Pilne!
Edyta Rutkowska - zdjęcie główne

Nowotwór próbuje odebrać mi to, co najcenniejsze – proszę, pomóż mi go pokonać❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, pogłębiona diagnostyka

Organizator zbiórki:
Edyta Rutkowska, 47 lat
Reguły
Chłoniak rozlany z dużych komórek B, przebyte porażenie nerwu okołoruchowego po stronie lewej
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2026
Zakończenie: 5 kwietnia 2026
56 191 zł
WesprzyjWsparły 484 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0885988
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0885988 Edyta
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Edycie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, pogłębiona diagnostyka

Organizator zbiórki:
Edyta Rutkowska, 47 lat
Reguły
Chłoniak rozlany z dużych komórek B, przebyte porażenie nerwu okołoruchowego po stronie lewej
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2026
Zakończenie: 5 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Edyta i nie sądziłam, że kiedykolwiek będę musiała pisać te słowa czy prosić o pomoc... Walczę z agresywnym nowotworem. Potrzebuję wsparcia, by przetrwać leczenie. Proszę, przeczytaj to do końca i poznaj moją historię. 

Moja choroba zaczęła się od objawów neurologicznych, które całkowicie zmieniły moje życie. Doszło do porażenia nerwu III oka – jedna powieka zamknęła się całkowicie, a oko ustawiło się do zewnątrz, co uniemożliwiało normalne widzenie i funkcjonowanie. Spędziłam dwa tygodnie w szpitalu, gdzie wykonano szeroką diagnostykę, jednak badania nie wykazały jednoznacznej przyczyny...

W tym samym czasie pojawiły się silne dolegliwości ze strony kręgosłupa: ból, niedowład nogi oraz promieniowanie do rąk. Dwukrotnie trafiłam na SOR, gdzie mylnie rozpoznano rwę kulszową. Ból był tak silny, że nie przesypiałam nocy. Szukałam pomocy wszędzie, chodziłam do chiropraktyka, próbowałam ustawiać kręgosłup, licząc na ulgę. W międzyczasie na brzuchu wyczułam niewielki guz.

Początkowo podejrzewano przepuklinę. Zrobiłam USG, następnie rezonans magnetyczny z kontrastem. Diagnoza była druzgocąca – był tam nowotwór oraz drugi duży nowotwór żołądka. Kolejna gastroskopia z pobraniem wycinków potwierdziła najgorsze: agresywny chłoniak B-komórkowy! Guz na brzuchu okazał się przerzutem...

Większość badań musiałam wykonać prywatnie, ponieważ terminy w ramach NFZ były zbyt odległe, a ja nie mogłam czekać. Obecnie jestem w trakcie 3. chemioterapii, każda wiąże się z pobytem w szpitalu. Leczenie znoszę bardzo ciężko. Jestem przewlekle osłabiona, a mój organizm reaguje coraz gorzej, raz cierpi wątroba, innym razem serce, co regularnie widać w wynikach badań. Na ten moment nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonować. Potrzebuję stałego wsparcia i opieki nawet przy podstawowych czynnościach, takich jak jedzenie, mycie czy poruszanie się.

Choroba odebrała mi samodzielność i poczucie bezpieczeństwa. Plan leczenia szpitalnego zakłada, że po zakończeniu chemioterapii czeka mnie przeszczep komórek macierzystych. To daje nadzieję, ale oznacza również kolejny, bardzo obciążający etap. Równolegle stosuję leczenie dodatkowe, rehabilitację i terapie wspierające, które realnie pomagają mi funkcjonować, zmniejszać ból i przechodzić kolejne etapy leczenia. Niestety są to działania nierefundowane, a ich koszt znacznie przekracza moje możliwości.

Na co zbieram środki? Na leczenie i terapie wspierające organizm w trakcie chemioterapii, terapie przeciwbólowe i rehabilitację, badania diagnostyczne i konsultacje specjalistyczne, opiekę i wsparcie w codziennym funkcjonowaniu, gdy choroba i leczenie odbierają siły przygotowanie organizmu do planowanego przeszczepu komórek macierzystych, a także zakup niezbędnego sprzętu. Proszę o pomoc!

Edyta

Wybierz zakładkę
Sortuj według