

Życie Dianki zaczęło się od bólu... Wspólnie możemy podarować jej dzieciństwo!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny
Aktualizacje
Prosimy, nie zostawiajcie nas! Dianka nie może przerwać rehabilitacji!
W ostatnim czasie pojawiła się też konieczność dokupienia specjalistycznego wyposażenia rehabilitacyjnego, takiego jak ortezy i kombinezon kompresyjny.
Obecnie córeczka nie mówi, a jej prawa ręka nie funkcjonuje – nie może niczego chwycić. Ze względu na porażenie prawostronne, ma także problemy z równowagą. Dianka także nie chodzi. Pionizujemy ją jednak biernie, co pozwala rozwijać się stawom! Nie byłoby to możliwe bez Państwa wsparcia...

Dianka ma ogromne szanse, aby stać się samodzielnym dzieckiem. W zakresie fizjoterapii córka robi ogromne postępy. Kluczowe jest jednak to, by nie przerywać stałej, intensywnej rehabilitacji na tym etapie rozwoju!
Każdy dzień jest ważny. Zrobimy wszystko, aby Dianka mogła mieć zwyczajne, beztroskie dzieciństwo. Do tego potrzebujemy wsparcia, aby nie odkładać rehabilitacji, na którą niedługo może być już za późno...
Dlatego prosimy: trwajcie przy nas dalej! Wierzymy, że dzięki Państwa pomocy możemy zapewnić córce zdrową, pełną aktywności przyszłość, której doświadczy jako w pełni samodzielne dziecko.
mama Natalia i tata Oleh
Dziękujemy – udało się kupić pionizator! Teraz możemy walczyć dalej o sprawność córeczki.
Ostatnie miesiące były dla nas bardzo trudne. Mimo intensywnego leczenia napady padaczkowe nadal przychodzą każdego dnia. Każdy taki atak to nie tylko ból i strach… To także krok wstecz. Każdy napad zabiera Diance to, co z takim wysiłkiem wypracowała na rehabilitacji. To najtrudniejsze – widzieć, jak ciężka praca naszej córeczki znika w jednej sekundzie, a ona musi zaczynać wszystko od nowa…
Dzięki niesamowitym sercom Darczyńców stało się jednak coś wspaniałego – udało się nam uzbierać na pionizator!
To urządzenie daje nam nową nadzieję. Wierzymy, że regularne treningi pomogą ustabilizować córce biodro, uchronić je przed zwichnięciem. Pionizator poprawi też panowanie nad własnym ciałem i pozwoli innym stawom rozwijać się tak, jak powinny. To dla Dianki ogromna szansa na zdrowszą przyszłość.

Rehabilitacja musi odbywać się ciągle i bez przerw – tylko wtedy ma sens. Niestety, koszt turnusów i codziennej terapii jest dla nas nieosiągalny. Bez Waszej pomocy nie damy rady zapewnić Diance tego, czego najbardziej potrzebuje: regularnych, intensywnych zajęć, które pomogą jej walczyć z ograniczeniami i odzyskać to, co odbiera jej padaczka.
Wciąż wierzymy, że Dianka ma szansę żyć pełniej, samodzielniej, szczęśliwiej… Ale czas goni. Im szybciej i intensywniej będzie uczestniczyć w odpowiedniej rehabilitacji, tym szybciej uda się opanować padaczkę. A to najważniejszy krok ku sprawności!
Dziękujemy, że wciąż trzymacie za rękę naszą małą wojowniczkę. Bardzo prosimy – bądźcie z nami dalej. Wasze wsparcie to realna różnica w jej życiu.
Rodzice Dianki
Nasz dramat trwa – Dianka nadal potrzebuje Twojej pomocy!
Dianka jest już coraz starsza i zaczyna rozumieć, że jej życie różni się od życia zdrowych dzieci... Każdego dnia cierpi, bo jej ciało nie słucha. Rozumie, że nie może biegać, że nie może mówić tego, co chce, nie może się bawić. To straszny ból, który codziennie łamie nasze serca.
Napady padaczkowe wciąż przychodzą codziennie. Każdy atak to cierpienie, łzy i bezsilność, a my nie możemy jej pomóc. Próbowaliśmy najlepszych leków na padaczkę – bez skutków. To, że nasza córeczka rozumie, co się z nią dzieje, sprawia, że ból jest jeszcze większy...
Dianka potrzebuje intensywnej, codziennej rehabilitacji, żeby walczyć o swoje ciało i samodzielność. Prywatna terapia dwa razy w tygodniu to zbyt mało – każdy miesiąc bez intensywnej pracy to dla niej krok wstecz...

