Zbiórka zakończona
Edyta Woźniak - zdjęcie główne

Los zbyt dużo kłód rzuca mi pod nogi. Ty możesz mi jednak pomóc. Proszę!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, przystosowanie łazienki

Organizator zbiórki:
Edyta Woźniak, 39 lat
Strzegom, dolnośląskie
Przepuklina oponowa nawrotowa, skolioza piersiowo-lędźwiowa, jaskra pierwotna, zaawansowana deformacja kręgosłupa - znaczna lordoza odcinka piersiowego ograniczająca pojemność płuc
Rozpoczęcie: 17 maja 2023
Zakończenie: 24 maja 2024
106 530 zł(100,14%)
Wsparło 2801 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0107342 Edyta

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, przystosowanie łazienki

Organizator zbiórki:
Edyta Woźniak, 39 lat
Strzegom, dolnośląskie
Przepuklina oponowa nawrotowa, skolioza piersiowo-lędźwiowa, jaskra pierwotna, zaawansowana deformacja kręgosłupa - znaczna lordoza odcinka piersiowego ograniczająca pojemność płuc
Rozpoczęcie: 17 maja 2023
Zakończenie: 24 maja 2024

Aktualizacje

  • Do 5 maja muszę wpłacić resztę kwoty brakującej do przeprowadzenia operacji! Pomocy!

    Operacja biodra z endoprotezą, która została stworzona w Australii, stanowi ważny krok w mojej walce z dolegliwościami. Jest zaplanowana już na 12 maja! Jednak nie odbędzie się, jeśli nie uzbieram reszty potrzebnej kwoty!

    Dodatkowo na mojej drodze pojawiły się nowe wyzwania. Niestety, doświadczam dużych ucisków kości i ciągłego pojawiania się nowych krwiaków, co znacznie komplikuje moje codzienne funkcjonowanie.

    Codzienność stała się dla mnie jeszcze bardziej wymagająca. Wielokrotnie zdarzają się dni, kiedy nawet podstawowe czynności, jak siedzenie na toalecie, stają się niemożliwe z powodu bólu i krwiaków. Dodatkowo utrudniona jest rehabilitacja z powodu urazów mięśni.

    Aktualnie jestem w pilnej potrzebie wsparcia finansowego. Do 5 maja muszę wpłacić resztę kwoty, inaczej termin zabiegu może przesunąć się nawet na przyszły rok!

    Wasze wsparcie jest dla mnie nieocenione i niezwykle potrzebne w tym trudnym czasie. Dzięki Waszej pomocy będę mogła kontynuować walkę o poprawę mojego stanu zdrowia i powrót do normalnego życia. Z całego serca dziękuję za dotychczasową pomoc i wsparcie.

    Edyta

  • Radykalna zmiana leczenia❗️

    Ze względu na nieprzewidziane zmiany w moim ciele po pierwszej operacji, lekarze podjęli decyzję o jak najszybszym kolejnym zabiegu.

    Niestety, nie mogę już czekać do września, ponieważ stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać od grudnia ubiegłego roku. Praktycznie z dnia na dzień doznawałam coraz to większego bólu. Bywały momenty, że pojawiała się blokada w nogach i nie mogłam zrobić kroków ani w przód, ani w tył.

    Na dzień dzisiejszy muszę znów poruszać się na wózku inwalidzkim, ponieważ istnieje wysokie ryzyko upadku i wtedy już nikt nie będzie w stanie mi pomóc. Początkowo powodem tego stanu miały być zerwane trzy mięśnie, ale po pełnej diagnostyce okazało się, że powstały znaczne zniekształcenia lewej kości biodrowej, łonowej i kulszowej.

    Do tego pojawiły się liczne skostnienia, zwapnienia, ubytki, a także krwiak wielkości 14×7 cm. Mając pełny obraz tych zwyrodnień, jedyną szansą dla mnie jest endoplastyka stawu biodrowego. Operacja zaplanowana jest na 12 maja. W planowanym leczeniu miałam przejść tylko 2 etapy operacji, a w niecały rok byłam już 4 razy na stole operacyjnym!

    Nie śpię po nocach, zamartwiając się jak ja to ,,udźwignę"... Kolejny raz muszę błagać Was, dobrzy ludzie o wsparcie zarówno mentalne jak i finansowe. Środki, którymi dysponuję, nie są wystarczające na pokrycie operacji. Proszę Was z całego serca o pomoc, abym mogła zakończyć moje leczenie z sukcesem i żyć bez bólu.

  • Przepuklina zagraża życiu Edyty! Ratunku!

    Kochani! Jestem zrozpaczona. Po ponad tygodniu badań diagnostycznych przychodzę do Was ze złymi wieściami...

    Założenia lekarzy, co do drugiego etapu operacji uległy radykalnej zmianie. Zamiast planowanego wydłużania nogi, czeka mnie endoprotezo-plastyka stawu biodrowego i kolana. Pod koniec lutego mam wizytę z lekarzem z Australii, który to ma takie protezy dla mnie stworzyć.

    Zabieg planowany jest na kwiecień. Jednak najgorszą wiadomością jest to, że już za tydzień, znów trafię na stół operacyjny! W wyniku powikłań po ostatniej operacji pojawiła się u mnie przepuklina brzuszna w wielkości ponad 12 cm.

    Edyta Woźniak

    Trzeba ją jak najszybciej usunąć, ponieważ zagraża mojemu życiu! Jestem załamana, znów wszystko od nowa... Strach, nieprzespane noce, ból, niepewność...

    Nie wiem skąd wezmę siłę, by dalej walczyć o swoje zdrowie i życie. Nieznany jest jeszcze dokładny koszt wszystkich zabiegów, lecz już teraz wiadomo, że będzie on znacznie wyższy, niż planowano ...

    Z głębi serca dziękuję Wam za dotychczasową pomoc i proszę – wspierajcie mnie dalej! Jesteście dla mnie jedyną nadzieją na lepsze jutro.

    Edyta

Opis zbiórki

Od urodzenia zmagam się z niepełnosprawnością. Przez całe życie było mi bardzo ciężko. Wy podarowaliście mi nadzieję! Nie tylko uwierzyłam, ale i doświadczyłam, że ludzka dobroć potrafi zdziałać cuda. I za to jestem Wam wdzięczna. 

Udało się. Najlepsi z najlepszych przeprowadzili operację zespolenia miednicy. Otrzymałam w  końcu możliwość, aby żyć bez bólu. Teraz muszę dokończyć, to co zaczęłam. Rehabilitacja jest kolejnym etapem, który muszę przejść, aby wzmocnić własną sprawność. 

Moja historia: 

Urodziłam się jako osoba niepełnosprawna, bez szans na przeżycie. Stało się jednak inaczej i mimo dużego upośledzenia ruchowego rozwijałam się jak rówieśnicy. W wieku 19 lat poddałam się zabiegowi wydłużenia nogi, później operacji kręgosłupa. Niestety, coś poszło nie tak i tak zaczął się mój koszmar...

Uciski na nerwy, bóle, kolejne zabiegi. Do tego doszły problemy z oddychaniem, po czym okazało się, że to przepuklina oponowa (nawrotowa), przez co byłam już dwukrotnie operowana. W roku 2015 byłam poddana próbie założenia endoprotezy. Operacja się nie udała, zostałam z połamaną miednicą i kością łonową!

Edyta Woźniak

Ostatnią szansą była operacja miednicy. Lekarze byli w szoku, że byłam w ogóle w stanie funkcjonować. Ponaglali mnie, tłumacząc, że nie mogę dłużej czekać! Zabieg został przeprowadzony, ale było to możliwe tylko i wyłącznie dzięki Waszej pomocy! Nie wyobrażam sobie, co stałoby się z moim ciałem, gdyby nie Wy!

Komplikacje jednak mnie nie opuszczały… Po zabiegu na mojej nodze pojawił się KRWIAK, który pękł! W ciężkim stanie przewieziono mnie do szpitala, gdzie znowu przeprowadzono operację! Nie chciałam w to uwierzyć! 

Jeszcze większy szok nastąpił później. Okazało się, że układ ruchu nie jest moim jedynym zmartwieniem. Nagle w trybie pilnym musiałam mieć także wycięty woreczek żółciowy oraz wyrostek robaczkowy. Leżałam wtedy w szpitalu i sama nie wierzyłam w to, co się dzieje…

Edyta Woźniak

Mam nadzieję, że to już koniec kłód, które los zrzuca mi pod nogi. Teraz muszę skupić się na rehabilitacji – to kolejny krok w kierunku mojej sprawności i samodzielności. Dopiero gdy całkowicie przestanę korzystać z kul, możliwa będzie kolejna operacja – tym razem wydłużenia nogi o 3 cm!

Na razie mogę obciążać nogę tylko w połowie jej możliwości. Poruszam się na wózku inwalidzkim, a przy balkoniku potrafię wykonać tylko kilka małych kroków. Muszę przejść przez każdy kolejny etap rehabilitacji. Wiem, że będzie to czasochłonne i niestety kosztowne…

Dlatego ponownie zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc! Sama nie zdziałam nic. Tylko Wy dajecie mi nadzieję i szansę!

Edyta

Edyta Woźniak

BY ZNÓW STANĄĆ NA NOGI LICYTACJĘ NA RZECZ EDYTY (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Edyta Woźniak dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj