Błagamy o ratunek dla naszego syna
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Jako rodzice nie powinniśmy liczyć kroków własnego dziecka z przerażeniem... A my robimy to codziennie.
Nasz syn, Adaś, ma 13 lat i walczy z Dystrofią Mięśniową Duchenne’a. To bezwzględna choroba, która powoli, dzień po dniu, odbiera mu mięśnie. Najpierw przestają działać nogi i ręce, a na końcu te najważniejsze – oddechowe i serce...
Adaś jest najstarszym chłopcem w Polsce, który został zakwalifikowany do przełomowej terapii genowej w Dubaju. To dla niego jedyna i ostatnia szansa na ratunek! Terapia może powstrzymać tę okrutną chorobę, ale pod jednym warunkiem: musimy podać lek, dopóki Adaś jest w stanie chodzić samodzielnie.
Dzięki Wam i Waszym ogromnym sercom udało się zebrać już ponad 9 i pół miliona złotych! To cud, za który dziękujemy każdego dnia. Jednak zbiórka trwa już ponad rok, a my wciąż nie osiągnęliśmy celu. Czasu mamy coraz mniej, a mięśnie Adasia słabną z każdym tygodniem. Jeśli straci zdolność chodzenia, szansa na terapię przepadnie na zawsze...
BŁAGAMY WAS O POMOC! 🙏
Jako mama i tata zrobimy wszystko, by uratować naszego syna, ale sami nie damy rady. Prosimy, nie przechodźcie obok nas obojętnie. Każda wpłata, nawet najmniejsza, i każde jedno udostępnienie tego posta przybliżają nas do uratowania życia Adasia.
Prosimy, pomóżcie nam zdążyć, zanim będzie za późno!
Z całego serca dziękujemy za Waszą dobroć i wsparcie,
Ola i Wojtek – rodzice Adasia
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku

Jako rodzice nie powinniśmy liczyć kroków własnego dziecka z przerażeniem... A my robimy to codziennie.
Nasz syn, Adaś, ma 13 lat i walczy z Dystrofią Mięśniową Duchenne’a. To bezwzględna choroba, która powoli, dzień po dniu, odbiera mu mięśnie. Najpierw przestają działać nogi i ręce, a na końcu te najważniejsze – oddechowe i serce...
Adaś jest najstarszym chłopcem w Polsce, który został zakwalifikowany do przełomowej terapii genowej w Dubaju. To dla niego jedyna i ostatnia szansa na ratunek! Terapia może powstrzymać tę okrutną chorobę, ale pod jednym warunkiem: musimy podać lek, dopóki Adaś jest w stanie chodzić samodzielnie.
Dzięki Wam i Waszym ogromnym sercom udało się zebrać już ponad 9 i pół miliona złotych! To cud, za który dziękujemy każdego dnia. Jednak zbiórka trwa już ponad rok, a my wciąż nie osiągnęliśmy celu. Czasu mamy coraz mniej, a mięśnie Adasia słabną z każdym tygodniem. Jeśli straci zdolność chodzenia, szansa na terapię przepadnie na zawsze...
BŁAGAMY WAS O POMOC! 🙏
Jako mama i tata zrobimy wszystko, by uratować naszego syna, ale sami nie damy rady. Prosimy, nie przechodźcie obok nas obojętnie. Każda wpłata, nawet najmniejsza, i każde jedno udostępnienie tego posta przybliżają nas do uratowania życia Adasia.
Prosimy, pomóżcie nam zdążyć, zanim będzie za późno!
Z całego serca dziękujemy za Waszą dobroć i wsparcie,
Ola i Wojtek – rodzice Adasia
Wpłaty
- Jadwiga100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Aga50 zł
- Trzymam kciuki ✊ powodzenia!10 zł
- Ewa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł