Zbiórka zakończona
Oleksandr (Aleksander) Vavrychyn - zdjęcie główne

Tragiczne poparzenie i dowód, jak wiele znaczy wola walki – Pomagamy Aleksandrowi❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup protezy, pomoc psychologiczna

Organizator zbiórki:
Oleksandr (Aleksander) Vavrychyn, 18 lat
Chmelnicki
Stan po porażeniu prądem
Rozpoczęcie: 26 kwietnia 2023
Zakończenie: 2 grudnia 2025
489 276 zł
Wsparły 13 854 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0273680 Oleksandr

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup protezy, pomoc psychologiczna

Organizator zbiórki:
Oleksandr (Aleksander) Vavrychyn, 18 lat
Chmelnicki
Stan po porażeniu prądem
Rozpoczęcie: 26 kwietnia 2023
Zakończenie: 2 grudnia 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy! 💚

Nie umiem znaleźć odpowiednich słów, by wyrazić wdzięczność za Waszą pomoc. Wyciągnęliście rękę do mojego syna w najtrudniejszym momencie i to dzięki Wam dzisiaj Aleksandr może cieszyć się życiem i sprawnością, o której w tamtym momencie marzył. 

Mój syn każdego dnia wykorzystuje szansę, którą dostał. Przygotowuje się do zdania egzaminu na prawo jazdy, zdał kursy uprawniające go do zostania trenerem personalnym – nie poddaje się! 💚

Mam nadziej, że dobro do Was wróci! Jeszcze raz z całego sera dziękuję!

Mama Ludmiła

Aktualizacje

  • Nasza walka jeszcze się nie kończy! POMÓŻ!

    Drodzy Darczyńcy! 

    Przychodzę do Was z nowymi informacjami o stanie zdrowia mojego syna. Dzięki Wam i Waszej pomocy czuje się on coraz lepiej! Jednak to jeszcze nie koniec naszej walki...

    Aleksander ma bardzo silny charakter i potrafi dążyć do upragnionego celu. Jestem z niego bardzo dumna! Mimo tych wszystkich ograniczeń syn stara się cieszyć codziennością jak jego rówieśnicy. Niestety nadal zmaga się z bólem w kikucie, który chwilami się nasila... W pewnym momencie dolegliwości były tak uciążliwe, że nawet rozważał z lekarzem reamputację. Na ten moment zdecydowali się jeszcze trochę powalczyć. Mam jednak nadzieję, że taki zabieg nie będzie konieczny!

    Oleksandr Vavrychyn

    Dlatego tak ważne jest stałe wsparcie wielu specjalistów, dalsze leczenie i rehabilitacja. Również protezy wymagają stałej regulacji, co wiąże się z dodatkowymi wyjazdami. 

    Dziękuję Wam za dotychczasowe wsparcie, za Wasze szczere słowa i modlitwy! To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Niestety koszty niezbędnej opieki medycznej są ogromne i raz jeszcze chciałabym się zwrócić do Was z prośbą o pomoc! Zawalczcie z nami o lepszą przyszłość!

    Mama

  • Dzięki Wam Aleksander ma nową protezę!

    Kochani!

    26 lutego pojechaliśmy z synem do Rzeszowa, żeby wykonać pomiary nowej protezy nogi. Aleksander wciąż jeszcze rośnie, dlatego było to konieczne. 

    Poprzednia proteza już nie pasowała synowi – chodzenie w niej powodowało ból. Protetycy wykonali nową, która lepiej do niego pasuje.

    Oleksandr Vavrychyn

    Nie byłoby to możliwe bez Waszej wielkiej pomocy, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni! To Wasze ogromne serca sprawiły, że Aleksander może znów być sprawny!

    Dziękuję w imieniu swoim i syna, że pomogliście nam zdobyć tę protezę! Jesteśmy dozgonnie wdzięczni, że nadal jesteście z nami. Wasze wsparcie jest dla nas nieocenione!

    Mama Aleksandra

  • Z okazji Świąt dziękuję za uratowanie mi życia!

    Chciałabym od siebie i od Aleksandra złożyć wszystkim serdeczne życzenia z okazji nadchodzących Świąt.

    Życzymy dużo dobra, zdrowia, szczęśliwego Nowego Roku, dobrobytu i radości. Czasem wydaje się, że od tego okropnego wypadku minęły lata, które kosztowały nas, a zwłaszcza Aleksandra, mnóstwo cierpienia, bólu i strachu.

    Mój syn się nie poddał, chociaż czasem życie przytłaczało go do granic możliwości. Dziś chciałby sam od siebie powiedzieć Wam kilka słów.

    Dziękujemy za okazane serce, za każdą dobroć. Nasza walka trwa, ponieważ Aleksander wciąż uczęszcza na rehabilitację. Dziękuję, że Wasza dobroć uratowała moje dziecko. Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku ten gest wróci do Was, przynosząc największe szczęście, o jakim możecie pomyśleć.

    Mama

Opis zbiórki

Aleksander to mój kuzyn. Ma 15 lat i zawsze był pełnym energii, zakochanym w życiu młodym człowiekiem. Miał miliony planów, marzeń i pasji. Niestety, los okazał się okrutny i teraz z całych sił walczy o to, co najcenniejsze – życie…

Do tego nieszczęśliwego wypadku doszło w kwietniu tego roku. Aleksander został poparzony łukiem elektrycznym o napięciu 3 tysięcy Volt prądu stałego! Natychmiast wezwano pogotowie i przewieziono go na oddział intensywnej terapii oparzeń, gdzie przebywa do dziś.

Oleksandr Vavrychyn

Do szpitala trafił w krytycznym stanie. Rozległe rany oparzeniowe twarzy, szyi i tułowia z martwym naskórkiem, oraz martwica tkanek na obu rękach. Aleksander doznał jeszcze stłuczenia tylnej części głowy i ciężkiego wstrząsu oparzeniowego. Ta informacja sprawiła, że świat nagle stanął w miejscu...

W naszych głowach pojawiły się przerażające pytania... Czy przeżyje?

Jego stan od początku był bardzo poważny przez następstwa urazów i oparzeń. Aleksander był przytomny, ale senny i osłabiony. Do dziś codziennie towarzyszy mu okropny ból, z którym musi sobie radzić. Przeszedł intensywną terapię, jednak jego stan wciąż wymaga leczenia i rehabilitacji, by mógł wrócić do zdrowia, dawnej sprawności i pasji, jaką jest siłownia i koszykówka.

Oleksandr Vavrychyn

To stało się tak nagle. Nie mieliśmy czasu, by przygotować się na walkę o jego życie, ale czy kiedykolwiek można być na to gotowym? Aleksander miał przed sobą całe życie, głowę pełną planów i marzeń. Jeszcze kilka dni wcześniej śmiał się, trenował i korzystał z każdej chwili...

A teraz nie wiemy, ile jeszcze takich chwil mu zostało...

Niestety, sytuacja w naszym rodzinnym kraju uniemożliwia dalsze leczenie mojego kuzyna. Jedynym ratunkiem jest dla nas przewiezienie go do specjalistycznego szpitala w Krakowie, gdzie będziemy mogli dalej walczyć o Aleksandra! Do tego potrzebujemy środków, których sami nie jesteśmy w stanie zdobyć.

Oleksandr Vavrychyn

Dni naszej rodziny wypełnia strach i oczekiwanie przy łóżku wśród zimnych, białych ścian szpitala, by podtrzymywać iskierkę nadziei, że pewnego dnia uda mu się odzyskać zdrowie...

To trudne, bo sytuacja jest naprawdę DRAMATYCZNA!

Po operacji 26 kwietnia okazało się, że zebrała się woda w płucach! Konieczne jest wsparcie tlenem!  Na chwilę obecną stan jest stabilny, ale lekarze biją na alarm, by jak najszybciej zapewnić Aleksandrowi warunki do leczenia i walki o życie! W imieniu całej rodziny błagam o pomoc!

Aleksander ma przed sobą całe życie. Nie możemy pozwolić, by jeden wypadek stał się dla niego najokrutniejszym wyrokiem!

Jarosław

Oleksandr Vavrychyn

🎦 Zobacz filmik po hospitalizacji:

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Oleksandr (Aleksander) Vavrychyn wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj