Dziecko w piekle bólu - Ratunku!
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Nasza córeczka z bólu nie płacze - ona z bólu umiera! Ma dopiero 8 lat, a już przeszła 13 operacji, w tym 3 poważne operacje kręgosłupa. Kiedy trafiliśmy do szpitala, była na skraju życia i śmierci! Nasze maleństwo znowu jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie - PILNIE potrzebna jest operacja, a my znów błagamy o pomoc, by nie doszło do tragedii!

Córeczka cierpi na zespół Larsena. Jest to choroba genetyczna, której nie można wyleczyć, ale można i trzeba walczyć z jej skutkami, aby nie zabrała nam dziecka! Przez pierwszych 5 lat życia przeszła aż sześć operacji nóżek. Tak bardzo cieszyliśmy się, kiedy zaczęła z naszą pomocą stawiać swoje pierwsze kroki... Jednak ta radość trwała tylko chwilę... Córeczka zaczęła chorować. Przestała wstawać, chodzić, miała niedowład nóg, jej rączki były coraz słabsze. Jej stan pogarszał się z każdym dniem, płakała zbólu dnie i noce... niemal przestała oddychać!

W ostatnim momencie trafiliśmy do szpitala w Barcelonie! Deformacja kręgosłupa na odcinku szyjnym i piersiowym była już tak duża, że nasza córeczka z trudem jadła i ledwo oddychała. Gdy w trybie pilnym przyjęto nas na leczenie, była skrajnie niedożywiona i niedotleniona. Wydajność płuc wynosiła tylko 20%! Kręgi szyjne miażdżyły kręgosłup i było duże ryzyko uszkodzenia rdzenia. Od tego czasu nasze dziecko przeszło wyciąganie kręgosłupa wyciągiem czaszkowym, 3 operacje kręgosłupa, 1 operację nogi, gipsowanie nóg, i intensywną rehabilitację... Morze bólu i łez...

Od tamtej pory kręgosłup córeczki podtrzymują metalowe pręty i śruby. Ponieważ dziecko rośnie, pręty te trzeba wydłużać operacyjnie. Trzeba to robić co 9-12 miesięcy! Jeśli to zaniedbamy, jej kręgosłup zacznie się znowu deformować i może dojść do tragedii! Jeżeli klatka piersiowa przestanie funkcjonować, ona będzie umierać w ogromnych bólach na naszych rękach! Nie możemy do tego dopuścić...

Kolejna operacja wyznaczona jest na wrzesień tego roku. Mamy już kosztorys na ponad 100 tysięcy euro! Jesteśmy boleśni świadomi faktu, że sami nigdy nie zbierzemy takiej kwoty, a życie i przyszłość naszego dziecka zależą od dobroci ludzkich serc. Dlatego po raz drugi zwracamy się z wielką prośbą o pomoc!
3 lata temu ledwo udało nam się ją uratować...
Błagamy, pomóżcie nam!
Zrozpaczeni Rodzice
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Nasza córeczka z bólu nie płacze - ona z bólu umiera! Ma dopiero 8 lat, a już przeszła 13 operacji, w tym 3 poważne operacje kręgosłupa. Kiedy trafiliśmy do szpitala, była na skraju życia i śmierci! Nasze maleństwo znowu jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie - PILNIE potrzebna jest operacja, a my znów błagamy o pomoc, by nie doszło do tragedii!

Córeczka cierpi na zespół Larsena. Jest to choroba genetyczna, której nie można wyleczyć, ale można i trzeba walczyć z jej skutkami, aby nie zabrała nam dziecka! Przez pierwszych 5 lat życia przeszła aż sześć operacji nóżek. Tak bardzo cieszyliśmy się, kiedy zaczęła z naszą pomocą stawiać swoje pierwsze kroki... Jednak ta radość trwała tylko chwilę... Córeczka zaczęła chorować. Przestała wstawać, chodzić, miała niedowład nóg, jej rączki były coraz słabsze. Jej stan pogarszał się z każdym dniem, płakała zbólu dnie i noce... niemal przestała oddychać!

W ostatnim momencie trafiliśmy do szpitala w Barcelonie! Deformacja kręgosłupa na odcinku szyjnym i piersiowym była już tak duża, że nasza córeczka z trudem jadła i ledwo oddychała. Gdy w trybie pilnym przyjęto nas na leczenie, była skrajnie niedożywiona i niedotleniona. Wydajność płuc wynosiła tylko 20%! Kręgi szyjne miażdżyły kręgosłup i było duże ryzyko uszkodzenia rdzenia. Od tego czasu nasze dziecko przeszło wyciąganie kręgosłupa wyciągiem czaszkowym, 3 operacje kręgosłupa, 1 operację nogi, gipsowanie nóg, i intensywną rehabilitację... Morze bólu i łez...

Od tamtej pory kręgosłup córeczki podtrzymują metalowe pręty i śruby. Ponieważ dziecko rośnie, pręty te trzeba wydłużać operacyjnie. Trzeba to robić co 9-12 miesięcy! Jeśli to zaniedbamy, jej kręgosłup zacznie się znowu deformować i może dojść do tragedii! Jeżeli klatka piersiowa przestanie funkcjonować, ona będzie umierać w ogromnych bólach na naszych rękach! Nie możemy do tego dopuścić...

Kolejna operacja wyznaczona jest na wrzesień tego roku. Mamy już kosztorys na ponad 100 tysięcy euro! Jesteśmy boleśni świadomi faktu, że sami nigdy nie zbierzemy takiej kwoty, a życie i przyszłość naszego dziecka zależą od dobroci ludzkich serc. Dlatego po raz drugi zwracamy się z wielką prośbą o pomoc!
3 lata temu ledwo udało nam się ją uratować...
Błagamy, pomóżcie nam!
Zrozpaczeni Rodzice
Wpłaty
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł