Elżbieta Fatel - zdjęcie główne

Świat nie kończy się na 4 ścianach! Mama potrzebuje windy!

Cel zbiórki: Zakup i montaż windy

Organizator zbiórki:
Elżbieta Fatel, 67 lat
Radom, mazowieckie
Stan po udarze
Rozpoczęcie: 17 lipca 2020
Zakończenie: 27 lipca 2023
3104 zł(3,79%)
Wsparło 115 osób

Cel zbiórki: Zakup i montaż windy

Organizator zbiórki:
Elżbieta Fatel, 67 lat
Radom, mazowieckie
Stan po udarze
Rozpoczęcie: 17 lipca 2020
Zakończenie: 27 lipca 2023

Opis zbiórki

Moja mama zawsze była aktywna. Zawsze uśmiechnięta i gotowa nieść pomoc wszystkim dookoła. Serce mi pęka kiedy widzę, jak teraz cierpi… Uwięziona w czterech ścianach, powoli traci nadzieję na lepsze jutro.

Każdy, kto znał moją mamę wiedział, że jest wspaniałą osobą. Zajmowała się domem, wychowała czworo wnucząt. Miała wielkie serce i nie mogła obojętnie patrzeć na cierpienie innych, dlatego angażowała się w pomoc rodzinom osób uzależnionych od alkoholu. Dzięki niej życie wielu ludzi zmieniło się na lepsze!

Niestety los nie jest sprawiedliwy. Czasem dobrzy ludzie zamiast nagrody, otrzymują porcję cierpienia. Cztery lata temu mama doznała udaru niedokrwiennego mózgu. Od tamtego czasu jest niepełnosprawna. Ma prawostronny paraliż i afazję. Chwilę po udarze na mamę spadł kolejny cios. Kilka osób, które powinny ją wspierać, po udarze zniknęło z jej życia. Wiedziałam, że moja pomoc jest mamie potrzebna, jak nigdy wcześniej.

Mama wraz ze mną i mężem, zamieszkała u moich teściów. Wiedzieliśmy, że czeka ją jeszcze długa droga do sprawności. Rehabilitacja domowa zaczęła przynosić rezultaty. Mama powoli stawała na nogi i poruszała się przy pomocy laski. Niestety, wtedy ujawniła się epilepsja poudarowa, która poważnie utrudniła rehabilitację. Nagłe pogorszenie wpłynęło na to, że powróciła depresja, która odbiera resztę sił do walki. Sytuacji związanej z walką o zdrowie i sprawność nie ułatwiała epidemia koronawirusa, przez którą mama nie mogła korzystać ze stałej rehabilitacji i niezbędnej pomocy psychologicznej. Wszystko, na co przez długi czas pracowała, przepadło… Mama znów całe dnie spędzała leżąc i patrząc w ścianę…

Gdy wydawało się, że nic gorszego nie może się już stać, poważnemu uszkodzeniu uległ stary schodołaz, dzięki któremu mama mogła opuszczać mieszkanie. Od tej pory nie była w stanie przekroczyć jego progu.

Bardzo chciałabym, żeby mama mogła spotkać się z innymi ludźmi, wyjść z domu wtedy, kiedy poczuję taką potrzebę. To jednak niemożliwe. Mieszkamy na piętrze. Brakuje mi już sił na znoszenie mamy ze schodów, na dźwiganie ciężkiego wózka... Ale nie mogę też pozwolić na to, żeby mama była więźniem we własnym domu. By mama mogła zachować częściową niezależność niezbędna jest winda dla osób niepełnosprawnych. To ogromne ułatwienie codziennego funkcjonowania dla nas wszystkich. To nowa nadzieja na poprawę! Niestety, koszt zakupu i montażu windy jest ogromny. Nie damy rady bez wsparcia dobrych ludzi! To cena za wolność i niezależność...

Moje serce pęka z żalu, gdy widzę jak mama cierpi. Pozostało jej tylko obserwowanie świata zza okna i tłumienie łez. Bez pomocy ta sytuacja nigdy się nie zmieni. Chciałabym, żeby miała szansę na spotkania ze znajomymi, na uczestnictwo w codzienności - takiej jaką umożliwia choroba. Dla niej zwyczajne życie z każdym dniem staje się coraz bardziej obce i nieosiągalne...

Proszę, pomóżcie mamie pokonać ograniczenia!

Córka Elżbiety, Karolina

Wybierz zakładkę
Sortuj według