Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Operacja uratowała życie, ale odebrała sprawność. Ratunku!

Emilia Wiatrowska

Operacja uratowała życie, ale odebrała sprawność. Ratunku!

8 991,00 zł ( 20,71% )
Do końca: 10 dni Brakuje: 34 414,00 zł
Wsparło 246 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0065300
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Roczna fizjoterapia, terapia neurologopedyczna, SI, TUS

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Emilia Wiatrowska, 8 lat
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Stan po usunięciu guza mózgu - porażenie połowiczne, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 8 Listopada 2021
Zakończenie: 3 Lutego 2022

Poprzednie zbiórki:

Emilia Wiatrowska
37 698,50 zł ( 112,42% )
Wsparło 2519 osób
26.03.2020 - 31.07.2020

Roczna neurorehabilitacja i zaopatrzenie medyczne

37 698,50 zł ( 112,42% )

Roczna neurorehabilitacja i zaopatrzenie medyczne

Opis zbiórki

Koszmar na jawie już za nami, ale nie oznacza to, że wszystko będzie dobrze. Przed nami jeszcze długa, pełna wzlotów i upadków, droga. Złożyłam mojej córeczce obietnicę, że wyciągnę ją z piekła choroby. Krok po kroku staram się realizować nasz wspólny cel, ale sama nie mam szans… 

Każdy dzień to dla nas wyzwanie. Małe sukcesy rosną do ogromnych rozmiarów w momencie, gdy jeszcze kilka lat temu życie przypominało koszmar na jawie. Kiedy u Emilki zdiagnozowano guza, świat stanął w miejscu. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje, że moje dziecko stanęło oko w oko z realnym zagrożeniem! Pozostawienie tej zmiany bez operacji byłoby jak zgoda na życie z tykającą bombą - nikt nie był w stanie wskazać, jak długo Emi będzie bezpieczna. Niestety, operacja również wiązała się z ryzykiem. Na pytanie “co dalej?” w tamtym momencie nie było dobrej odpowiedzi, a ja musiałem wybrać mniejsze zło.

Emilia Wiatrowska

Po operacji usunięciu guza lekarze wciąż powtarzali, że młode organizmy znajdują siły do pokonywania przeciwności, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości. To, co zobaczyłam tuż po zabiegu wciąż wraca do mnie w koszmarach… Moja córeczka podłączona do skomplikowanej, szpitalnej aparatury. Każdy dzień oczekiwania na wybudzenie dłużył się w nieskończoność, podobnie jak czekanie na pierwsze efekty rehabilitacji, która zaczęła się w momencie, gdy otrzymałyśmy zielone światło do walki o przyszłość. 

To, z czym musiałyśmy się zmierzyć było niezwykle ciężkim doświadczeniem… Emilka dawała z siebie wszystko podczas każdego spotkania ze specjalistami, a ja walczyłam o każdą złotówkę, by pokryć rosnące koszty opieki nad chorą córeczką. Brak środków spędzał mi sen z powiek, ale nie straciłam nadziei. Wiedziałam, że dla mojego dziecka jeszcze nie wszystko stracone. Choroba nie mogła odebrać więcej! To cierpienie musiało się wreszcie skończyć… 

Operacja uratowała Emilce życie 3 lata temu, ale z jej konsekwencjami walczymy do dziś. W ostatnim czasie osiągnęłyśmy wiele - udało się pozbyć rurki tracheotomijnej, co pozwoliło Emi znów jeść i mówić. Brzmi banalnie? Dla mnie to jak mały cud. Wreszcie mogę usłyszeć głos mojej córeczki i każdego dnia słyszę go coraz wyraźniej, bo odzyskiwanie go to proces. 

Emilia Wiatrowska

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, bo podawanie Emilii posiłków wciąż stanowi wyzwanie, bo w tym momencie może przyjmować tylko część produktów, a skolioza, pomimo intensywnych ćwiczeń jest coraz bardziej widoczna. Choroba jest jak piętno, bo powoduje, że strach o przyszłość nie znika ani na chwilę. Wręcz przeciwnie - wraca każdej nocy, kiedy podłączam Emilce respirator, by kontrolować oddech. By nie odeszła ode mnie we śnie… 

Wiem, że jeśli teraz stracimy możliwość rehabilitacji to, co udało się osiągnąć przepadnie. Nie mogę na to pozwolić! Emilka bardzo ciężko pracowała na każdy najmniejszy postęp. Jeśli ciało przestanie z nią współpracować, ona może się poddać, a do tego nie mogę dopuścić! Przeraża mnie to! Muszę prosić o pomoc - moja córeczka bardzo potrzebuje wsparcia, by dalej walczyć o zdrowie, sprawność i przyszłość. 

Już raz podarowaliście nam szansę. Wykorzystałyśmy ją na 110%. Jeśli możesz, wyciągnij do nas pomocną dłoń. O nic więcej nie proszę… Walczę o swoje dziecko - nie mogę się poddać. Twoje wsparcie to nasza nadzieja! 

8 991,00 zł ( 20,71% )
Do końca: 10 dni Brakuje: 34 414,00 zł
Wsparło 246 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0065300
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki