
Zatrzymaj się na chwilę i... pomóż! Walczę z rakiem o swoje życie... Z Tobą mi się uda!
Cel zbiórki: Roczne leczenie onkologiczne
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczne leczenie onkologiczne
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Aktualizacje
5 lat walki o każdy oddech. Obiecałam, że się nie poddam – i słowa dotrzymuję!
Drodzy Przyjaciele, moi Niezastąpieni Wspierający! Zatrzymajcie się na chwilę. Dokładnie 4 stycznia 2021 roku napisałam do Was po raz pierwszy. Wtedy, zalana łzami, pełna strachu, przedstawiałam się Wam jako mama Gabrysi i Jakuba, żona Rafała i pani Stefana – mojego wiernego teriera. Wtedy diagnoza brzmiała jak wyrok, a ja prosiłam o szansę, by mój mały, najdroższy kawałek świata nie rozpadł się na kawałki...
Dziś, po 5 latach, wciąż tu jestem. To nasz wspólny cud!
Przez te 1800 dni udowodniłam, że mam odwagę przegonić raka. Dzięki Waszym sercom i wsparciu, które pozwoliło mi na leczenie wspomagające i rehabilitację, przetrwałam momenty, w których statystyki nie dawały mi szans. Ale nowotwór to przeciwnik, który nie odchodzi na zawsze. On tylko czeka na moment słabości. Gdzie jesteśmy dzisiaj?
Ostatnie miesiące były kolejną wielką bitwą. Rak zaatakował odcinek lędźwiowy mojego kręgosłupa. Mam jednak dla Was ważną wiadomość: właśnie zakończyłam cykl radioterapii! To był trudny etap, bolesny i wyczerpujący, ale nie poddałam się. Teraz wchodzimy w fazę „murowania” kości. Przyjmuję kwas zoledronowy, który ma wzmocnić mój kręgosłup, bym mogła nadal stać o własnych siłach, bym mogła znów wziąć aparat do ręki i łapać dla Was piękno świata.

Dlaczego po 5 latach nadal proszę o pomoc? Pieniądze nadal mają moc – choć nie kupią zdrowia na własność, pozwalają mi opłacić „paliwo” do walki, którego nie refunduje NFZ... Po radioterapii kręgosłupa i latach walki, moje ciało potrzebuje fachowej pomocy, by uniknąć wózka. Fizjoterapia to moja jedyna droga do sprawności.
Konieczne są również środki na wlewy witaminowe, kurkumina i specjalistyczne preparaty – to one pozwalają mojemu organizmowi regenerować się po naświetlaniach i przyjmować kolejne dawki leków. To koszt tysięcy złotych miesięcznie. 5 lat leczenia onkologicznego to ogromne obciążenie. Muszę dbać o każdy centymetr mojego zdrowia, by móc kontynuować terapię i doczekać kolejnych innowacyjnych metod leczenia.
W 2021 roku prosiłam o ratunek. Dzisiaj proszę o to, byście nie puszczali mojej dłoni w tym maratonie. Każda Wasza wpłata to kolejny dzień mojego „dobrego życia”, kolejna chwila z moimi dziećmi i kolejny kadr, który zdążę uchwycić. Z całego serca dziękuję, że jesteście ze mną od 5 lat. Bez Was mój świat byłby już tylko wspomnieniem.
Edyta
UWAGA! 🔴 Nowe informacje!
Drodzy Przyjaciele!
Z ogromną radością dzielę się z Wami ważnymi wieściami. Tu i teraz, zatrzymajmy się na chwilę. Chcę Wam opowiedzieć o mojej podróży, o walce z chorobą, o wsparciu, które od Was otrzymałam.
Usłyszałam diagnozę: nowotwór złośliwy – guz lewego płuca z przerzutami do kości. To było trudne, ale dzięki Wam i Waszej bezcennej pomocy, udało mi się pokonać pierwsze trudności. Łącząc leczenie konwencjonalne z niekonwencjonalnymi metodami, zatrzymaliśmy chorobę i wzmocniliśmy organizm.
Dzięki Wam, każdy dzień był dniem dobrego życia.
Dzisiaj z radością informuję, że radioterapia stereotaktyczna przyniosła oczekiwane rezultaty, a guz zmniejszył się. To napełnia mnie ogromną nadzieją!
Dziękuję Wam za Wasze wsparcie, które okazało się kluczowe w mojej walce. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy Wasza pomoc miała sens – tak, miała! Jesteście moim źródłem siły.
Kontynuuję leczenie. Jestem pełna dobrej myśli, pełna nadziei i determinacji. Dziękuję za każdą okazję do wspólnego pokonywania trudności. Jeśli macie ochotę nadal wesprzeć mnie w dalszej drodze, będę niezmiernie wdzięczna.
Z ogromną wdzięcznością,
Edyta
Opis zbiórki
Dokładnie tu, gdzie jesteś – TERAZ. Zatrzymaj się na chwilę. Czasami życie wystawia nas na próbę i niesie ze sobą trudne sytuacje. Nie jesteśmy w stanie ich pojąć i to jest absolutnie normalne. Zamknij wtedy oczy i weź głęboki oddech. Zachowaj spokój i ufaj, że wydarzą się dobre rzeczy… Tak jak ja zaufałam dwa lata temu…
Zwróciłam się wtedy do Was z prośbą o… życie. W największych koszmarach nie sądziłam, że przyjdzie mi o to prosić. Byłam świeżo co po otrzymaniu diagnozy: nowotwór złośliwy – guz lewego płuca z przerzutami do kości. Byłam też wtedy żoną Rafała, mamą Gabrysi i Jakuba oraz właścicielką Stefana – teriera szkockiego. I wiecie co? Nadal jestem! Wciąż mam niewiarygodne szczęście pełnić wszystkie te role!
Otrzymałam wtedy pomoc, która dosłownie „postawiła mnie na nogi". Połączenie leczenia konwencjonalnego z niekonwencjonalnymi metodami (wlewy dożylne, suplementy diety), na które wówczas zbieraliśmy, przyniosło pozytywne rezultaty, wzmocniło organizm i zatrzymało chorobę.
Jestem Wam wdzięczna za każdy dzień dobrego życia!
Nie jest łatwo tu wracać i ponownie prosić o pomocną dłoń. Nie mam jednak innego wyjścia, jeśli nadal chcę prowadzić życie, jakie do tej pory prowadziłam…
Z powodu niewielkiego powiększenia guza przede mną kolejny etap. Czekam na kwalifikacje do radioterapii stereotaktycznej. Metoda ta polega na jednorazowym lub kilkukrotnym podaniu dużej dawki promieniowania, która ma doprowadzić do martwicy guza nowotworowego.
Jak widzicie – nie poddaję się. W momentach krytycznego zwątpienia wybieram optymizm. Wtedy czuję się lepiej!
Jeśli zechcesz mi pomóc utrzymać ten stan i dołożyć cegiełkę do mojego leczenia będę niezmiernie wdzięczna…
Edyta

Mój optymizm to również moja pasja, którą jest robienie zdjęć. Uchylam przed Tobą skrawek mojego dobrego życia:
https://www.instagram.com/eddapro (otwiera nową kartę)
https://www.instagram.com/photo_edyta_prokopowicz/ (otwiera nową kartę)
Może będzie Ci ze mną miło? Serdecznie zapraszam.
- Wpłata anonimowa50 zł
- Dorota Olesińska200 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Paweł C120 zł
- Jaro200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł