbiórki:
Dorota Witak, 49 lat
Warszawa, mazowieckie
Zaburzenia lękowe pourazowe
Rozpoczęcie: 10 czerwca 2026
Zakończenie: 10 września 2026
2658 zł(20,82%)
Brakuje 10 108 zł
WesprzyjWsparło 49 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0831644
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0831644 Dorota

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Dorocie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup leków

Organizator zbiórki:
Dorota Witak, 49 lat
Warszawa, mazowieckie
Zaburzenia lękowe pourazowe
Rozpoczęcie: 10 czerwca 2026
Zakończenie: 10 września 2026

Opis zbiórki

Mówi się, że „co cię nie zabije, to cię wzmocni". Są jednak w życiu sytuacje, które nie zostawiają po sobie nic oprócz traumy. Nie są doświadczeniem ani lekcją na przyszłość. Potrafią tylko złamać człowieka na zawsze.

Mam na imię Dorota i jestem mamą dwójki dzieci. W ostatnich latach przeżyłam tragedie, o których do dziś trudno mi pisać czy mówić. To, co przeszłam, doprowadziło mnie do diagnozy zaburzeń stresowych pourazowych. 

Z moją diagnozą wiążą się ogromne lęki – boję się wychodzić z domu, praktycznie nie opuszczam mieszkania. Zmagam się z bezsennością i zupełnym brakiem apetytu. W ostatnich latach drastycznie schudłam i utraciłam siłę w mięśniach. Nie poddałam się i szukałam pomocy – w szpitalach i na wizytach u specjalistów. Cały czas czekam na miejsce na oddziale psychotraumatologii.

Obecnie przyjmuję leki, dzięki którym jestem w stanie jakoś funkcjonować. Jestem na rencie z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Z renty oraz 800+ utrzymuję siebie i dzieci. Środków jednak brakuje na cokolwiek poza najpotrzebniejszymi rzeczami... Leki, których potrzebuję, są bardzo drogie – wykupienie wszystkich wiąże się z kosztem około 1000 złotych miesięcznie! 

Wierzę, że jest dla mnie nadzieja i przyjdzie dzień, kiedy poczuję się lepiej. Chcę walczyć – dla siebie i dla moich ukochanych dzieci. Jednak sama sobie nie poradzę, dlatego zdecydowałam się poprosić Was o pomoc. Każda wpłata i udostępnienie to dla mnie sygnał, że nie jestem w walce sama. Będę wdzięczna z całego serca za okazane dobro!

Dorota

Wybierz zakładkę
Sortuj według