

Nowotwór próbuje odebrać mi to, co najcenniejsze – proszę, pomóż mi go pokonać❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, pogłębiona diagnostyka
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, pogłębiona diagnostyka
Opis zbiórki
Mam na imię Edyta i nie sądziłam, że kiedykolwiek będę musiała pisać te słowa czy prosić o pomoc... Walczę z agresywnym nowotworem. Potrzebuję wsparcia, by przetrwać leczenie. Proszę, przeczytaj to do końca i poznaj moją historię.
Moja choroba zaczęła się od objawów neurologicznych, które całkowicie zmieniły moje życie. Doszło do porażenia nerwu III oka – jedna powieka zamknęła się całkowicie, a oko ustawiło się do zewnątrz, co uniemożliwiało normalne widzenie i funkcjonowanie. Spędziłam dwa tygodnie w szpitalu, gdzie wykonano szeroką diagnostykę, jednak badania nie wykazały jednoznacznej przyczyny...
W tym samym czasie pojawiły się silne dolegliwości ze strony kręgosłupa: ból, niedowład nogi oraz promieniowanie do rąk. Dwukrotnie trafiłam na SOR, gdzie mylnie rozpoznano rwę kulszową. Ból był tak silny, że nie przesypiałam nocy. Szukałam pomocy wszędzie, chodziłam do chiropraktyka, próbowałam ustawiać kręgosłup, licząc na ulgę. W międzyczasie na brzuchu wyczułam niewielki guz.
Początkowo podejrzewano przepuklinę. Zrobiłam USG, następnie rezonans magnetyczny z kontrastem. Diagnoza była druzgocąca – był tam nowotwór oraz drugi duży nowotwór żołądka. Kolejna gastroskopia z pobraniem wycinków potwierdziła najgorsze: agresywny chłoniak B-komórkowy! Guz na brzuchu okazał się przerzutem...
Większość badań musiałam wykonać prywatnie, ponieważ terminy w ramach NFZ były zbyt odległe, a ja nie mogłam czekać. Obecnie jestem w trakcie 3. chemioterapii, każda wiąże się z pobytem w szpitalu. Leczenie znoszę bardzo ciężko. Jestem przewlekle osłabiona, a mój organizm reaguje coraz gorzej, raz cierpi wątroba, innym razem serce, co regularnie widać w wynikach badań. Na ten moment nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonować. Potrzebuję stałego wsparcia i opieki nawet przy podstawowych czynnościach, takich jak jedzenie, mycie czy poruszanie się.
Choroba odebrała mi samodzielność i poczucie bezpieczeństwa. Plan leczenia szpitalnego zakłada, że po zakończeniu chemioterapii czeka mnie przeszczep komórek macierzystych. To daje nadzieję, ale oznacza również kolejny, bardzo obciążający etap. Równolegle stosuję leczenie dodatkowe, rehabilitację i terapie wspierające, które realnie pomagają mi funkcjonować, zmniejszać ból i przechodzić kolejne etapy leczenia. Niestety są to działania nierefundowane, a ich koszt znacznie przekracza moje możliwości.
Na co zbieram środki? Na leczenie i terapie wspierające organizm w trakcie chemioterapii, terapie przeciwbólowe i rehabilitację, badania diagnostyczne i konsultacje specjalistyczne, opiekę i wsparcie w codziennym funkcjonowaniu, gdy choroba i leczenie odbierają siły przygotowanie organizmu do planowanego przeszczepu komórek macierzystych, a także zakup niezbędnego sprzętu. Proszę o pomoc!
Edyta
- Anonimowa PomagaczkaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Beata100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł