Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Wypadek sprzed lat nie daje o sobie zapomnieć... Uwolnij Emila od piekła choroby!

Emil Bartnicki

❗️Wypadek sprzed lat nie daje o sobie zapomnieć... Uwolnij Emila od piekła choroby!

25 990,86 zł ( 13,07% )
Brakuje: 172 820,14 zł
Wsparło 279 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0151001
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0151001 Emil
Cel zbiórki:

operacja wycięcia ogniska padaczkowego w Schon Klinik w Niemczech

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Emil Bartnicki, 18 lat
Morąg, warmińsko-mazurskie
Stan po wypadku - padaczka lekooporna
Rozpoczęcie: 30 Września 2021
Zakończenie: 21 Marca 2022

Opis zbiórki

Ta zbiórka nie dotyczy tylko ratowania zdrowia, ale też życia! Życia 18-letniego chłopaka, którego codzienność padaczka zmieniła w piekło!

Czy kiedyś będzie nam dane zapomnieć o tragedii sprzed lat? Czy kiedyś Emil będzie mógł się obudzić i uśmiechnąć się, bo będzie wiedział, że padaczka już więcej nie wyrządzi mu krzywdy? Żyjemy w ciągłym strachu, w strachu budzimy się i zasypiamy... Choroba atakuje czasem kilka razy w tygodniu. Emil w jednej chwili rozmawia, patrzy na nas, siedzi przy stole - w drugiej leży na podłodze, wykręcony w drgawkach... Nie można spuścić go z oka nawet na chwilę, bo każdy atak może skończyć się śmiercią...

Emil Bartnicki

Nasz koszmar zaczął się w 2006 roku... Emilek miał wtedy trzy latka. Był moim największym szczęściem... Jeden dzień zaczął się jak każdy inny, ale skończył koszmarnie - szpitalem i walką o życie...  Zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. To była sekunda... Synek wypadł z bujaka i uderzył się w głowę...

Emil doznał urazu czaszkowo-mózgowego. Stracił przytomność... To były najgorsze chwile mojego życia. O mało co, a straciłabym ukochanego synka. Chwile w szpitalu były jak wieczność... Lekarze walczyli o jego życie, a następnie wybudzenie ze śpiączki. Mało brakowało, a straciłabym ukochane dziecko...

Emil obudził się, ale wypadek sprawił, że na nowo uczył się mówić i chodzić. Rehabilitacja, którą rozpoczął w tamtym momencie, trwa do dziś. Niestety, uraz mózgu to bardzo poważne obrażenie... Konsekwencje są odczuwalne do dziś. Emil nie słyszy na prawe ucho, ma uszkodzony błędnik i móżdżek oraz niedowład lewej strony ciała. Najgorsza jest jednak padaczka lekooporna...

Emil Bartnicki

Zanim Emil zachorował, nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jaka to poważna choroba... Gdy zaczęły się pierwsze ataki, byliśmy przerażeni. Szybko okazało się, że postać padaczki, która dotknęła syna, jest lekooporna... Leki tylko zmniejszały liczbę napadów, a choroba wkrótce i tak się na nie uodparniała.

Napad - ten obraz widzieliśmy już setki razy, ale za każdym razem sprawia, że umieramy ze strachu... Ciało Emila robi się bezwładne, upada, wykręcone w drgawkach... Oczy uciekają w głąb czaszki. Nie ma z nim kontaktu... Syn traci oddech... Do naszego domu przychodzi wtedy śmierć, która czai się w kącie, czekając tylko, żeby zabrać ze sobą Emila... Tylko szybka reakcja i zastrzyk ratuje życie Emila.

Napadów jest wiele - czasami jest ich kilka razy w tygodniu... Czasami są lekkie, a czasami przybierają najgorszą formę. Emil przez całą dobę wymaga opieki, bo do ataku może dojść w każdej chwili. Nie możemy go zostawić nawet na sekundę, bo to grozi tym, że straci życie... 

Emil Bartnicki

Po latach bezskutecznego poszukiwania pomocy zostaliśmy skierowani do Schon Klinik w Niemczech, w którym leczy się najcięższe formy padaczki. Emil przeszedł już badania diagnostyczne... Widzimy światełko w tunelu - syn został zakwalifikowany do operacji! Z jego mózgu zostanie wycięte ognisko, które jest źródłem napadów padaczkowych... To dla niego szansa na normalne życie, wolne od nadzoru i piekła choroby. W styczniu mamy dostać dokładny kosztorys, w marcu ma odbyć się operacja.

Koszt za leczenie przeraża... To, że mamy spędzić kolejne lata, w ciągłym strachu o życie, żyjąc pod dyktando padaczki, przeraża jeszcze bardziej... Proszę, pomóż nam!

Monika, mama Emila

25 990,86 zł ( 13,07% )
Brakuje: 172 820,14 zł
Wsparło 279 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0151001
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0151001 Emil

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki