Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Eliasz Szwarc - zdjęcie główne

Pokochaliśmy śmiertelnie chore dziecko❗️ Pomóżcie nam ocalić Eliasza!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, leczenie zagraniczne, przystosowanie pokoju dziecka

Organizator zbiórki:
Eliasz Szwarc, 6 lat
Konstantynów Łódzki, łódzkie
Wrodzona atrezja dróg żołciowych, nowotwór o niepewnym lub nieznanym charakterze, wada serca
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2026
Zakończenie: 4 stycznia 2027
1 492 313 zł(43,35%)
Brakuje 1 950 235 zł
WesprzyjWsparło 24 760 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0885467
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0885467 Eliasz

Stała pomoc

9 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Eliaszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
  • j23
    j23wspiera już 8 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, leczenie zagraniczne, przystosowanie pokoju dziecka

Organizator zbiórki:
Eliasz Szwarc, 6 lat
Konstantynów Łódzki, łódzkie
Wrodzona atrezja dróg żołciowych, nowotwór o niepewnym lub nieznanym charakterze, wada serca
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2026
Zakończenie: 4 stycznia 2027

Aktualizacje

  • BARDZO PILNE❗️Potrzebuję Cię, żeby uratować życie syna!

    Stan mojego adopcyjnego synka się dramatycznie pogarsza! W zeszłym tygodniu Eliasz ponownie trafił do Centrum Zdrowia Dziecka. Endoskopia znów wykazała żylaki przełyku.

    Eliasz Szwarc

    Jednocześnie rozpocząłem badania, aby zostać dawcą części wątroby dla mojego synka. Wstępnie zostałem zakwalifikowany jako potencjalny dawca. Przede mną jeszcze kolejne, bardzo ważne badania.

    Podczas konsylium transplantacyjnego usłyszeliśmy, że przeszczep rodzinny jest możliwy do momentu, gdy Eliasz osiągnie około 30 kg. Dziś waży 23,8 kg.

    Eliasz Szwarc

    To oznacza, że mamy ograniczony czas.

    Ja jestem gotowy oddać synowi część swojej wątroby, jeśli tylko będę mógł mu w ten sposób pomóc.

    Dziś błagam Was o jedno: pomóżcie nam dotrzeć z tą historią jak najdalej.

    Eliasz Szwarc

    Jeśli możecie – wpłaćcie. Jeśli nie możecie – udostępnijcie. Wyślijcie tę zbiórkę rodzinie, znajomym, na grupy. Nie wiem, czy dostaniemy drugą szansę. Wiem tylko, że jako tata zrobię wszystko, żeby Eliasz ją dostał.

    Proszę, pomóżcie nam zawalczyć o jego przyszłość.

  • Z ostatniej chwili! Pilna aktualizacja❗️Stan Eliaszka zagraża jego życiu! POMOCY!

    Stan zdrowia Eliasza wciąż się pogarsza, a my coraz wyraźniej słyszymy od lekarzy, że bez pilnego przeszczepu nie uratujemy naszego synka!

    Nasz synek od miesięcy walczy z marskością wątroby po operacji Kasai oraz ciężkim nadciśnieniem wrotnym. Jego organizm jest wyniszczany każdego dnia. Powiększona śledziona i żylaki przełyku sprawiają, że nawet zwykły upadek czy uderzenie mogą stanowić zagrożenie życia. Eliasz nie może biegać, uprawiać sportu, bawić się jak inne dzieci… Żyjemy w ciągłym lęku, by nie doszło do krwotoku.

    Trafiliśmy na oddział gastroenterologii na kolejną gastroskopię. Lekarze odkryli trzy pasma żylaków grożących krwawieniem. Konieczne było natychmiastowe opaskowanie. Dla Eliasza oznaczało to ogromny ból i cierpienie… Po zabiegu przełyk został mocno obkurczony, a nasz synek płakał z bólu. Jako rodzice byliśmy całkowicie bezradni.

    Eliasz Szwarc

    Niestety podczas kolejnej hospitalizacji w maju lekarze znaleźli następne guzki żylaków. Choroba nie odpuszcza. Kolejne kontrole, kolejne badania i kolejny strach o to, czy zdążymy…

    21 maja odbędzie się konsylium transplantacyjne dotyczące kwalifikacji Eliasza do przeszczepu wątroby. To moment, którego baliśmy się najbardziej. Dziś wiemy już, że może to być jedyna szansa na uratowanie życia naszego dziecka.

    Rozpoczęliśmy również rozmowy dotyczące możliwości leczenia za granicą. Wstępne koszty kwalifikacyjne w USA to około 2 178 000 złotych. To kwota całkowicie poza naszym zasięgiem, ale kiedy chodzi o życie własnego dziecka, rodzic chwyta się każdej nadziei…

    Eliasz Szwarc

    Najbardziej boli nas świadomość, że Eliasz mimo tego wszystkiego nadal się uśmiecha. Jest dzielny, pogodny i próbuje żyć normalnie, choć jego mały organizm każdego dnia toczy dramatyczną walkę.

    Błagamy Was o dalszą pomoc. O udostępnienia, wpłaty i modlitwę. Nie mamy już czasu ani siły, by walczyć sami. Każda złotówka może przybliżyć naszego synka do leczenia i uratować mu życie.

    Rodzice Eliasza

Opis zbiórki

Lekarze nie wierzyli, bo jaka rodzina zgodziłaby się wziąć dziecko, którego nigdy nie widziała na oczy? Która rodzina zgodziłaby się podjąć decyzję w kilka minut, bez zdjęcia, bez spojrzenia, bez dotknięcia dłoni?

Michał – adopcyjny tata Eliasza poszedł jeszcze dalej – zaoferował temu chłopcu część własnej wątroby, by ocalić mu życie! Na papierze obcy człowiek zrobił to, do czego nie byli zdolni biologicznie rodzice chłopca...

Eliasz Szwarc

Nie umiałem postąpić inaczej...

Eliasz miał trzy miesiące. Był po operacji KASAI, bo urodził się bez dróg żółciowych. Żółć zatruwała jego organizm. Ta operacja miała go uratować i uratowała. Ale po operacji  nikt po niego do szpitala nie wrócił.
Biologiczni rodzice zostawili go w szpitalu. Pandemia. Cisza. Niemowlę, które zostało samo.

Sąd dał nam pięć minut na decyzję. Nie widzieliśmy go. Nie trzymałem go na rękach. Nie wiedziałem, jak wygląda. Wiedziałem tylko jedno: jeśli nie my, to kto?

Eliasz Szwarc

Kiedy w końcu pojechaliśmy do szpitala, ordynator spojrzał na nas i powiedział wprost: „On raczej będzie do przeszczepu wątroby.” I jest.

Nasz synek ma teraz 5 lat i aby mógł dalej żyć, potrzebuje dziecięcego przeszczepu wątroby w USA! W Polsce czekamy od 4 lat, a telefon milczy...

Opieka hematologiczna, kolejne pobyty w szpitalach, Centrum Zdrowia Dziecka, bo tylko tam leczy się takie dzieci. Przez rok dawaliśmy radę. A potem przyszła mononukleoza.

Jego wątroba praktycznie przestała istnieć. Choroba zniszczyła ją do reszty.
Zaczął nam odchodzić. Po prostu. Na naszych oczach. W Centrum Zdrowia Dziecka usłyszeliśmy słowa, których żaden ojciec nie chce usłyszeć:
„On umiera. Potrzeba wątroby natychmiast.”

Nie było czasu na myślenie. Powiedziałem – ja mu dam swoją!

Dla sądu byłem obcym mężczyzną. Dla komisji – formalnie nikim. Dla lekarzy – ryzykiem. Dla Eliasza – byłem tatą.

Eliasz Szwarc

W szpitalu na Banacha przebadali mnie od stóp do głów. Lekarka miała łzy w oczach. I wtedy wydarzył się cud – żółć w organizmie Eliasza zaczęła spadać.
Mój synek zaczął wychodzić z tego.

Przez cztery lata byliśmy na liście do przeszczepu. Cztery lata nadziei, telefonów, czekania i nic. Cztery stracone lata, podczas których jego życie wisiało na włosku.

Dziś Eliasz ma sześć lat. Wytrzymał więcej niż niejeden dorosły człowiek.
Ale choroba wróciła. Pojawiły się podejrzenia nowotworowe. Do tego bardzo chore serce – niedomykalność zastawki.

W Polsce czekaliśmy cztery lata. W USA dzieci dostają wątrobę w trzy miesiące.
Tam te operacje się odbywają. Tam jest nadzieja, ale tam trzeba mieć pieniądze.

Każdego miesiąca musimy dokładać duże sumy, żeby dojechać setki kilometrów do specjalistów, zapłacić za konsultacje, badania, leczenie.
Moja żona musiała zrezygnować z pracy, bo nie da się być w pracy i przy umierającym dziecku jednocześnie.

Przez pięć lat nie prosiliśmy nikogo o pomoc. Robiliśmy wszystko sami. W międzyczasie zdecydowaliśmy się dać dom małej dziewczynce, która potrzebowała miłości tak, jak Eliasz.

Eliasz Szwarc

Dziś po raz pierwszy nie dajemy już rady.

Dlatego proszę jako ojciec, który jest gotów oddać część siebie, żeby ratować swoje dziecko  i zrobiłbym to w każdej chwili. Pomóżcie nam dać Eliaszowi szansę na życie. Pomóżcie nam uzbierać pieniądze na operację – przeszczep wątroby dla naszego synka.  

Bo miłość naprawdę nie zna granic.

Wybierz zakładkę
Sortuj według