Edyta Prokopowicz - zdjęcie główne

Walczę z rakiem o swoje życie – nie pozwól mi przegrać, proszę...

Cel zbiórki: Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Edyta Prokopowicz, 51 lat
Chrzanów Mały, mazowieckie
Nowotwór złośliwy - guz lewego płuca z przerzutami do kości
Rozpoczęcie: 4 stycznia 2021
Zakończenie: 15 lutego 2021
Spoczywaj w pokoju
40 501 zł(101,52%)
Wsparły 824 osoby

Cel zbiórki: Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Edyta Prokopowicz, 51 lat
Chrzanów Mały, mazowieckie
Nowotwór złośliwy - guz lewego płuca z przerzutami do kości
Rozpoczęcie: 4 stycznia 2021
Zakończenie: 15 lutego 2021

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Edyty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Aktualizacje

  • Dziękuję!

    Cudowni Pomagacze!

    Dziękuję za Wasze zaangażowanie, dobre słowa, modlitwy, pozytywne myśli, za każdą formę wsparcia.

    Jest Was tutaj tak wielu a moc, dawka energii, siła do walki, którą od Was otrzymuję tak olbrzymia, że nie da się tego wyrazić słowami.

    Troska, jaką mnie otaczacie, pokrzepiające słowa, które do mnie kierujecie, jestem bardzo wzruszona. Nie wierzyłam, że ktoś zainteresuje się moją historią. Jesteście jak anioły, rycerze, przyjaciele - po prostu dobrzy wrażliwi ludzie. Dziękuję Wam raz jeszcze z całego serca.

    Sytuacja, w której się znalazłam jest dla mnie samej wielkim zaskoczeniem. Nie wiemy co nas czeka za zakrętem i co przyniesie nowy dzień. Nie pytam już dlaczego. Widocznie musiało tak się stać, musiałam zwolnić, by  móc zastanowić się nad swoim życiem, wyciągnąć wnioski i skupić się na tym co najważniejsze  i najcenniejsze… Na cudzie życia. Jestem bardziej uważna, cieszę się chwilą, mam wielki apetyt na zdrowie. Co najważniejsze wzmacniacie moją wiarę, w to, że będzie dobrze.

    Stawiam czoło wyzwaniu. Choć mój przeciwnik reprezentuje wagę ciężką a ja co najwyżej kogucią, obiecuję Wam, że nie poddam się.

    Obiecuję, że wykorzystam całą pozytywną energię, którą  od Was otrzymałam i otrzymam… Zrobię z niej pożytek, by wyprosić chorobę.

    Co u mnie ?

    Jestem po trzecim tygodniu naświetleń, czekają mnie jeszcze dwa… A potem zaczynam chemię. 

    Bądźcie nadal przy mnie, trzymajcie kciuki. Wasze wsparcie, ciepłe słowa to wszystko jest dla  mnie bardzo ważne… a poczucie, że nie jestem z tym sama …bardzo, ale to bardzo pokrzepiające.

    Trzymajcie się…

    Buziaki i uściski…

    Edyta

Opis zbiórki

Mogłabym powiedzieć o sobie, spełniona Mama Gabrysi i Jakuba oraz kochana żona Rafała. Pani Stefana – teriera szkockiego. Chora na nowotwór złośliwy. Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak – wydarzyło się...

Mam na imię Edyta i jestem w trakcie walki o swoje życie. By ta mogła trwać, potrzebuję jednak Twojej pomocy...

Zaczęło się od niewinnego bólu kręgosłupa. Miesiąc na lekach przeciwbólowych, by ostatecznie w czasie pandemii trafić do lekarza internisty, który bardziej wnikliwie połączył wszystko w jedną całość. Badania krwi nie pozostawiały złudzeń. Tomografia, badanie PET... Zmiany w odcinku dolnym kręgosłupa, ból. Podejrzany: szpiczak. Pierwsze badanie histopatologiczne nie przyniosło konkretnej informacji, z czym mi przyjdzie się zmierzyć. Nie tak miały wyglądać Święta.

Edyta Prokopowicz

Przez ostatnie kilkanaście dni całą swoją przyszłość zalałam łzami. Tyle pytań bez odpowiedzi, tyle zatroskanych spojrzeń bliskich, tyle życzliwości, wzruszeń, tyle miejsc do odwiedzenia, uśmiechów do oddania, tyle miłości wokół, tyle planów... I tyle samo strachu. Co dalej?

Mam odwagę, by przegonić raka, ale wiem, że bez Waszej pomocy i wsparcia finansowego nie dam rady. Pieniądze mają moc i choć nie można za nie kupić zdrowia, można nimi opłacić leczenie wspomagające organizm do walki z rakiem. Leczenie, bez którego nie mam szans. Stąd moja prośba o każdą, nawet najmniejszą wpłatę i pomoc.

Pełna wiary, opowiadam Wam swoją historię. By potężna siła i Wasze serca przyszły mi z pomocą i uratowały mój mały, najdroższy kawałek świata, rodzinę, codzienność, marzenia. Jestem na początku drogi. Za mną ponad dwutygodniowy pobyt w szpitalu, seria radioterapii, zabieg wertebroplastyki. Czekając na wyniki biopsji szpiku, zbieram pieniądze na leczenie, zmniejszenie skutków ubocznych radioterapii, będące poza moimi możliwościami finansowymi. Proszę, pomóż...

Edyta

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    100 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    20 zł

    Udostępnij

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Siostry Moc

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    60 zł

    Udostępnij

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Siostry Moc

  • Sylwia
    Sylwia
    20 zł

    Udostępnij

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Siostry Moc

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    200 zł

    Udostępnij

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Siostry Moc

  • Basia F.
    Basia F.
    50 zł

    Udostępnij

    Wszystko będzie dobrze- nigdy się nie poddawaj :-) pozdrawiam