Dzięki ogromnym sercom darczyńców udało nam się kupić specjalistyczne krzesełko ortopedyczne. To pozwala Diance siedzieć, bawić się i trenować utrzymanie własnego ciała! To ogromny krok w przód, ale wciąż brakuje nam pionizatora, który dałby jej kolejną szansę na rozwój, a także wózka, który dałby jej możliwość samodzielnie się poruszać!
Marzymy, by nasza córeczka mogła kiedyś być zaradna, szczęśliwa i cieszyć się dzieciństwem. Ale sami nie damy rady. Każda złotówka to szansa, by złagodzić cierpienie Dianki i dać jej nadzieję na lepsze jutro... Bardzo prosimy, nie zostawiajcie nas w tej walce!
Mama i tata Dianki
Opis zbiórki
Pierwsze chwile każdego noworodka powinny być pełne czułości, pocałunków, radości i śmiechu. Nie bólu… Bólu, którego nie powinien doświadczać nikt, a już na pewno nie ktoś, kto dopiero co przyszedł na świat. Takie maleństwo przecież nawet nie rozumie jeszcze, że boli. Nie wie, że te wszystkie igły, kabelki, kroplówki są po to, żeby ratować życie.
W wyniku zakażenia bakterią tuż po porodzie, moja córeczka zachorowała na sepsę. Już w pierwszym tygodniu życia Diana przeszła udar mózgu. Powikłania były dramatyczne – doszło do rozległego krwotoku i trwałego uszkodzenia mózgu. Diagnoza? Mózgowe porażenie dziecięce. A to był dopiero początek.

Diana spędziła ponad trzy miesiące w szpitalach na intensywnej terapii noworodków i neurologii. Od tamtej pory codziennie walczy o swoje zdrowie. Czy tak powinno wyglądać dzieciństwo…? Jakby tego było mało, tuż po pierwszych urodzinach los dołożył kolejny ciężar – padaczkę lekooporną. Do dziś żadne leczenie nie potrafi jej zatrzymać.

Moja córeczka nie zna innego życia niż to między szpitalami, lekami, atakami i wiecznym strachem. A przecież pierwsze lata życia są najważniejsze dla rozwoju dziecka… W tej chwili Dianka nawet samodzielnie nie siedzi, a co dopiero mówić o chodzeniu!
Czasu nie cofnę. Ale mogę zrobić wszystko, by ten czas, który przed nami, był godny, radosny i lepszy. Z każdą złotówką pokonujemy kolejne przeszkody. Każda pomoc to krok bliżej do sprawności, do życia bez bólu, do dzieciństwa, które Diana po prostu zasługuje mieć. Nie zawsze możemy wybrać początek historii… Ale wspólnie możemy zawalczyć o inne zakończenie.
Natalia, mama Diany
- Anonimowy PomagaczX zł
Niech Pan Bog wam blogoslawi. Jestem z wami w myslach i na modliwie.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Anna100 zł
Trzymajcie się Kochani.Wszystko bedzie dobrze.
- Wpłata anonimowa1 zł
- Patryk2 zł
Dużo zdrówka szczęścia pomyślności oby się udało jak naszybciej uzbierać kwotę pozdrawiam serdecznie