
Nie poddam się w tej trudnej walce... Twoja pomoc daje mi nadzieję!
Cel zbiórki: Terapia komórkami macierzystymi, wizyty lekarskie
Cel zbiórki: Terapia komórkami macierzystymi, wizyty lekarskie
Opis zbiórki
To przykre jak w krótkim czasie nasz świat może całkowicie się zawalić. Gdy mój mąż, zawsze entuzjastyczny i optymistycznie nastawiony do życia, zachorował na nowotwór gardła, u mnie zdiagnozowano stwardnienie zanikowe boczne. To wszystko spadło na nas jak grom z jasnego nieba, kompletnie niespodziewanie i w jednej chwili...
Ze względu na panującą wtedy sytuację pandemiczną zostaliśmy rozdzieleni. Mąż znajdował się na zamkniętym szpitalnym oddziale, gdzie rozpoczął radio i chemioterapię - na szczęście dziś nowotwór jest w regresji - ja natomiast skupiłam całe swoje siły na walce z postępującą chorobą.
Od wielu lat pracowałam jako bibliotekarka w szkole podstawowej, co zresztą sprawiało mi ogromną przyjemność. Zawsze z radością chodziłam do pracy, bo wiedziałam, że czekają na mnie dzieci, których radość i beztroska od razu potrafią dodać sił do życia.

Teraz z dnia na dzień coraz trudniej jest mi się poruszać, a pokarm i składniki potrzebne organizmowi mogę przyjmować jedynie za pomocą specjalnej rurki PEG. Niestety przez chorobę moje mięśnie coraz bardziej wiotczeją, odbierają mi nie tylko możliwość chodzenia, ale również komunikowania się z innymi. Coraz trudniej mi się mówi i porozumiewa nawet z bliskimi mi osobami.
Moją nadzieją od jakiegoś czasu stała się terapia komórkami macierzystymi. Leczenie to daje szansę na spowolnienie mojej choroby, a nawet delikatne cofnięcie jej potwornych skutków. Dzięki dotychczasowej pomocy z Waszej strony przyjęłam już kilka podań, ale w leczeniu konieczna jest systematyczność, inaczej nie przyniesie ono oczekiwanych skutków. Nie mogę się więc poddawać, muszę walczyć dalej o swoje zdrowie i sprawność! Wasze wsparcie pozwoliło mi również zaopatrzyć się w sprzęt, który przy ostatnio przebytej infekcji dróg oddechowych bardzo mi pomógł.
Każdego dnia boję się o moje zdrowie i zdrowie męża, bo nie wiem co czeka nas w przyszłości. Chciałabym żeby ten strach minął, żebyśmy nie musieli obawiać się, że zabraknie nam środków na leczenie. Chciałabym podtrzymać nadzieję, że jeszcze będzie dobrze, dlatego po raz kolejny bardzo Was proszę o pomoc!
Elżbieta
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Zespół Szkół w Różanie450,33 zł
Pani Elu! Cała społeczność Zespołu Szkół w Różanie trzyma za Panią kciuki. W tej trudnej walce życzmy dużo zdrowia i siły.
Charytatywni Allegro80,66 zł- 20 zł
- Marcin100 zł
Trzymajcie sie!