Edyta Nadachewicz - zdjęcie główne

Mimo chorób walczę o siebie i swoją rodzinę! Proszę, pomóż mi wygrać!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Edyta Nadachewicz, 43 lata
Krobia, kujawsko-pomorskie
Fibromialgia, wielopoziomowa wczesna dyskopatia, tężyczka utajona, zaburzenia somatyzacyjne, niewielki naczyniak żylny prawej półkuli mózgu, niedosłuch, niedowidzenie oka prawego
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2026
Zakończenie: 30 kwietnia 2026
918 zł
WesprzyjWsparło 9 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0841114
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0841114 Edyta
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Edycie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Edyta Nadachewicz, 43 lata
Krobia, kujawsko-pomorskie
Fibromialgia, wielopoziomowa wczesna dyskopatia, tężyczka utajona, zaburzenia somatyzacyjne, niewielki naczyniak żylny prawej półkuli mózgu, niedosłuch, niedowidzenie oka prawego
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2026
Zakończenie: 30 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Od dziecka borykam się z niepełnosprawnością. W takiej sytuacji przychodzi kiedyś dzień, kiedy człowiek zwyczajnie się do nich przyzwyczaja i godzi z losem. W końcu z problemem z widzeniem, skoliozą i niedosłuchem dawałam sobie radę.

Również ciągły ból, dyskomfort oraz bezsenność nie zmieniały mojej walki o siebie. Jednakże, kiedy leczenie nie przynosi skutku, musi szukać dalej. W końcu nie jest normalne to, że po umyciu czterech okien pada jak mucha beż sił. I tak to oto padła diagnoza – choruję na fibromialgię.

To podstępna choroba i wielokrotnie powala mnie tak, że nie jestem w stanie funkcjonować. Bóle pleców, rąk czy całego ciała, na które cierpię niemalże codziennie, bardzo mocno uniemożliwiają mi prace nie tylko fizyczną, ale również tę umysłową.

Mimo że systematycznie przyjmuję leki, mam wrażenie, że pogrążam się w coraz to większym bólu i problemie. Czuję, że powoli potrzebuję pomocy, bo sama sobie z tym nie poradzę. Nie jestem w stanie pracować i opłacać swojego leczenia. Moja firma stoi, a ja myślę tylko o tym, czy będę miała się wstać z łóżka.

Potrzebna jest mi intensywna rehabilitacja i fizjoterapia, konsultacje u specjalistów, celowana diagnostyka, do tego leki, suplementacje i specjalistyczny sprzęt medyczny.

Będę ogromnie wdzięczna za każdą przekazaną złotówkę lub udostępnienie. Wasz gest to dla mnie krok bliżej do życia bez bólu. Chcę tylko by moje siły wróciły, bym znowu mogła w pełni pracować i dalej realizować swoją pasję oraz mieć siłę na opiekę nad synem.

Edyta

Wybierz zakładkę
Sortuj według