

W najgorszych okresach Edyta zmagała się z nawet 60 atakami padaczki dziennie! Proszę, pomóż nam!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Opis zbiórki
Moja córka urodziła się 11 sierpnia 1991 roku i od dawna jest już osobą pełnoletnią. Niestety na jej drodze stanęły bardzo okrutne diagnozy, które odbierają jej szansę na zdrowie i samodzielność. Przez to zawsze musi mieć obok siebie kogoś, kto będzie się nią opiekował... Choć jako mama robię wszystko, aby wspierać ją w tej trudnej codzienności, to teraz potrzebuję też dodatkowej pomocy – Waszej!
Wszystko zaczęło się, gdy Edyta skończyła 9 miesięcy. Po konsultacjach u specjalistów i wykonanych badaniach okazało się, że zmaga się ona z mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym i padaczką lekooporną – Zespołem Lennoxa-Gastaut'a! To był dla mnie ogromny cios...
Ataki padaczki całkowicie zdominowały każdy nasz dzień. Choć zdarzały się te lepsze momenty, to córka dosyć szybko uodparniała się na każdą formę leczenia. W tych gorszych okresach dochodziło do nawet 30 epizodów w dzień i 30 w nocy! Dziś dźwięk głośniejszego zamknięcia drzwi lub czyjegoś kaszlu może spowodować u Edyty atak... Dlatego dbam, by w naszym domu było cicho i spokojnie. Jednak wyzwaniem jest każde wyjście np. do lekarza.

Choroba bardzo osłabiła organizm mojej córki. Nawet jeśli kiedyś mogła samodzielnie siedzieć, czy chodzić z asekuracją, to dziś jest to niemożliwe. Stała się bardzo chwiejna i wycofana. Może poruszać się tylko na wózku. Edyta jest komunikatywna, ale niestety nie potrafi pisać, ani czytać. Potrzebuje też stałej opieki i wsparcia w wykonywaniu wielu codziennych czynności.
Przez lata razem z mężem walczyliśmy o godne życie dla córki. Niestety, gdy zmarł, zostałam z tym wszystkim sama... Towarzyszy mi ciągły strach o każdy, kolejny napad, o to, jak będzie wyglądał następny dzień. Wiem jednak, że nie mogę się poddać! Chciałabym zapewnić Edycie stałą opiekę specjalistów, dalsze leczenie, niezbędną rehabilitację i sprzęt medyczny.
Niestety koszty tego wszystkiego są po prostu ogromne... Mimo wielu starań sama nie jestem w stanie sprostać wszystkim wydatkom. Dlatego chciałabym poprosić o Wasze wsparcie – nie dla siebie, ale dla mojej chorej córki! Proszę, zawalczcie ze mną o lepsze jutro!
Beata, mama Edyty
- Wpłata anonimowa20 zł
- Paulina200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Zibi50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł