Pilne!
Edyta Pałubska - zdjęcie główne

NOWOTWÓR próbuje mnie zabić, ale nie mogę się poddać! Muszę walczyć dla rodziny – pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Edyta Pałubska, 39 lat
Piotrków Trybunalski, łódzkie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 20 maja 2025
Zakończenie: 23 maja 2026
13 570 zł(63,78%)
Brakuje 7707 zł
WesprzyjWsparło 197 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0813378
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0813378 Edyta

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Edycie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Edyta Pałubska, 39 lat
Piotrków Trybunalski, łódzkie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 20 maja 2025
Zakończenie: 23 maja 2026

Opis zbiórki

W październiku 2024 roku zmieniło się całe moje życie. To właśnie wtedy dowiedziałam się, że choruję na NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY PIERSI. Dziś walczę o to, by wygrać z chorobą – dla siebie i dla mojej rodziny...

Zaczęło się niewinnie. W czasie kąpieli wyczułam coś w piersi, ale miałam nadzieję, że to nic poważnego. Udałam się na wizytę kontrolną, zrobiłam USG piersi, a lekarz stwierdził, że nie ma powodu do obaw. Niestety, prawda okazała się inna...

Niedługo później zmiana zaczęła się powiększać, a guz stawał się coraz twardszy. Postanowiłam wybrać się do innej specjalistki. Pani ginekolog bez żadnych wątpliwości poinformowała mnie, że to zmiany nowotworowe...

Musiałam wykonać kolejne badania, które potwierdziły najgorsze... ZŁOŚLIWY NOWOTWÓR PIERSI... Trudno opisać, co wtedy czułam. Byłam zdezorientowana i przerażona. Bałam się, bo nie wiedziałam, co teraz będzie...

Edyta Pałubska

Dosyć szybko rozpoczęłam leczenie. Od stycznia 2025 roku dojeżdżam na chemioterapię do szpitala oddalonego o 50 km od domu. Zostało mi jeszcze 9 podań chemii co tydzień. Niestety, transport i leki, potrzebne do walki z chorobą, wiążą się z bardzo wysokimi kosztami. Środki, które udałoby się zebrać ze zbiórki, przeznaczę właśnie na koszty leczenia. 

Nigdy nie sądziłam, że znajdę się w takiej sytuacji, ale nie mogę się poddać, bo mam dla kogo żyć! Razem z moim narzeczonym tworzymy rodzinę zastępczą dla dwójki wspaniałych chłopców. To dla nich chcę walczyć! Postanowiłam założyć zbiórkę, ponieważ wierzę, że razem z Wami uda mi się wygrać z chorobą...

Każda, nawet najmniejsza wpłata będzie dla mnie wielkim darem. Darem, który pomoże mi w dalszej walce o zdrowie, rodzinę i życie...

Edyta

Wybierz zakładkę
Sortuj według