Elżbieta Milewska - zdjęcie główne

NOWOTWÓR próbuje mnie ZABIĆ, a ja chcę żyć dla córek❗Pomocy❗

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Elżbieta Milewska, 45 lat
Walendów, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do kości miednicy, naciek kości biodrowej prawej
Rozpoczęcie: 17 grudnia 2024
Zakończenie: 22 kwietnia 2025
37 447 zł(70,4%)
Wsparło 306 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Elżbieta Milewska, 45 lat
Walendów, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do kości miednicy, naciek kości biodrowej prawej
Rozpoczęcie: 17 grudnia 2024
Zakończenie: 22 kwietnia 2025

Opis zbiórki

W styczniu 2024 roku moje życie zmieniło się nie do poznania. To właśnie wtedy, zupełnie niespodziewanie, lekarze zdiagnozowali u mnie ZŁOŚLIWY NOWOTWÓR PIERSI! Jak się okazało, jest potrójnie ujemny, a więc najtrudniejszy do pokonania...

Początkowo nie mogłam w to uwierzyć. Bałam się, nie wiedziałam, co myśleć. W dodatku diagnoza dopadła mnie w najgorszym momencie życia. Jestem matką samotnie wychowującą dwie córki. 

Przeszłam trudne leczenie. Po trzech białych chemiach trzeba było włączyć czerwoną ze względu na to, że guzy się powiększyły. Czerwonych przyjęłam aż 7 i jestem skrajnie wycieńczona!

W lipcu 2024 roku przeszłam mastektomię radykalną, a później, w sierpniu, kolejną operację. Tym razem usunięcia zajętych węzłów chłonnych. Niestety, histopatologia ujawniła zajęcie węzłów oraz brak odpowiedzi na chemioterapię!

Elżbieta Milewska

Chciałabym przeprowadzić analizę moich wycinków z badań, żeby dowiedzieć się, co zawiodło i jak należałoby działać dalej. Testy zostałyby przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, niestety bardzo dużo kosztują, a je nie mam wystarczających środków…

W dodatku kolejne badania wykazały PRZERZUTY! Nie wiem, ile może znieść jeden człowiek, ale powoli przestaję sobie z tym wszystkim radzić. Tak bardzo chciałabym wyzdrowieć dla moich córek, ale wiem, że to nie będzie łatwa walka...

Niestety, nowotwór i przyjmowana chemia bardzo źle wpłynęły na mój ogólny stan zdrowia. Potrzebuję wizyt u specjalistów, których nie dam rady sama opłacić. Na domiar złego przez moją chorobę znacząco pogorszyła się sytuacja finansowa naszej rodziny.

Chciałabym zrobić wszystko, żeby wygrać z tym okrutnym przeciwnikiem, ale sama nie dam rady… Właśnie dlatego postanowiłam zwrócić się z prośbą o wsparcie. Tylko z Waszą pomocą będę mogła walczyć dla córek! 

Elżbieta

Wpłaty

Sortuj według