Dziadkowie dla Ignasia
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Być może są rodzice, którzy nie kochają swoich dzieci, ale nie ma na świecie dziadka, który by nie kochał swojego wnuka… Nie tylko na Dzień Babci i Dziadka, ale każdego dnia ci dziadkowie mają tylko jedno życzenie - by Ignaś dostał lek, ratujący życie.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a powoli odbiera 4-latkowi życie. Mięśnie chłopca słabną, aż będzie całkiem sparaliżowany i nie będzie mógł oddychać… Jedynym ratunkiem jest terapia genowa, dostępna tylko w USA.

Strach o życie Ignasia jest niewyobrażalny. Myśl o tym, że wnusio może umrzeć, po prostu paraliżuje. Babcia Ewa bardzo często płacze. Dziadziuś Emil pierwszy raz w życiu zasłabł za kierownicą. Mieli z babcią wypadek, w ciężkim stanie trafili do szpitala. Dziadek miał złamany kręgosłup, leczenie obrażeń trwa nadal.
Choć prawie stracili swoje życie, myślą tylko o jednym - żeby ratować życie Ignasia.

“Ciężko nam opisać słowami, jak wielkie emocje towarzyszą człowiekowi, kiedy zjawia się taka diagnoza... Gdy dotyczy malutkiego dziecka, które powinno mieć całe życie przed sobą. To my jesteśmy w jesieni życia, to my możemy chorować, ale nie on… Nie nasz malutki Ignaś…
Całe życie ciężko pracowaliśmy, ale nie mamy milionów, żeby zapłacić za lek. Dlatego zakładamy tę skarbonkę i błagamy Państwa o pomoc dla naszego wnusia. Kochamy go naprawdę ponad wszystko.
Choć Internet jest dla nas zagadką, wierzymy, że znajdziemy tutaj dobrych ludzi, którzy uratują nasz mały skarb…
Za każdą złotówkę będziemy Państwu dozgonnie wdzięczni. Każdego dobroczyńcę zapamiętamy w myślach i modlitwie.”
Dziadkowie Ignasia - Ewa i Emil
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Być może są rodzice, którzy nie kochają swoich dzieci, ale nie ma na świecie dziadka, który by nie kochał swojego wnuka… Nie tylko na Dzień Babci i Dziadka, ale każdego dnia ci dziadkowie mają tylko jedno życzenie - by Ignaś dostał lek, ratujący życie.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a powoli odbiera 4-latkowi życie. Mięśnie chłopca słabną, aż będzie całkiem sparaliżowany i nie będzie mógł oddychać… Jedynym ratunkiem jest terapia genowa, dostępna tylko w USA.

Strach o życie Ignasia jest niewyobrażalny. Myśl o tym, że wnusio może umrzeć, po prostu paraliżuje. Babcia Ewa bardzo często płacze. Dziadziuś Emil pierwszy raz w życiu zasłabł za kierownicą. Mieli z babcią wypadek, w ciężkim stanie trafili do szpitala. Dziadek miał złamany kręgosłup, leczenie obrażeń trwa nadal.
Choć prawie stracili swoje życie, myślą tylko o jednym - żeby ratować życie Ignasia.

“Ciężko nam opisać słowami, jak wielkie emocje towarzyszą człowiekowi, kiedy zjawia się taka diagnoza... Gdy dotyczy malutkiego dziecka, które powinno mieć całe życie przed sobą. To my jesteśmy w jesieni życia, to my możemy chorować, ale nie on… Nie nasz malutki Ignaś…
Całe życie ciężko pracowaliśmy, ale nie mamy milionów, żeby zapłacić za lek. Dlatego zakładamy tę skarbonkę i błagamy Państwa o pomoc dla naszego wnusia. Kochamy go naprawdę ponad wszystko.
Choć Internet jest dla nas zagadką, wierzymy, że znajdziemy tutaj dobrych ludzi, którzy uratują nasz mały skarb…
Za każdą złotówkę będziemy Państwu dozgonnie wdzięczni. Każdego dobroczyńcę zapamiętamy w myślach i modlitwie.”
Dziadkowie Ignasia - Ewa i Emil
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymaj się, będzie dobrze trzeba wierzyć!
- Wpłata anonimowa20 zł
Powodzenia
- Babcia Ewa w dniu urodzin300 zł
- Bogusława Szewczyk1400 zł
- Razem możemy więcej5 zł
Dobro wraca ;)
- Wpłata anonimowa10 zł