Rak próbuje odebrać Mamę. Dostaliśmy jedną szasnę na ratunek!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 134 osoby
5 540 zł (9,82%)
Brakuje jeszcze 50 843 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Zabieg NanoKnife

Elżbieta Pyrak , 67 lat

Kołobrzeg , zachodniopomorskie

Nowotwór trzustki

Rozpoczęcie: 31 Marca 2020
Zakończenie: 10 Lipca 2020

Mama zawsze była dla innych. Miała dla nas uśmiech, siłę, dobre słowo i wsparcie. A raczej nie miała, a wciąż ma. Tylko, że przez raka, który zaatakował jej ciało nie wiemy, jak wiele wspólnych dni nas czeka. Ta niepewność jest najgorsza. Nikt z nas nie może pogodzić się z myślą, że mogłaby tak po prostu zniknąć. Ona ma jeszcze mnóstwo planów do zrealizowania… 

Kilka tygodni temu mama dostała wyniki badań. Diagnostyka trwała od listopada, poszukiwanie odpowiedzi, dlaczego mama z dnia na dzień czuje się coraz gorzej.  Brutalna prawda uderzyła nas z całą mocą. Wiedzieliśmy, że jedyne co można zrobić w tej sytuacji to wypowiedzieć prawdziwą wojnę, ale taką, dzięki której całkowicie unikniemy ofiar. Rak trzustki. Dla lekarzy, otoczenia, dla medycyny to w wielu przypadkach wyrok śmierci. Byliśmy zgodni, że podejmiemy każdą próbę stawienia czoła temu przerażającemu przeciwnikowi, który próbuje pokonać Mamę z ukrycia. 

Elżbieta Pyrak

Przed nami cała onkologiczna droga. Boimy się… W czasach, kiedy na świecie panuje wirus nie możemy nawet spędzać czasu wszyscy razem, jak to mieliśmy w zwyczaju. Komunikatory internetowe nie są w stanie zastąpić zwykłej ludzkiej bliskości, bo czasem jedno spojrzenie w ciężkim czasie może być warte więcej niż godziny połączeń i tysiące wypowiedzianych życzeń. 

Nie możemy pozwolić na to, by choroba się rozwijała. Za kilka dni mama rozpoczyna chemioterapię. To pierwszy krok w walce z nieznanym przeciwnikiem. Powikłania, skutki uboczne, strach - wszystko jeszcze przed nami. W tym wszystkim pojawiła się jednak nadzieja, bo istnieje nowatorska metoda, która jest naszą największą nadzieją na pokonanie raka. Zabieg NanoKnife to możliwość bezinwazyjnego uderzenia w chorobę, bez skutków ubocznych. Niestety, to zabieg nierefundowany, którego koszt to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Właśnie na taką kwotę zostało wycenione zdrowie i życie Mamy. Na zebranie środków mamy niewiele czasu… Optymalny moment do wykonania zabiegu następuje pomiędzy 2 a 3 cyklem chemioterapii, czyli w naszym przypadku to może być przełom maja i czerwca. Tak naprawdę nie mamy chwili do stracenia. Jesteśmy przerażeni, bo jeśli nie uzbieramy środków na leczenie, będziemy musieli zaufać dostępnym metodom, które mogą okazać się niewystarczające. Całą rodziną prowadzimy walkę na śmierć i życie. Choroba jednej osoby, wszystkich mobilizuje do działania. Właśnie dlatego dziś prosimy o pomoc Ciebie! Błagamy o ratunek. Dla ciebie mały gest, dla nas oznacza krok bliżej celu.

Mama zawsze miała mnóstwo energii. Przez 40 lat pracowała w przedszkolu, uwielbiała dzieci i ich codzienne towarzystwo. Nawet na emeryturze nie zwalniała tempa, chętnie inicjowała spotkania z przyjaciółmi, opiekowała się nami i swoimi wnukami. Radosna, uśmiechnięta, pełna ciepła, nawet teraz kiedy trapi ją choroba. Kiedy ból i cierpienie zwala ją z nóg, stara się przed nami to ukryć zakładając maskę siły. 

Najważniejszy prezent, jaki można dać i dostać to życie. Mama zasługuje na tę szansę. Wiemy, że żaden dzień reszty nowego nie będzie stracony. Prosimy tylko o jedno: pomóż nam! Nie odkładaj pomocy na później, później może nie być na nią szans. A my mamy tylko jedną, która więcej się nie powtórzy. Rak nie może mieć ostatniego słowa. Pokonamy go. Razem. 

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 134 osoby
5 540 zł (9,82%)
Brakuje jeszcze 50 843 zł
Wesprzyj Wesprzyj